O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Rumuńskie MSZ: widzimy znaki rosyjskiej ingerencji w wybory

Są znaki ingerencji rosyjskiej w trwające w niedzielę wybory prezydenckie w Rumunii - powiadomił rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych tego kraju. Oświadczenie jest odpowiedzią na wiadomość wysłaną rumuńskim użytkownikom Telegramu z konta rosyjskiego właściciela tej platformy.

Wybory w Rumunii (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/VICTOR LERENA
Wybory w Rumunii (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/VICTOR LERENA

Użytkownicy Telegramu w Rumunii otrzymali w niedzielę wiadomość z konta założyciela tego serwisu, Pawła Durowa, wskazującą na to, że nieokreślony kraj Europy Zachodniej próbował wyciszyć na platformie konserwatywne treści.

“Rząd (kraju) Europy Zachodniej skontaktował się z Telegramem, prosząc nas o uciszenie konserwatywnych głosów w Rumunii przed dzisiejszymi wyborami prezydenckimi” – głosi treść wiadomości.

Dalej podkreślono, że Telegram “kategorycznie odmówił” spełnienia tej prośby. “Nie można bronić demokracji, niszcząc demokrację. Nie można zwalczać ingerencji wyborczej poprzez ingerencję w wybory. Albo masz wolność słowa i uczciwe wybory, albo nie. A naród rumuński zasługuje na jedno i drugie” - dodano.

Na wiadomość tę zareagował w niedzielę resort dyplomacji Rumunii, podkreślając, że są to “wyraźne oznaki rosyjskiej ingerencji” w wybory w Rumunii. “Wirusowa kampania fake newsów na Telegramie i innych platformach społecznościowych ma na celu wpłynięcie na proces wyborczy” – napisał na portalu X rzecznik MSZ Andrei Tarnea.

Więcej

Głosowanie w USA Fot. PAP/EPA/DAVID MUSE
Głosowanie w USA Fot. PAP/EPA/DAVID MUSE

Raport PAP: wybory w USA od lat są priorytetem dla obcych wywiadów

Do sprawy odniosło się także MSZ Francji, kraju wiele razy oskarżanego w kampanii o ingerowanie w wybory przez obóz lidera radykalnie prawicowej AUR George Simiona, jednego z dwóch kandydatów w II turze niedzielnych wyborów prezydenckich.

“Na Telegramie i Twitterze krążą całkowicie bezpodstawne oskarżenia w sprawie domniemanej ingerencji Francji w wybory prezydenckie w Rumunii. Francja kategorycznie odrzuca te oskarżenia i wzywa wszystkich zaangażowanych aktorów do odpowiedzialności i poszanowania demokracji w Rumunii” – napisano.

Sztab wyborczy rywala Simiona, proeuropejskiego burmistrza Bukaresztu Simiona Dana oświadczył, że wiadomość na Telegramie, wysłana gdy lokale wyborcze są jeszcze otwarte, jest “wyraźną próbą wpłynięcia na wynik wyborów prezydenckich w Rumunii”.

Obywatele Rumunii w niedzielę głosują w II turze powtórzonych wyborów prezydenckich. Głosowanie odbywa się po tym, jak w grudniu ub. r. Sąd Konstytucyjny (SK) unieważnił pierwszą turę wyborów prezydenckich z 24 listopada 2024 r. Przyczyną tej decyzji były zarzuty wobec jednego z kandydatów - Calina Georgescu, który zdobył wówczas pierwsze miejsce – o nadużycia w kampanii i złamanie zasad uczciwej konkurencji wyborczej, a także wsparcie ze strony „aktora zewnętrznego” (Rosji).

Głosowanie w Rumunii trwa od 7 do 21 (godz. 6-20 w Polsce), tuż po zakończeniu opublikowane zostaną wyniki exit poll. Rumuni za granicą rozpoczęli głosowanie już w piątek.

Z Bukaresztu Maria Wiśniewska (PAP)

mws/ fit/ grg/

Zobacz także

  •  Prezydent RP Karol Nawrocki i prezydent Rumunii Nicusor Dan.  Fot. PAP/	Piotr Nowak
    Prezydent RP Karol Nawrocki i prezydent Rumunii Nicusor Dan. Fot. PAP/ Piotr Nowak

    Prezydenci Nawrocki i Dan: Polska na północy i Rumunia na południu to twierdze wschodniej flanki NATO

  • Niedźwiedź. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/Maciej Kulczyński
    Niedźwiedź. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/Maciej Kulczyński

    Atak niedźwiedzia w Rumunii. Nie żyje 53-letnia kobieta

  • Premier Rumunii Ilie Bolojan. Fot. PAP/EPA/Robert Ghement
    Premier Rumunii Ilie Bolojan. Fot. PAP/EPA/Robert Ghement

    Upadek koalicji rządowej w Rumunii. Co dalej? Ekspert podał najbardziej możliwy scenariusz

  • Ilie Bolojan. Fot. EPA/Robert Ghement
    Ilie Bolojan. Fot. EPA/Robert Ghement

    Rumuński parlament przegłosował wotum nieufności wobec proeuropejskiego rządu Ilie Bolojana

Serwisy ogólnodostępne PAP