Szef MON: spojrzenie Polski na bezpieczeństwo i zagrożenia dobrze odbierane w NATO
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił po spotkaniu w Ramstein m.in. z sekretarzem generalnym NATO, że spojrzenie Polski na kwestie bezpieczeństwa i zagrożeń jest w Sojuszu „dobrze odbierane”. - Jesteśmy sprawdzonym i lojalnym sojusznikiem, wypełniamy nasze zobowiązania - powiedział.
W czwartek szef MON udał się do amerykańskiej bazy lotniczej w niemieckim Ramstein; na zaproszenie dowódcy wojsk NATO w Europie gen. Alexusa Grynkewicha spotkał się tam z najważniejszymi oficerami z sił zbrojnych państw NATO, a także sekretarzem generalnym Sojuszu Markiem Rutte. Tematem spotkania miała być przede wszystkim rola Polski w Sojuszu oraz jej zdolności operacyjne, a także mobilizacja europejskich sojuszników do zwiększania wydatków na obronność.
Wydatki na obronność
Na konferencji prasowej po powrocie Kosiniak-Kamysz podkreślił, że w swoim przemówieniu zwracał uwagę na zwiększenie wydatków europejskich, „żeby Europa była równorzędnym partnerem pod względem zdolności militarnych wobec Stanów Zjednoczonych”. -Odpowiedzialność Europy musi być większa - podkreślał.
Wicepremier przekonywał, że „nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych, ale też nie ma siły Stanów Zjednoczonych jako potęgi ogólnoświatowej bez ich udziału w NATO”. Wyraził też zadowolenie z faktu, że apele o potrzebie pilnego zwiększania wydatków na zbrojenia przez sojuszników do poziomu 5 proc. PKB zostały „tak dobrze przyjęte”; na takie zobowiązanie sojusznicy zgodzili się podczas zeszłorocznego szczytu NATO w Hadze.
- Rozmawialiśmy również o zdolnościach do operowania w różnych częściach świata przez wojska sojusznicze i jak ważna w tym wszystkim jest obecność Polski – relacjonował. - Mówiłem o naszych doświadczeniach, wspólnej historii, ale też o tym, że NATO to nie jest tylko instytucja i traktat, to nie tylko spotkania ministrów, ale przede wszystkim żołnierze, ich historie, ich życie i ryzyko oddania własnej krwi i własnego życia - mówił szef MON.
"Głos Polski jest słyszany i słuchany"
Jak ocenił, zaproszenie go jako jedynego spośród ministrów obrony w NATO na czwartkowe spotkanie „pokazuje, jak ważna jest dzisiaj rola Polski (...) i jak spojrzenie Polski na sprawę naszego wspólnego bezpieczeństwa jest postrzegane w strukturze państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, jak jesteśmy ważnym i sprawdzonym sojusznikiem”.
- Cieszę się bardzo, że głos Polski jest słyszany i słuchany; głos Polski, nasze spojrzenie na bezpieczeństwo i zagrożenia, nasza wrażliwość, są dobrze odbierane w NATO. Jesteśmy sprawdzonym, lojalnym sojusznikiem i wypełnimy wszystkie zobowiązania wobec naszych sojuszników wynikające z Traktatu Północnoatlantyckiego, łącznie z art.5 i liczymy na solidarność, bo Sojusz to solidarność dwukierunkowa - oświadczył Kosiniak-Kamysz.
Wsparcie dla Ukrainy
Wicepremier spotkał się w czwartek również z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem, z którym - jak mówił - rozmawiał m.in. o wsparciu dla Ukrainy i pozyskiwanych przez Polskę zdolnościach obronnych, a także o unijnym instrumencie SAFE, w ramach którego Polska będzie mogła skorzystać z dodatkowych 44 mld euro na inwestycje w obronność.
Szef MON został zapytany m.in. o zapowiadane od kilku tygodni przekazanie części, pozostających na wyposażeniu polskich Sił Powietrznych, samolotów bojowych MiG-29 Ukrainie i w zamian przekazanie Polsce przez Ukrainę m.in. dostępu do ukraińskich technologii związanych z dronami.
- Z naszej strony jest otwartość, sztaby rozmawiają ze sobą, jest jeszcze przegląd zdolności i możliwości wykorzystania MiGów przez armię ukraińską. Pewnie w najbliższym czasie przyjadą przedstawiciele Sił Zbrojnych Ukrainy, żeby ocenić, czy jakieś działania serwisowe, jakieś inne sprawy muszą być jeszcze rozstrzygnięte - zapowiedział szef MON.
Jak mówił, „z drugiej strony wprowadzamy zasadę wzajemności”. - Od nas dajemy coś bardzo ważnego, ale też oczekujemy zdolności dronowych. Nie chodzi o to, żeby to był sprzęt dronowy, bardziej chodzi o nabywanie umiejętności i zdolności. O tym rozmawiamy bardzo intensywnie i jest to na dobrej drodze, ale jeszcze ostateczna decyzja, czyli jakaś uchwała Rady Ministrów w tym względzie, nie została podjęta, czekamy na uzgodnienia pomiędzy sztabami - powiedział szef MON.(PAP)
mml/ mro/