O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Strzały w kanale La Manche. Premier Wielkiej Brytanii zabrał głos

Brytyjski premier Keir Starmer wyraził w środę zaniepokojenie strzałami, jakie rosyjska fregata oddała do brytyjskiego jachtu, którym przez kanał La Manche płynęła para emerytów. Dodał jednak, że według oceny rządu były to strzały ostrzegawcze.

Brytyjski premier Keir Starmer. Fot. PAP/EPA/JAIMI JOY / POOL
Brytyjski premier Keir Starmer. Fot. PAP/EPA/JAIMI JOY / POOL

- To, co wydarzyło się w kanale (La Manche), było głęboko niepokojące. Nieodpowiedzialne. Ministerstwo obrony dokonało analizy. Według niej rosyjska jednostka dryfowała, a oddane strzały były strzałami ostrzegawczymi, w tym kontekście jest to więc istotne - oświadczył szef brytyjskiego rządu w wywiadzie dla BBC podczas szczyt G7 w Evian.

Jego zdaniem „nie powinno się to było stać. Para (emerytów) na jachcie musiała być przerażona”.

Zaniepokojenie wydarzeniem wyraził wcześniej James Cartlidge, minister obrony w konserwatywnym gabinecie cieni. - Rosja stwarza bezpośredniego zagrożeniu wobec naszego kraju - podkreślił, oceniając, że po zeszłotygodniowej dymisji ministra obrony laburzystowski rząd musi „zapanować nad sprawami obrony". W Wielkiej Brytanii trwa debata na temat finansowania obronności. Do dymisji podał się w zeszłym tygodniu minister obrony John Healey, oceniając, że w budżecie znajdzie się za mało pieniędzy na modernizację armii. Krytykę tę Starmer stanowczo odrzucił.

Rosyjska fregata oddała strzały ostrzegawcze

Emeryci Jane i Alan Kelvey powiedzieli BBC, że zdarzenie w kanale La Manche było „surrealistyczne", ale ocenili, że rosyjskie strzały nie były wymierzone w ich jacht. - Uważamy, że to był strzał ostrzegawczy, w powietrze - powiedziała Jane Kelvey. Oceniła jednak, że jacht nie był na kursie kolizyjnym, jak twierdzi rosyjskie ministerstwo obrony. Ani załoga, ani jacht nie ucierpiały.

Więcej

Rosyjska fregata Admirał Grigorowicz, zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/ALEXANDER KAZAKOV / SPUTNIK / KREMLIN POOL KREMLIN POOL
Rosyjska fregata Admirał Grigorowicz, zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/ALEXANDER KAZAKOV / SPUTNIK / KREMLIN POOL KREMLIN POOL

Incydent na kanale La Manche. Rosyjski okręt oddał strzały

Według brytyjskich mediów do zdarzenia z udziałem jachtu i fregaty Admirał Grigorowicz doszło we wtorek przed południem lokalnego czasu, ok. 20 mil morskich na południe od Wyspy Wight. Jacht, którym płynęła dwójka emerytów znajdował się wówczas w odległości ok. 450 metrów od Admirała Grigorowicza. Wszystko działo się poza brytyjskimi wodami terytorialnymi, ale w wyłącznej strefie ekonomicznej Zjednoczonego Królestwa.

Brytyjskie ministerstwo obrony podkreśliło we wtorkowym komunikacie, że strzały w kanale La Manche były „odosobnionym zdarzeniem" i miały na celu uniknięcie kolizji.

Admirał Grigorowicz był obecny w regionie od kilku tygodni i eskortować miał statki floty cieni, wykorzystywanej przez Rosję do omijania zachodnich sankcji na handel ropą naftową i skroplonym gazem - twierdzi BBC. Według źródeł brytyjskiego nadawcy publicznego wtorkowe zdarzenie nie ma związku z niedzielnym przejęciem przez brytyjskich komandosów statku z rosyjskiej floty cieni w kanale La Manche.

Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)

ada/ ap/ ppa/

Zobacz także

  • Czworo imigrantów zginęło podczas próby przeprawy przez kanał La Manche [WIDEO]

  • Rosyjski krążownik rakietowy Admirał Gołowko. Fot. PAP/EPA/VLADIMIR DOKIN
    Rosyjski krążownik rakietowy Admirał Gołowko. Fot. PAP/EPA/VLADIMIR DOKIN

    Rosyjska fregata z rakietami hipersonicznymi na Atlantyku

  • Brytyjskie służby graniczne na kanale La Manche. Fot. PAP/EPA/STUART BROCK
    Brytyjskie służby graniczne na kanale La Manche. Fot. PAP/EPA/STUART BROCK

    Wzrasta liczba ofiar zatonięcia łodzi z nielegalnymi imigrantami na La Manche

  • Migranci w Dover uratowani przez brytyjską Straż Graniczną. Grafika ilustracyjna. Fot. PAP/EPA/STUART BROCK
    Migranci w Dover uratowani przez brytyjską Straż Graniczną. Grafika ilustracyjna. Fot. PAP/EPA/STUART BROCK

    Europol: rozbito grupę przestępczą przemycającą migrantów przez kanał La Manche

Serwisy ogólnodostępne PAP