Skandal wyborczy w Seulu. Dymisje w komisji po blokadzie urn i interwencji policji [WIDEO]
Do skandalu podczas krajowych wyborów samorządowych w Korei Południowej, które rozpoczęły się 3 czerwca, doszło w kilku seulskich dzielnicach. W lokalach wyborczych zabrakło kart, przez co część wyborców nie mogła oddać głosu.
Sytuacja wywołała oburzenie mieszkańców, którzy zarzucili urzędnikom próby fałszerstw. W dzielnicy Jamsil demonstranci fizycznie zablokowali dwie zapieczętowane urny. Dopiero w piątek rano policjanci rozproszyli tłum protestujących i zabezpieczyli urny zawierające ok. 2 tys. głosów.
W piątek przewodniczący południowokoreańskiej państwowej komisji wyborczej No Te Ak podał się do dymisji. Ze stanowiska zrezygnował również sekretarz generalny komisji.