O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Sikorski: mam nadzieję, że nasze ostrzeżenia spowodują, że Putin nie uruchomi prowokacji

Wicepremier RP Radosław Sikorski powiedział w poniedziałkowym wywiadzie dla CNN, że jego publiczne ostrzeżenia dotyczące możliwych rosyjskich prowokacji odwiodą Rosję od jej zamiarów. Zaznaczył też, że ma zaufanie do Stanów Zjednoczonych jako sojusznika.

Radosław Sikorski. Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN
Radosław Sikorski. Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN

W wywiadzie przeprowadzonym w przeddzień szczytu NATO, Sikorski odniósł się do swoich wcześniejszych wypowiedzi ostrzegających o możliwych prowokacjach Rosji wobec Polski. Szef MSZ ocenił, że Rosja nie ma sił, by zaatakować NATO frontalnie, a gdyby miała taki zamiar, byłoby to widoczne po ruchach jej wojsk. Dodał jednak, że możliwa jest np. „operacja pod fałszywą flagą”.

To, do czego są zdolni, to jakiegoś rodzaju prowokacja z użyciem fałszywej flagi i dronów - być może ukraińskich dronów - i następnie udawanie, że odpowiadają na nasz fałszywy, nieistniejący atak 

Radosław Sikorski

- Oni grają w takie gry, musimy być na to przygotowani. Musimy im powiedzieć, i to właśnie robimy, że wiemy, że zmierzają one do niczego dobrego — dodał.

Szef polskiej dyplomacji przypomniał ostrzeżenia amerykańskiego wywiadu z 2022 r. o tym, że Rosja szykuje prowokacje mające dać casus belli do inwazji na Ukrainę. - To powstrzymało Rosjan od faktycznego zrobienia tego (fabrykowania fałszywego pretekstu - PAP) — powiedział Sikorski. - Mam więc nadzieję, że te ostrzeżenia oznaczają, że Putin nie naciśnie guzika prowokacji - dodał.

Szef polskiej dyplomacji zapewnił jednocześnie, że Warszawa nadal ufa amerykańskim gwarancjom bezpieczeństwa i domaga się drugiej (po bazie w Redzikowie) stałej bazy USA na terytorium Polski, mimo że — jak dodał — dalsze redukcje amerykańskich wojsk w Europie „wyraźnie nadchodzą”.

Zapytany, czy demonstracja jedności NATO jest w Ankarze możliwa w sytuacji, gdy prezydent USA publicznie atakuje przywódców sojuszniczych państw, Sikorski odpowiedział, że „można się kłócić o poziomy wydatków i wciąż być dobrymi sojusznikami”. Przekonywał, że Sojusz „jest silniejszy od czasu, gdy Rosja zaatakowała Ukrainę", wskazując na wejście Finlandii i Szwecji oraz na skokowy wzrost europejskich wydatków obronnych, częściowo pod presją prezydenta Trumpa.

Prowadzący rozmowę dziennikarz wprost zapytał, czy Polska nie podziela wyrażanych w Europie wątpliwości co do wiarygodności amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa.

- Tak, mamy zaufanie — odparł Sikorski. 

 Mamy amerykańskie wojska na naszej ziemi i prosimy o więcej, w tym o drugą stałą bazę. Mamy już bazę obrony przeciwrakietowej, która chroni głównie Amerykę, ale też Europę

Radosław Sikorski

Do argumentu, że część sojuszników skarży się na brak konkretnych korzyści w zamian za rosnące wydatki, Sikorski odpowiedział pytaniem: - Jeśli ktoś naprawdę tak myśli, że mniej ufa USA, to powinien więcej wydawać na obronność, nie sądzi pan?

Odnosząc się do zapowiedzi szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o kolejnych redukcjach amerykańskiej obecności w Europie, Sikorski przyznał, że „redukcje wyraźnie nadchodzą”, a Stany Zjednoczone „wymagają od nas w Europie większych zdolności konwencjonalnych” — same natomiast pretendują do roli „kawalerii zza wzgórza”.

Zaznaczył przy tym, że nawet przy przesunięciu wojsk USA w inne regionu, Europa nadal będzie korzystać z amerykańskiej obecności i wsparcia, m.in. logistycznego, czy wywiadowczego.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ jm/ kgr/

Zobacz także

  • Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN
    Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN

    Sikorski o odtajnieniu donacji dla Ukrainy: dobre dla wspólnych relacji, pokaże jak dużo pomogliśmy

  • Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha (2L) i ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar (L) po spotkaniu z wicepremierem, szefem MSZ Radosławem Sikorskim w siedzibie Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie Fot. PAP/Albert Zawada
    Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha (2L) i ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar (L) po spotkaniu z wicepremierem, szefem MSZ Radosławem Sikorskim w siedzibie Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie Fot. PAP/Albert Zawada

    Po spotkaniu szefów MSZ Polski i Ukrainy. Co ustalono?

  • Radosław Sikorski i Władysław Kosiniak-Kamysz Fot. PAP/Paweł Supernak
    Radosław Sikorski i Władysław Kosiniak-Kamysz Fot. PAP/Paweł Supernak

    Przed szczytem NATO w Ankarze. Szef MON: Polska ma prawo zająć kluczową rolę

  • Andrij Sybiha i Radosław Sikorski Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Andrij Sybiha i Radosław Sikorski Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Szef MSZ spotka się z Andrijem Sybihą. Czego będą dotyczyć rozmowy?

Serwisy ogólnodostępne PAP