Sejm nie zgodził się na odrzucenie projektu reformy PIP w pierwszym czytaniu
Sejm nie zgodził się w środę na odrzucenie projektu reformy Państwowej Inspekcji Pracy w pierwszym czytaniu. Wnioskowali o to posłowie PiS, argumentując, że regulacja jest niekorzystna zarówno dla pracowników, jak i przedsiębiorców. Projekt trafił do dalszych prac w komisji.
Za wnioskiem o odrzucenie projektu nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy głosowało 184 posłów, przeciw było 227, wstrzymało się czterech.
Projekt trafił tym samym do prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Posiedzenie komisji w tej sprawie zaplanowano na czwartek.
Krytyka projektu ze strony PiS
Wniosek o odrzucenie projektu złożył PiS podczas środowej debaty. Posłanka tej partii Urszula Rusecka oceniła, że procedowany projekt to „jedna wielka kompromitacja legislacyjna”. Przekonywała, że przyjęte w nim rozwiązania są złe, niekonstytucyjne oraz niekorzystne dla pracowników, przedsiębiorców i budżetu państwa.
- Podstawowa zasada prawa cywilnego, czyli zasada swobody zawierania umów, jest podstawowym prawem każdego Polaka. Ustawa o Państwowej Inspekcji Pracy nie powinna tego zmieniać – zaznaczyła Rusecka. Projekt krytycznie oceniła także Konfederacja.
Za dalszym procedowaniem regulacji opowiedzieli się za to członkowie koalicji rządzącej. Ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przypomniała, że „naczelnym celem tej reformy jest skuteczna walka z patologią śmieciowego zatrudnienia, jaka od lat trawi polski rynek pracy”. Jak mówiła, to walka z łamaniem prawa, „wypychaniem ludzi na nielegalne umowy dla szybkiego zysku” i nieuczciwą konkurencją wobec uczciwych przedsiębiorców.
Szefowa resortu zwróciła uwagę, że projekt nie zmienia Kodeksu pracy, zgodnie z którym w przypadku stosunku pracy jedyną legalną umową jest umowa o pracę i nie wolno takiej umowy zastępować umową cywilnoprawną. Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, że celem reformy nie jest likwidacja umów cywilnoprawnych, a skuteczne egzekwowanie prawa i ochrona pracowników.
Kamienie milowe KPO i stanowisko premiera
Nadanie inspekcji uprawnień do przekształcania umów to jeden z tzw. kamieni milowych, od którego realizacji zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy. Polska ma czas na wdrożenie unijnej dyrektywy do 30 czerwca br.
Pierwsza wersja projektu przygotowana w MRPiPS nie została zaakceptowana przez premiera Donalda Tuska. Jak tłumaczył w połowie stycznia szef rządu, przesadna władza dla urzędników wprowadzana reformą byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy przez wielu ludzi.
Nowa wersja projektu ukazała się pod koniec stycznia na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Podtrzymano w niej nadanie PIP kompetencji do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, doprecyzowany został jednak proces odwoławczy od decyzji inspektora. Odwołanie to będzie mogło być kierowane do okręgowego inspektora pracy, a następnie do powszechnego sądu pracy. Do czasu prawomocnego orzeczenia decyzja inspektora będzie wstrzymana. Projekt nie wprowadza więc rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji inspektora, jak zakładała pierwsza propozycja.
Możliwe działania inspektora pracy
Według projektu okręgowy inspektor pracy – w razie stwierdzenia nieprawidłowości – będzie miał możliwość wyboru środka reakcji: od wydania polecenia, poprzez wydanie decyzji stwierdzającej istnienie stosunku pracy lub skierowanie powództwa do sądu.
Po decyzji inspektora strony (pracodawca i pracownik) będą mogły zawrzeć umowę o pracę. Jeżeli taka czynność zostanie dokonana i uzyska aprobatę inspektora pracy, postępowanie zostanie zakończone bez potrzeby podejmowania dalszych czynności administracyjnych.
Strony będą mogły też ukształtować łączący je stosunek cywilnoprawny – w zakresie jego treści lub sposobu realizacji – w taki sposób, aby usunąć elementy charakterystyczne dla stosunku pracy oraz wyeliminować zarzuty niezgodności z przepisami prawa pracy. Inspektor pracy zostanie wyposażony w kompetencję do dokonania oceny prawidłowości realizacji wydanego polecenia. W przypadku oceny pozytywnej postępowanie również zostanie zakończone.
Ocena negatywna stanowić będzie podstawę do wszczęcia przez okręgowego inspektora pracy postępowania administracyjnego i albo wydania decyzji ustalającej istnienie stosunku pracy, albo wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub treści stosunku pracy.
Odwołanie od decyzji okręgowego inspektora pracy do sądu będzie można wnieść w terminie 30 dni. Projekt przewiduje, że rozpatrzenie odwołania przez sąd ma nastąpić w ciągu 30 dni.
Nowelizacja ma też wprowadzić ochronę pracowników przed niekorzystnym traktowaniem związanym z decyzją inspektora. W projekcie wskazano, że decyzja ta nie może być m.in. przyczyną wypowiedzenia stosunku pracy przez pracodawcę.
Projekt przewiduje też m.in. wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS na potrzeby kontroli i analizy ryzyka oraz usprawnienie kontroli PIP poprzez wprowadzenie kontroli zdalnych. Zakłada ponadto zwiększenie kar za wykroczenia przeciwko prawom pracowniczym. (PAP)
kkr/ agz/ mhr/ ep/