Syn Jaira Bolsonaro ogłosił start w tegorocznych wyborach prezydenckich. "Brazylia została porwana"
Flavio Bolsonaro, syn byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro, ogłosił w sobotę w Sao Paulo, że będzie kandydować w zaplanowanych na październik br. wyborach prezydenckich. Podkreślił, że mocno wierzy w swoją wygraną.
- Brazylia została porwana, dlatego zamierzam ją uwolnić z miejsca uwięzienia – powiedział podczas prezentacji kandydatury syn Jaira Bolsonaro, który był prezydentem kraju w latach 2019-2022.
Flavio, konserwatywny senator, od kilku miesięcy sugerował, że mógłby wystartować w wyborach. Podkreślał, że zależy mu na odsunięciu od władzy obecnego prezydenta, polityka lewicy Luiza Inacio Luli da Silvy.
Kandydat socjalistów wygrał wybory prezydenckie pod koniec 2022 r.; jego rywalem był wówczas Jair Bolsonaro, który nieznacznie przegrał. Wkrótce potem, bo 8 stycznia 2023 r. niezadowoleni z wyniku głosowania sympatycy Bolsonaro przypuścili szturm na główne urzędy państwowe w stolicy kraju, Brasilii, w tym na siedzibę głowy państwa.
We wrześniu 2025 r. Sąd Najwyższy Brazylii uznał zamieszki za nieudaną próbę zamachu stanu i uznał, że Jair Bolsonaro stał na ich czele; został za to skazany na 27 lat i trzy miesiące więzienia. Karę odbywa obecnie w formie aresztu domowego.
Dzień przed oficjalnym zgłoszeniem kandydatury Bolsonaro juniora ośrodek badawczy Datafolha opublikował wynik sondażu, zgodnie z którym Lulę w drugiej turze wyborów chce poprzeć 48 proc. ankietowanych, a Bolsonaro – 43 proc.
zat/ piu/ sma/