O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Rozpada się imperium medialne Orbana. Magyar nakazał przegląd mediów publicznych

Imperium medialne zbudowane przez byłego premiera Węgier Viktora Orbana, kluczowy filar 16 lat rządów nacjonalistycznego przywódcy, prędko się rozpada po zwycięstwie wyborczym opozycyjnej Tiszy i obecnego szefa rządu Petera Magyara - zauważyła w piątek agencja Reutera.

Viktor Orban, fot. PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS
Viktor Orban, fot. PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS

Organizacja Reporterzy bez Granic opisywała Węgry jako kraj, w którym rząd (Orbana) zbudował „imperium medialne podlegające rozkazom partii”, i umieściła to państwo na 68. na 180 miejsc w swoim rankingu wolności prasy. W 2010 roku, gdy Orban powrócił do władzy po kilku latach przerwy, Węgry zajmowały 23. pozycję. Reporterzy szacują, że ok. 80 proc. mediów w kraju podlegało pośrednio lub bezpośrednio władzy byłego premiera.

W ciągu kilku tygodni od wyborów wysoko postawieni przedstawiciele niektórych z najbardziej prominentnych mediów popierających poprzednie władze zostali odsunięci, a flagowy program informacyjny propagandy Orban - „Tenyek” na antenie telewizji TV2 - został zlikwidowany.

W mediach publicznych jeszcze przed formalnym objęciem władzy przez Magyara zaczęły pojawiać się głosy dotychczasowej opozycji, a wpływowi zwolennicy Orbana praktycznie zniknęli z portali społecznościowych.

Magyar, który nazwał media publiczne „fabryką kłamstw”, zobowiązał się do przywrócenia wolności prasy, stworzenia nowego prawa medialnego i powołania nowego organu nadzorującego media. Zapowiedział, że jego rząd i parlament, w którym większość konstytucyjną posiada Tisza, również będzie bardziej otwarty dla dziennikarzy.

Stacja TV2, poza wycofaniem swojego kanału informacyjnego, zwolniła po wyborach dyrektora wiadomości. Na początku maja do dymisji podał się redaktor naczelny prorządowego z czasów Orbana portalu Index. Portal ten opublikował w trakcie kampanii przedwyborczej rzekomy plan podniesienia podatków przez Tiszę. Sąd uznał następnie materiał za niezgodny z prawdą i nakazał Indexowi opublikowanie sprostowania.

Reuters zauważył, że w konsekwencji przegranej Orbana swoją aktywność w sieci drastycznie ograniczyła grupa popierających go influencerów znanych jako Megafon.

Zmiany odnotowano również w wiadomościach państwowej telewizji M1, która - według badań think tanku Republikon - znacząco faworyzowała Orbana, a opozycję przedstawiała przeważająco w złym świetle. „Tydzień po wyborach głosy w stacji były bardziej zróżnicowane, a relacje stały się bardziej zrównoważone” - zauważył Reuters.

Magyar nakazał w czwartek „kompleksowy i natychmiastowy” przegląd mediów publicznych i ich finansowania.

 

Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)

jbw/ kj/ sma/

Zobacz także

  • Rumen Radew, fot. PAP/EPA/LUONG THAI LINH
    Rumen Radew, fot. PAP/EPA/LUONG THAI LINH
    Specjalnie dla PAP

    Analityk OSW dla PAP: Radew nie będzie chciał iść na kurs kolizyjny z UE tak jak Orban

  • J.D. Vance, wiceprezydent USA, fot. PAP/EPA/WILL OLIVER / POOL
    J.D. Vance, wiceprezydent USA, fot. PAP/EPA/WILL OLIVER / POOL

    Vance leci na Węgry. Tak ma wesprzeć Orbana w ostatnich dniach przed wyborami

  • Premier Węgier Viktor Orban. Fot. PAP/Wiktor Dąbkowski
    Premier Węgier Viktor Orban. Fot. PAP/Wiktor Dąbkowski

    Orban odniósł się do wypowiedzi Tuska. „Kochaj i ratuj swój kraj”

  • Premier Donald Tusk. Fot. PAP/Piotr Nowak
    Premier Donald Tusk. Fot. PAP/Piotr Nowak

    Premier o doniesieniach ws. szefa MSZ Węgier: to jest absolutnie dyskwalifikujące

Serwisy ogólnodostępne PAP