Sikorski o słowach Kaczyńskiego: tu już nie wystarczają argumenty, potrzebne są egzorcyzmy
Tu już argumenty nie wystarczają, potrzebne są egzorcyzmy - tak wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski odniósł się do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dotyczące ustawy wdrażającej program SAFE, że „proponowana nam jest Polska pod niemieckim butem”.
Prezes PiS pytany w poniedziałek, dlaczego prawie cały klub Prawa i Sprawiedliwości zagłosował w piątek w Sejmie przeciwko ustawie wprowadzającej unijny program dozbrajania SAFE. Według Kaczyńskiego, program SAFE ma „potężne aspekty polityczne”. - Jest wpisany w ten cel, który dzisiaj stawiają sobie przede wszystkim Niemcy. Europa zjednoczona pod przywództwem niemieckim ze wszystkimi tego konsekwencjami - zaznaczył prezes PiS. Stwierdził również, że niemiecki plan jest już „jasno i wprost” formułowany przez kanclerza Friedricha Merza. Ocenił też, Niemcy jako państwo postnazistowskie powinno „siedzieć w kącie i przepraszać, że żyje, a nie próbować przewodzić”.
Prezes PiS podkreślił, że „polska niepodległość nie ma po prostu ceny”. - I dlatego nawet jeżeli byśmy mieli trochę więcej zapłacić, to to jest nieporównanie bardziej opłacalne dla Polski, dla przyszłości także osobistej pomyślności Polaków, polskich rodzin niż to, co jest nam proponowane. Bo proponowana nam jest Polska pod niemieckim butem. My ten niemiecki but odrzucamy - oświadczył Kaczyński. Pytany, czy Karol Nawrocki powinien zawetować ustawę wdrażającą program SAFE, Kaczyński odpowiedział, że w jego przekonaniu prezydent powinien to zrobić. - Ale oczywiście to jest decyzja prezydenta, a nie moja - dodał.
O słowa Kaczyńskiego Sikorski był pytany w poniedziałek podczas konferencji prasowej.
- Tu już argumenty nie wystarczają, tu są potrzebne egzorcyzmy. Prezesowi naprawdę się coś odkleiło. Przypominam, że Niemcy są naszym sojusznikiem. Tak w Sojuszu Północnoatlantyckim, jak i członkiem naszej europejskiej rodziny. (Prezes PiS) próbuje znowu szczuć na sąsiada, do którego trafia jedna czwarta naszego eksportu - odpowiedział minister spraw zagranicznych.
Według szefa MSZ, dzięki m.in. wiarygodności Niemiec, które posiadają rating kredytowy AAA, mamy możliwość zaciągnięcia „bardzo korzystnej pożyczki na 40 lat z dziesięcioletnią karencją”. Jak podkreślił, rozwiązanie to jest dobre dla polskich finansów, wojska i bezpieczeństwa.
- Z zacietrzewienia ideologicznego - bo im nie przechodzi przez gardło, że Unia zrobiła coś dobrego dla Polski - teraz namawiają prezydenta do weta. (...)Jeżeli pan prezydent zawetuje, to znaczy, że jest przeciwko stabilnym finansom, bezpieczeństwu Polski i lepszemu wyposażeniu Wojska Polskiego - podkreślił Sikorski.
Wicepremier dopytywany o ewentualne weto prezydenta do ustawy o SAFE podkreślił: - Ustawa nie jest ustawą o przyjęciu SAFE. Jest tylko ustawą o stworzeniu bardziej transparentnego wehikułu instytucjonalnego do przyjęcia SAFE. Więc panie prezydencie, może pan wetować, SAFE i tak będzie, Wojsko Polskie i tak te pieniądze dostanie.
W ramach unijnego programu SAFE polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek, i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym. Celem SAFE jest jak najszybsze wzmocnienie obronności państw UE, poprzez zakupy sprzętu przede wszystkim w europejskim przemyśle. Instrument zaprojektowany jest tak, by finansować stosunkowo krótkoterminowe projekty, trwające maksymalnie do 2030 roku.
Sejm uchwalił w piątek ustawę wdrażającą program, osadzającą go na polskim gruncie prawnym. Umożliwi ona powołanie specjalnego, zarządzanego przez BGK funduszu, za pośrednictwem którego będą mogły być wydawane pieniądze z programu. Ustawą zajmie się teraz Senat.(PAP)
amk/ wni/ par/ ep/