O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Teleskop Webba wypatrzył zagadkową galaktykę

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba wykrył niespodziewane promieniowanie wodoru, pochodzące z galaktyki obecnej we wczesnym wszechświecie. Odkrycie to ma znaczenie dla zrozumienia wczesnego wszechświata.

Teleskop Jamesa Webba. Fot. domena publiczna/Wiki Commons
Teleskop Jamesa Webba. Fot. domena publiczna/Wiki Commons

Jak przypominają specjaliści Europejskiej Agencji Kosmicznej, jednym z kluczowych celów naukowych Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba jest badanie początków wszechświata dokładniej, niż było to kiedykolwiek możliwe. Mowa o czasie, kiedy formowały się pierwsze galaktyki.

Podstawowe znaczenie w tym zakresie ma niezwykła wysoka czułość teleskopu na światło podczerwone. To otwiera nowe możliwości badania tego, w jaki sposób powstawały te galaktyki oraz jaki wpływ miały na wszechświat.

Teleskop zaobserwował właśnie niezwykle odległą galaktykę JADES-GS-z13-1, obserwowaną w czasie zaledwie 330 milionów lat po Wielkim Wybuchu. Dla przypomnienia – wszechświat liczy 13,8 miliarda lat.

Naukowców coś bardzo zaskoczyło. Chodzi o jasną emisję światła o szczególnej długość fali światła, znanej jako emisja Lyman-α, za którą odpowiadają atomy wodoru. Emisja okazała się znacznie silniejsza, niż - jak uważano - było to możliwe na tak wczesnym etapie rozwoju wszechświata.

"Wczesny wszechświat był spowity gęstą mgłą neutralnego wodoru" – opowiada Roberto Maiolino z University of Cambridge and University College London. - "Większość tej mgły zanikła w procesie zwanym rejonizacją, który zakończył się około miliarda lat po Wielkim Wybuchu. GS-z13-1 została zaobserwowana, gdy wszechświat miał zaledwie 330 milionów lat, a mimo to wykazuje zaskakująco wyraźny, charakterystyczny sygnał emisji Lyman-α. Tymczasem można go zobaczyć dopiero wtedy, gdy mgła całkowicie opadnie. Ten wynik był całkowicie nieoczekiwany, patrząc z punktu widzenia teorii wczesnego formowania się galaktyk, i naprawdę zaskoczył astronomów".

Odkrycie promieniowania Lyman-α z tej galaktyki ma znaczenie dla zrozumienia wczesnego wszechświata – podkreślają naukowcy.

Źródło wykrytego promieniowania nie jest jeszcze znane. Badacze spekulują, że może nim być otaczający galaktykę zjonizowany wodór wytworzony przez populację nietypowych, bardzo masywnych, gorących i jasnych gwiazd. Mogły być one nawet typowe dla tego okresu. Innym rozwiązaniem może być aktywne centrum galaktyki, zasilane przez supermasywne czarne dziury.

"Było jasne, że Webb, podążając śladami Kosmicznego Teleskopu Hubble’a, będzie w stanie odkrywać coraz bardziej odległe galaktyki. Jednak, jak pokazuje przypadek GS-z13-1, zawsze miało być niespodzianką to, co ujawni na temat natury rodzących się gwiazd i czarnych dziur powstających na skraju kosmicznego czasu" – zwraca uwagę Peter Jakobsen z Uniwersytetu Kopenhaskiego.

Autor: Marek Matacz

mat/ zan/kgr/

Zobacz także

  • Zdjęcie ilustracyjne Fot. dimazel/Adobe Stock
    Zdjęcie ilustracyjne Fot. dimazel/Adobe Stock

    Gdzie spadły elementy chińskiej rakiety? Ekspert POLSA komentuje

  • Szansa na deorbitację chińskiej rakiety nad Polską rzędu 0,3 proc. Fot. PAP/Grzegorz Momot
    Szansa na deorbitację chińskiej rakiety nad Polską rzędu 0,3 proc. Fot. PAP/Grzegorz Momot

    Popularyzator astronomii: szansa na deorbitację chińskiej rakiety nad Polską rzędu 0,3 proc.

  • W piątek może dojść do wejścia w atmosferę Ziemi fragmentu chińskiej rakiety - ostrzegło RCB. Zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/Grzegorz Momot
    W piątek może dojść do wejścia w atmosferę Ziemi fragmentu chińskiej rakiety - ostrzegło RCB. Zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/Grzegorz Momot

    Fragment chińskiej rakiety może wejść w atmosferę Ziemi. Jest komunikat RCB

  •  Mike Smith, Dick Scobee, Ron McNairEllison Onizuka, Christa McAuliffe, Greg Jarvis, Judith Resnik. Fot. PAP/EPA/NASA
    Mike Smith, Dick Scobee, Ron McNairEllison Onizuka, Christa McAuliffe, Greg Jarvis, Judith Resnik. Fot. PAP/EPA/NASA

    40 lat temu prom kosmiczny Challenger rozpadł się w powietrzu

Serwisy ogólnodostępne PAP