Tenisistka Iga Świątek rozstała się z trenerem Wimem Fissette’em
Iga Świątek poinformowała o zakończeniu współpracy z belgijskim trenerem Wimem Fissette’em. Polska tenisistka pracowała pod jego okiem od października 2024 roku.
Belg był pierwszym zagranicznym trenerem Świątek, która wcześniej współpracowała z Piotrem Sierzputowskim i Tomaszem Wiktorowskim. To właśnie pod wodzą tego drugiego osiągnęła największe sukcesy, m.in. cztery tytuły wielkoszlemowe oraz pierwsze miejsce w światowym rankingu. Polka po rozstaniu z Wiktorowskim zapewniła, że chce się nadal rozwijać, a pomóc miał jej w tym doświadczony Fissette, którego filozofia trenerska opiera się na pozytywnym nastawieniu, wspólnym z podopiecznymi podejściu do tenisa oraz zespołowości.
Największy sukces, jaki osiągnęła z Belgiem, to zwycięstwo w ubiegłorocznej edycji wielkoszlemowego Wimbledonu, który wygrała po raz pierwszy. Był to jej szósty triumf w Wielkim Szlemie. Pod jego wodzą była też najlepsza w turniejach w Cincinnati i Seulu. To jedyne dwa tytuły w imprezach WTA, które zdobyła z Fissette’em w sztabie.
Gorsza forma Polki od początku sezonu
Zwolnienie trenera jest pokłosiem słabej formy Świątek, jaką prezentuje od początku tego sezonu. Po raz pierwszy od sześciu lat nie dotarła do półfinału żadnej imprezy, a drugi rok z rzędu nie wygrała żadnego turnieju w trzech pierwszych miesiącach. Jej dorobek z czterech startów to trzy ćwierćfinały, spadła też w światowym rankingu z drugiego na trzecie miejsce.
W czwartek w Miami odpadła natomiast w drugiej rundzie. - Straciłam pewność siebie. Za dużo myślę, jestem zdezorientowana. W drugim i trzecim secie to był po prostu słaby mecz w moim wykonaniu. Przestałam sobie radzić taktycznie, a gdy próbuję coś zmienić, mój tenis całkiem się załamuje - przyznała Raszynianka po porażce z Magdą Linette 6:1, 5:7, 3:6.
Poprzednio udział w turnieju po premierowym pojedynku zakończyła w sierpniu 2021.
Załamania dyspozycji w trakcie meczów określiła, jako „najgorszy koszmar, jaki może przytrafić się czołowej tenisistce”. - Muszę to przeżyć i znaleźć rozwiązanie - zaznaczyła.
Polka czeka na triumf
Na turniejowe zwycięstwo, czy chociażby półfinał, nie licząc triumfu w drużynowym United Cup w styczniu, najlepsza polska tenisistka w historii czeka od 21 września, kiedy triumfowała w zawodach WTA 500 w Seulu, gdzie zabrakło wielu czołowych zawodniczek.
„Miami nie było dla mnie łatwe. Czuję rozczarowanie, zawód, oczywiście poczucie niepokoju i odpowiedzialności za to, co się wydarzyło na korcie. Mam też sporo ważnych wniosków, z którymi idę dalej i myślę, że to bardzo ludzkie. Jednocześnie, po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissette’em podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą” - napisała Świątek w portalu społecznościowym.
„To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy — w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń” - dodała 24-letnia Raszynianka, nawiązując do zwycięstwa w Wimbledonie.
„Daję sobie chwilę na zadbanie o siebie, ułożenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału” - zakończyła.
Fissette do Świątek: jestem pewien, że osiągniesz sukcesy
Belg w październiku 2024 zastąpił Tomasza Wiktorowskiego. Po ogłoszeniu przez Świątek zakończeniu współpracy podziękował jej za wspólne chwile, przekazał jej także życzenia powodzenia i dalszych sukcesów. „Jestem pewien, że je osiągniesz” - napisał w portalu społecznościowym.
Fissette w poście internetowym zwrócił uwagę, że życie potrafi być przewrotne i nigdy nie wiadomo, kogo spotka się na swojej drodze. Przypomniał moment poznania Świątek podczas juniorskiego Wimbledonu, który Polka wygrała w 2018 roku.
„Siedem lat później wygraliśmy razem. Piękna historia” - nawiązał do ubiegłorocznego triumfu Świątek na londyńskiej trawie.
Jak zaznaczył, oboje z tenisistką pragnęli czegoś więcej i do czegoś więcej dążyli.
„Igo, życzę ci powodzenia i sukcesów w przyszłości. Jestem pewien, że je osiągniesz” - zaznaczył.
Trzecia w światowym rankingu Polka podkreśliła, że reszta jej sztabu pozostaje bez zmian. Nie poinformowała jeszcze, kto będzie jej nowym szkoleniowcem.
Świątek będzie miała teraz czas na odpoczynek, bowiem po zakończeniu turnieju w Miami tenisistki zmieniają nawierzchnię na ziemną, czyli Polki ulubioną. Najbliższe rozgrywki, w których ma wystąpić, to impreza WTA 500 w Stuttgarcie w dniach 13 - 19 kwietnia. 24-letnia zawodniczka triumfowała w niej dwukrotnie - w 2022 i 2023 roku. (PAP)
msl/ pp/ ał/ ppa/