O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Sprawa śmierci Ewy Tylman. Sąd apelacyjny wydał wyrok

Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił we wtorek wyrok sądu I instancji uniewinniający Adama Z. od zarzutu zabójstwa Ewy Tylman i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd okręgowy. Orzeczenie jest prawomocne.

Oskarżyciel posiłkowy, ojciec Ewy Tylman, Andrzej Tylman (2P), prokuratorzy Jacek Szymanowski (2L) i Łukasz Wawrzyniak (L) oraz mec. Konrad Kunik (P) na sali rozpraw Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
Oskarżyciel posiłkowy, ojciec Ewy Tylman, Andrzej Tylman (2P), prokuratorzy Jacek Szymanowski (2L) i Łukasz Wawrzyniak (L) oraz mec. Konrad Kunik (P) na sali rozpraw Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Decyzja sądu oznacza, że Sąd Okręgowy w Poznaniu rozpozna sprawę Adama Z. już po raz czwarty.

W marcu 2025 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu po raz trzeci uniewinnił Adama Z. od zarzutu zabójstwa Ewy Tylman. Nie znalazł również podstaw do uznania go za winnego nieudzielenia pomocy kobiecie. Od tego orzeczenia apelację do sądu II instancji skierowali pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, ojca Ewy Tylman, i prokuratura, domagając się uchylenia nieprawomocnego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji.

Więcej

Oskarżony Adam Z. Fot.  PAP/Jakub Kaczmarczyk
Oskarżony Adam Z. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Minęło ponad 10 lat od śmierci Ewy Tylman. Sprawa Adama Z. znów na sądowej wokandzie

We wtorek sprawę rozpoznał Sąd Apelacyjny w Poznaniu. Po naradzie ogłosił orzeczenie i uchylił wyrok sądu I instancji uniewinniający Adama Z. od zarzutu zabójstwa Ewy Tylman. Jednocześnie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji. Wyrok jest prawomocny.


– Zastrzeżenia sądu okręgowego co do wiarygodności wyjaśnień oskarżonego z 2 grudnia 2015 r. dotyczyły tego ich fragmentu, co do którego nie było możliwości jego zweryfikowania innymi dowodami – wskazała sędzia i dodała, że „tego, co się wydarzyło w krytycznym momencie 23 listopada pomiędzy godziną 3.26 a 3.31, nie obserwowały żadne kamery ani świadek”.

Sąd zaznaczył, że wyjaśnienia oskarżonego co do wydarzeń do godz. 3.26, a następnie od 3.31 „są zbieżne z treścią innych dowodów zgromadzonych w sprawie i bezspornie wiarygodne”.

Ciało Ewy Tylman odnaleziono 25 lipca 2016 r. w Warcie na wysokości Czerwonaka. Ubrana w płaszcz, sweter, spodnie, obuwie na obcasie, które pokrzywdzona miała na sobie w czasie, kiedy zaginęła 23 listopada 2015 r. Przy zwłokach znaleziono torebkę pokrzywdzonej, w której ujawniono jej kartę płatniczą i telefon komórkowy. W spodniach pokrzywdzonej znaleziono klucze z brelokiem. W opinii biegłych w chwili wpadnięcia do wody podstawowe funkcje życiowe Ewy Tylman, w tym krążenie i oddychanie, były zachowane i nic w ocenie biegłych nie sprzeciwia się przyjęciu, że zwłoki Ewy Tylman mogły przebywać w środowisku wodnym od chwili jej zaginięcia, czyli od 23 listopada 2015 r. – powiedziała sędzia Diana Książęk-Pęciak.

Dodała, że wpadnięcie Ewy Tylman w tym dniu do rzeki potwierdza także przebieg czynności z użyciem psów tropiących, z których jeden znalazł ślad zapachowy przy rzece i tam ten ślad się urwał.

Sąd wskazał, że zarejestrowane przez kamery monitoringu zachowanie Adama Z. po godzinie 3.31 oraz treści rozmów przeprowadzonych przez niego z siostrą i jego partnerem wskazują, że zachowanie oskarżonego zmieniło się diametralnie w stosunku do jego zachowania w czasie, kiedy przemieszczał się z pokrzywdzoną.

O ile wcześniej zachowywał się spokojnie, szedł w uścisku z Ewą Tylman spokojnym krokiem, prowadząc logiczne rozmowy telefoniczne i to mimo upojenia alkoholowego, o tyle w czasie, kiedy pojawia się w oku kamery po zniknięciu z niego Ewy Tylman, gwałtownie przyspiesza kroku. W prowadzonych z siostrą i partnerem rozmowach jest chaotyczny, zdenerwowany, płaczliwy, przestraszony i zdezorientowany. Mimo to pozbywa się dowodu Ewy Tylman, w którego był posiadaniu – zaznaczyła sędzia.

Wskazała, że w ocenie sądu „te okoliczności jednoznacznie wskazują, że w czasie od godziny 3.26 do 3.31 oskarżony musiał być świadkiem jakiegoś wydarzenia z udziałem Ewy Tylman, które zmieniło jego zachowanie. Jeśli zaś wziąć pod uwagę, że w tym czasie Ewa Tylman pobiegła w kierunku Warty, zaginęła, a jej ciało wyłowiono osiem miesięcy później z tej właśnie rzeki, w której według wszystkich danych znajdowało się od 23 listopada 2015 r., to logiczne jest, że oskarżony, który przecież bezspornie udał się z Ewą Tylman w kierunku rzeki Warty, zobaczył fakt jej wpadnięcia do wody i to, jak odpływa z nurtem rzeki”.

Sędzia zaznaczyła, że dowód z wyjaśnień oskarżonego z 2 grudnia 2015 r. jest nie tylko dopuszczalny, ale w ocenie sądu apelacyjnego jest to dowód wiarygodny.

Skoro tak, to nie budzi w ocenie sądu apelacyjnego wątpliwości, że oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona przestępstwa nieudzielenia pomocy z art. 162 kk – zaznaczyła sędzia.

– Wszak dysponujemy opinią biegłych, z której wynika, że pokrzywdzona, wpadając do wody, miała zachowane funkcje życiowe, a sąd sam wykluczył, żeby oskarżony pozbawił Ewę Tylman życia bądź w inny sposób przyczynił się do jej śmierci. W tej sytuacji oskarżony, widząc, jak pokrzywdzona wpada do rzeki, miał prawny i moralny obowiązek udzielenia jej pomocy – dodała.

Wszak dysponujemy opinią biegłych, z której wynika, że pokrzywdzona, wpadając do wody, miała zachowane funkcje życiowe, a sąd sam wykluczył, żeby oskarżony pozbawił Ewę Tylman życia bądź w inny sposób przyczynił się do jej śmierci. W tej sytuacji oskarżony, widząc, jak pokrzywdzona wpada do rzeki, miał prawny i moralny obowiązek udzielenia jej pomocy 

Sędzia Diana Książęk-Pęciak

Ewa Tylman zaginęła w listopadzie 2015 r. Po kilku miesiącach z Warty wyłowiono jej ciało. Ze względu na znaczny rozkład zwłok biegli nie potrafili jednoznacznie określić przyczyny śmierci. Według aktu oskarżenia 23 listopada 2015 r. Adam Z. zepchnął Ewę Tylman ze skarpy, a potem nieprzytomną wrzucił do wody. Zarzucane Adamowi Z. zabójstwo z zamiarem ewentualnym to zbrodnia zagrożona dożywociem.

Sąd Okręgowy w Poznaniu trzykrotnie rozpoznawał sprawę i trzykrotnie uniewinniał Adama Z. Dwa pierwsze wyroki wydane przez sąd I instancji także zostały uchylone przez sąd apelacyjny, a sprawa była kierowana do ponownego rozpoznania. (PAP)

ajw/ joz/ kgr/

Zobacz także

  • Oskarżony Adam Z. Fot.  PAP/Jakub Kaczmarczyk
    Oskarżony Adam Z. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Minęło ponad 10 lat od śmierci Ewy Tylman. Sprawa Adama Z. znów na sądowej wokandzie

  • Adam Z. Fot.  PAP/Jakub Kaczmarczyk
    Adam Z. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Adam Z. po raz trzeci uniewinniony od zarzutu zabójstwa Ewy Tylman

  • Oskarżony Adam Z. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
    Oskarżony Adam Z. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Nie ma wyroku ws. Ewy Tylman, Sąd Okręgowy w Poznaniu wznowił przewód sądowy

  • Oskarżony. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
    Oskarżony. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Kolejny proces w sprawie śmierci Ewy Tylman. Kiedy oskarżony usłyszy wyrok?

Serwisy ogólnodostępne PAP