Sikorski: żyjemy w czasach polikryzysu, zjawiska do niedawna niemożliwe stają się rzeczywistością
Zjawiska do niedawna uznawane za niemożliwe lub skrajnie nieprawdopodobne np. kryzysy zbrojne, blokady morskie czy wojny handlowe stają się rzeczywistością, żyjemy w czasach polikryzysu – mówił w środę w Szczecinie na 12. Międzynarodowym Kongresie Morskim, wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski.
Nawiązując w wystąpieniu inauguracyjnym do obecnej sytuacji geopolitycznej, Sikorski powiedział, że „od końca lutego patrzymy z niepokojem na Bliski Wschód”.
Szef MSZ zaniepokojony sytuacją na Bliskim Wschodzie
- Państwa Zatoki Perskiej stały się zakładnikami konfliktu, którego nie chciały i nie wywołały. Od ponad siedemdziesięciu dni nie mogą korzystać z akwenu, będącego fundamentem ich gospodarek, budżetów i co najważniejsze bezpieczeństwa – powiedział szef MSZ. Podkreślił, że skutki tego konfliktu odczuwa cały świat.
- Dystans ma małe znaczenie. Nic dziwnego, że oczy świata zwrócone są na Cieśninę Ormuz. Ale to przecież nie jedyne wody, które padają ofiarą zaostrzającej się rywalizacji, to samo dzieje się na Morzu Czerwonym, na Morzu Czarnym. Ta rywalizacja i te zagrożenia mają miejsce także tu, na Bałtyku – ocenił.
Wskazał, że Rosjanie zagrażają podmorskiej infrastrukturze, zakłócają sygnał GPS, a wiele statków ich "floty złomu, to pływające bomby ekologiczne". Podkreślił, że określanie Bałtyku mianem "wewnętrznego akwenu NATO jest – choć kuszące – to jednak nazbyt optymistyczne". W jego opinii, bagatelizowałoby to zagrożenie, z którym przyszło się mierzyć.
- Żyjemy w czasach polikryzysu. Ciemne chmury nadchodzą z kilku stron naraz. Zjawiska do niedawna uznawane za niemożliwe lub skrajnie nieprawdopodobne stają się częścią rzeczywistości – konflikty zbrojne, blokady morskie, wojny handlowe – powiedział Sikorski. Dodał, że „terminy dawno wyparte z dyskusji między sojusznikami tj. cła, dziś są określone mianem pięknych słów”.
Sikorski o relacjach międzynarodowych: mamy początki wielkiego sztormu
W relacjach międzynarodowych - stwierdził szef MSZ - „mamy początki wielkiego sztormu, ale jedno jest pewne, w czasie sztormów załoga musi pracować ręka w rękę, tylko działając razem możemy utrzymać stabilny kurs”.
Podkreślił, że Europa wie „dokąd płynąć”, a kierunki określają trzy punkty orientacyjne: bezpieczeństwo, gospodarka i demokracja. Nawiązując do pierwszego Sikorski przypomniał o podpisanej 8 maja umowie pożyczkowej z unijnego pogramu SAFE - pieniądze służyć będą dozbrojeniu Wojska Polskiego oraz rozwojowi przemysłu zbrojeniowego.
- Na obronność przeznaczamy już prawie 5 proc. PKB, które z każdym rokiem, nieprzerwanie od ponad trzech dekad rośnie. Jesteśmy pod tym względem liderem w całym NATO. Wysokie wydatki na zbrojenia to nie wyłącznie decyzja budżetowa, to wynik oceny realiów oraz wyraz naszej determinacji, by już nigdy nie utracić naszej suwerenności – powiedział Sikorski.
Uznał, że Bałtyk jest kluczowym kierunkiem strategicznym, dlatego wymaga lepszego zabezpieczenia. Wskazał przy tym potencjał programu budowy okrętów podwodnych "Orka", czy inwestycje w program budowy nowoczesnych fregat wielozadaniowych "Miecznik", które mają zapewnić Polsce i sojusznikom skuteczną broń.
- Szczególną dumą napawa rozwój rodzimych projektów tj. okrętów typu Kormoran, czy polskie bezzałogowce. O rozwoju zdolności obronnych powinniśmy myśleć nie tylko w kategoriach reakcji na zagrożenie, ale także inwestycji w przyszłość. Odpowiednio wydane miliardy złotych będą napędzać innowacje, tworzyć miejsca pracy i wzmacniać potencjał technologiczny. Dlatego bezpieczeństwo ściśle wiąże się z drugim priorytetem – gospodarką – zaznaczył szef MSZ.
Wyzwania UE. Szef MSZ: naszą siłą powinna być spójność
Ocenił, że wielkie wyzwania stoją też przez Unia Europejską: eliminacja barier na rynku wewnętrznym, wzmocnienie innowacyjności i lepsze wykorzystanie europejskich zasobów finansowych.
- Inwestycje muszą służyć wszystkim. Nie mogą utrwalać podziałów na starą i nową Unię, ani tworzyć nowych. Naszą siłą powinna być spójność – dodał. Ocenił, że w trudnych czasach inwestorzy szukają stabilizacji, a ludzie wolności i możliwości rozwoju.
- Jeśli Europa zapewni i jedno, i drugie, przyciągnie i talent i kapitał. Na pełnym morzu, w tak trudnych warunkach, przetrwają tylko zgrane załogi. Nie bójmy się więc bliskiej współpracy i śmiałych manewrów – podsumował Sikorski.
12. Międzynarodowy Kongres Morski to dwudniowe wydarzenie, podczas którego spotkają się przedstawiciele środowiska związanego z gospodarką morską.
Podczas Kongresu zaplanowano obszerne sesje plenarne i specjalistyczne debaty, które będą prowadzone w blokach tematycznych. Dotyczyć one będą kluczowych tematów branży morskiej, tj. bezpieczeństwo na Morzu Bałtyckim, wyzwania łańcuchów dostaw, funkcjonowanie armatorów w dynamicznym otoczeniu, rozwój portów i infrastruktury.
Uczestnicy rozmawiać też będą o wpływie geopolityki na globalną żeglugę. Nie zabraknie także dyskusji o stoczniach i sektorze offshore. Kongres potrwa do 14 maja.(PAP)
misz/ mok/ ppa/