Serafin: do SAFE wprowadzono wyjątek, by rozruszać przemysł obronny w Polsce
Komisarz ds. budżetu UE Piotr Serafin powiedział w środę w Brukseli, że do unijnego programu pożyczek na obronę SAFE wprowadzono wyjątek m.in. po to, by „rozruszać” przemysł obronny w Polsce. Jak dodał, chodzi o możliwość realizowania projektów zamawianych wyłącznie przez jedno państwo członkowskie.
Polski komisarz, który brał udział w pracach nad projektem unijnego rozporządzenia ustanawiającego SAFE, przypomniał, że na etapie prac nad tym programem wprowadzono wyjątek od generalnej zasady dotyczącej realizowania projektów wspólnie przez państwa członkowskie. Według niego zgodnie z tym wyjątkiem do czerwca 2026 r. będzie można realizować projekty zamawiane wyłącznie przez jedno państwo UE.
- To był jeden z wyjątków, który, tak mówiąc szczerze, został wprowadzony m.in. po to, żeby rozruszać przemysł obronny w Polsce - powiedział Serafin, pytany o zarzuty opozycji w Polsce, która uważa, że konstrukcja programu będzie promować przemysł niemiecki.
- Plan, który został przedłożony przez rząd polski, zakłada koncentrację inwestycji na terytorium Polski - dodał komisarz.
Serafin powiedział również dziennikarzom, że porównywanie programu SAFE do Krajowego Planu Odbudowy (KPO), jeśli chodzi o możliwość blokowania wypłat, „jest o tyle nieadekwatne, że w KPO mówiliśmy o kamieniach milowych, o superkamieniach milowych, o wymaganych reformach”.
„Superkamieniami milowymi” nazywane były reformy w sądownictwie, które zostały zapisane w polskim KPO jako warunek rozpoczęcia wypłat pieniędzy z całego funduszu.
- Tutaj mówimy wyłącznie o ochronie interesów finansowych Wspólnoty i to jest, powiem uczciwie, także mój obowiązek, żeby zapewnić, że pieniądze europejskiego podatnika zostaną wydane w celach, na które zostały przeznaczone - podkreślił komisarz. - Mówimy tu o konflikcie interesów, mówimy o nieprzejrzystych zamówieniach publicznych, mówimy także o sytuacjach korupcyjnych - wymienił.
- Każde euro, które wydajemy z budżetu europejskiego, jest i musi być objęte czymś, co nazwałbym tarczą antykorupcyjną. Dotyczy to także programu SAFE - zaznaczył Serafin.
Jak podkreślił, biorąc pożyczki na obronę w ramach SAFE, Polska skorzysta z wiarygodności kredytowej największych europejskich gospodarek.
- W ubiegłym tygodniu mieliśmy emisję obligacji na około 11 mld euro. Obligacje o terminie zapadalności siedmiu lat wycenione były na poniżej 3 proc. Obligacje o terminie zapadalności 20 lat były wycenione na około 20 proc. Przeciętnie portfel obligacji, który sprzedajemy, to jest około 10 lat. Więc mówimy rzeczywiście o około 3 proc. - powiedział Serafin.
Dowodził, że tak atrakcyjne oprocentowanie bierze się z tego, że budżet UE, który będzie gwarantować pożyczki zaciągane w ramach SAFE, ma najwyższą wiarygodność kredytową. - Trudno więc będzie znaleźć na rynku tańszy, bardziej atrakcyjny instrument finansowy - podkreślił komisarz.
Serafin dodał, że pożyczki z SAFE przez 10 pierwszych lat nie muszą być spłacane. - Mamy wakacje kredytowe na pierwsze 10 lat i one mogą być naprawdę długookresowe, do 45 lat - zaznaczył.
We wtorek polski plan inwestycyjny dotyczący pieniędzy z SAFE został ostatecznie zatwierdzony przez UE. Polska otrzyma z niego blisko 44 mld euro w formie pożyczek.
Równolegle w Polsce prowadzone są prace nad ustawą wdrażającą instrument do polskiego prawa. W piątek przyjął ją Sejm, jednocześnie odrzucając poprawki PiS, który krytykuje kwestię przejrzystości wydawania środków z tego programu. Według polityków opozycji SAFE może zostać w przyszłości wykorzystany jako element politycznego nacisku na Polskę, podobnie jak - w ich ocenie - miało to miejsce w przypadku Krajowego Planu Odbudowy po pandemii COVID-19.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił w poniedziałek, że prezydent Karol Nawrocki powinien zawetować ustawę wdrażającą unijny program SAFE. Według niego program ma „potężne aspekty polityczne”, a jego celem jest zjednoczenie Europy „pod niemieckim przywództwem”.
Prezydent Karol Nawrocki zapytany w niedzielę w wywiadzie dla Polsat News, czy podpisze ustawę wdrażającą SAFE odparł, że „jeszcze mamy czas, jeszcze będą prace w Senacie nad tą ustawą”. Zaznaczył, że po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, na którym dyskutowane o SAFE, część obaw pozostała.
- Jest jednak kredyt do 2070 roku, z jednej strony wielka szansa, oczywiście nie można wpadać w emocje zupełnie negatywne wokół programu SAFE, ale z drugiej strony nie można też wpadać w taki publicystyczny huraoptymizm - zaznaczył prezydent.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ ap/ jpn/ ep/