O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Skubas: zawsze, kiedy cierpię, powtarzam sobie „życie jest piękne” [WYWIAD]

Bywa nazywany specjalistą od smutnych piosenek o miłości. Niedawno ukazał się jego nowy singiel „Życie jest piękne”. To piosenka o odnajdywaniu nadziei, wdzięczności, akceptacji. - Tak naprawdę ten utwór jest perspektywą osoby, która cierpi na depresję, ale która mimo wszystko próbuje znaleźć cień nadziei. Jestem w dość trudnym momencie życia, ale nie mogę na ten temat nic więcej powiedzieć – wyznaje w rozmowie PAP Life Skubas.

Radosław Skubaja, Skubas. Fot. materiały prasowe
Radosław Skubaja, Skubas. Fot. materiały prasowe

PAP Life: Rozmawialiśmy ponad dwa lata temu, kiedy ukazała się twoja ostatnia płyta - „W ogień”. Od tamtej pory wydałeś tylko trzy single. Zawsze potrzebujesz aż tyle czasu, żeby napisać piosenki? A może byłeś zajęty innymi sprawami niż tworzeniem muzyki?

Skubas: Kiedyś czekało się dłużej na płyty. Materiału mam znacznie więcej, natomiast cóż, tak po prostu się ułożyło. Nie mam specjalnego ciśnienia, żeby szybko wydać następną płytę, zresztą teraz rynek funkcjonuje inaczej.

PAP Life: Jesteś nazywany specjalistą od smutnych piosenek, ale swój najnowszy singiel, który miał premierę 30 czerwca, zatytułowałeś „Życie jest piękne”.

S.: Ale ten kawałek też nie jest wesoły. Może w warstwie muzycznej jest bardziej popowy i pozytywny, bo tekstowo na pewno nie: „Życie jest piękne, powtarzam sobie zawsze, kiedy cierpię. A czasem widzę jeden wielki bezsens”. Tak naprawdę ten utwór jest perspektywą osoby, która cierpi na depresję, ale która mimo wszystko próbuje znaleźć cień nadziei. Jestem w dość trudnym momencie życia, ale nie mogę na ten temat nic więcej powiedzieć.

PAP Life: „Życie jest piękne” ma 76 tysięcy wyświetleń (stan na 17 lipca). Sprawdzasz takie rzeczy?

S.: Oczywiście, że sprawdzam. Nie tworzę tylko dla siebie. Poza tym, to się zawsze przekłada na jakieś późniejsze działania, jak koncerty, więc ma to znaczenie.

PAP Life: Twój poprzedni singiel „Lepiej mu szło, kiedy pił”, wydany w kwietniu, spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem. To opowieść o trzeźwości, mierzeniu się z oczekiwaniami innych i budowaniu nowego etapu życia. To jeden z najbardziej osobistych utworów w twoim dorobku. Masz jakąś granicę, do której pozwalasz sobie na szczerość?

S.: Wydaje mi się, że im bardziej jesteśmy szczerzy w tym, co robimy, tym lepiej. Ale trudno powiedzieć, który utwór zarezonuje. Niekoniecznie taki bardzo szczery utwór musi być uniwersalny. Dla mnie chyba najbliższym i na pewno jednym z najważniejszych utworów jest „Doskonały przegrany”. Najlepiej mnie definiuje. Pisałem go, kiedy poczułem się oszukany, odtrącony, wiele straciłem. Wydaje mi się, że my wszyscy gdzieś myślmy o tej przegranej, czyli śmierci, tylko nie chcemy się do tego przyznać. Oczywiście dla jednych śmierć jest końcem, dla innych początkiem. Akceptacja tej ciemnej strony, porażek, które nieuchronnie przyjdą do każdego z nas, jest trudnym aspektem życia.

PAP Life: Twój zawód nieustannie wystawia cię na ocenę, porównywanie z innymi: kto ma więcej koncertów, czyje piosenki mają więcej wyświetleń. Jak sobie z tym radzisz?

S.: Chyba nikt nie jest wolny od takich porównań. Nie ukrywam, że żyję z koncertów i chciałbym ich mieć jak najwięcej. Więc jak inni mają ich bardzo dużo, a ja mam mniej, to mnie to dotyka. Nie ma chyba dobrego sposobu, jak sobie z tym radzić. Myślę, że po prostu trzeba nie wchodzić zbyt często na social media. Nie jest to łatwe, odnoszę wrażenie, że social media są inteligentnie wymyślonym narkotykiem.

PAP Life: Masz jakąś cechę czy mechanizm, który mimo przeszkód pozwala ci, iść do przodu i robić swoje?

S.: Nie wiem, czy mam wystarczająco dużo siły. Trudno powiedzieć. Natomiast nie mam za bardzo wyjścia. Muszę iść do przodu.

PAP Life: Wybrałeś sobie taką robotę, która ewidentnie podbija ego. Bo samo już to, że ludzie przychodzą, słuchają, oklaskują cię, zmienia perspektywę na „ja, ja, ja”.

S.: Czasami, jak uda mi się zagrać dobry koncert, to jest coś takiego.

Wydaje mi się, że sport jest dobrym sposobem, żeby dbać o zachowanie równowagi. Biegam, chodzę na boks. Zajęcie się ciałem pomaga oczyścić głowę, wyrzucić emocje. Niedawno wróciłem też do książki Julii Cameron „Droga artysty”, która jest takim 12-tygodniowym kursem rozwoju kreatywności. Zacząłem robić różne ćwiczenia z tej książki, które pomagają odblokować kreatywność, pomagają odzyskać poczucie bezpieczeństwa, odzyskać sprawczość.

Image
Radosław Skubaja, Skubas. Fot. materiały prasowe
Radosław Skubaja, Skubas. Fot. materiały prasowe

PAP Life: Jaką część twojego życia zajmuje teraz muzyka?

S.: Myślę, że słucham jej nie aż tak często jak kiedyś. Natomiast słucham dużo różnych podcastów psychologicznych. To pomaga mi wiele zrozumieć, także w relacjach.

PAP Life: Podkreślasz, jak ważne jest dla ciebie ojcostwo, twój syn. Wspominałeś, że co roku tworzyłeś utwór specjalnie dla niego. Dalej tak jest?

S.: Tak, 3 stycznia zawsze dostaje piosenkę. Jest coraz starszy i myślę, że może coraz bardziej będzie się tego wstydził, ale mam nadzieję, że ta tradycja zostanie.

PAP Life: Jak ojcostwo cię zmieniło?

S.: Na pewno musiałem zrezygnować z części siebie. Pojawiła się jakaś przestrzeń w moim sercu, której kiedyś nie było. Staram się z nim spędzać dużo czasu, często jeździmy na różne wycieczki. To jest budowanie bliskości. Wiem, że to jest bardzo cenne.

PAP Life: Czy w dzieciństwie słyszałeś „bądź grzeczny” czy raczej „bądź sobą”? Jaki przekaz dostałeś w wychowaniu?

S.: Właśnie nie do końca pamiętam, ale chyba, że trzeba być grzecznym. Dlatego się też zbuntowałem jak byłem nastolatkiem.

PAP Life: A ty jak starasz się wychować swojego syna?

S.: Na pewno nie każę mu być grzecznym chłopcem. (PAP Life)

Rozmawiała Iza Komendołowicz

ikl/ag/

Skubas czyli Radosław Skubaja, wcześniej znany jako Sqbass, MC Sqbass – pochodzący z Lublina wokalista, gitarzysta, kompozytor, wykonawca muzyki alternatywnej. Ma na koncie cztery albumy. W 2024 na festiwalu w Opolu razem z Józefiną zdobyli główną nagrodę w konkursie „Premiery” oraz statuetkę ZAIKS-u za najlepszy tekst utworu „Gdy jest brzydko”. W lipcu ukazał się jego najnowszy singiel „Życie jest piękne”.

Zobacz także

  • Aktor Morgan Freeman. Fot. PAP/EPA/SEBASTIEN NOGIER
    Aktor Morgan Freeman. Fot. PAP/EPA/SEBASTIEN NOGIER

    Morgan Freeman zapowiedział premierę bluesowego albumu i wypuścił pierwszy singiel

  • Artur Rojek. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
    Artur Rojek. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Artur Rojek nowym singlem otwiera kolejny rozdział swojej twórczości

  • Piotr Cugowski. Fot. PAP/Krzysztof Świderski
    Piotr Cugowski. Fot. PAP/Krzysztof Świderski
    Specjalnie dla PAP

    Piotr Cugowski: zawsze wiem, o czym chcę śpiewać [WYWIAD]

  • Wokalista Sobel. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
    Wokalista Sobel. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

    Pezet, Sobel i Quebonafide królami 2025 roku na polskim rynku muzycznym

Serwisy ogólnodostępne PAP