O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Nielegalna wycinka kilkuset drzew w obszarze Natura 2000 w Toruniu. Miasto zgłosiło sprawę na policje

Toruński magistrat zgłosił na policję nielegalną wycinkę kilkuset drzew w lesie łęgowym na Kępie Bazarowej w obszarze Natura 2000; drzewa zostały powalone siekierami. Miasto apeluje o pomoc w ujęciu winowajców.

Miejsce nielegalnej wycinki drzew w obszarze Natura 2000 w lesie łęgowym na Kępie Bazarowej w Toruniu. Fot. PAP/Tomasz Węcławsk
Miejsce nielegalnej wycinki drzew w obszarze Natura 2000 w lesie łęgowym na Kępie Bazarowej w Toruniu. Fot. PAP/Tomasz Węcławsk

Sprawę wycinki siekierami kilkuset drzew zgłosił miejskim służbom reporter PAP, który był na miejscu po sygnale od jednego z toruńskich społeczników. Rzecznik toruńskiego magistratu Marcin Centkowski poinformował w piątek, że nielegalna wycinka miała miejsce na powierzchni blisko 1,3 ha w granicach obszaru Natura 2000 na Kępie Bazarowej.

– Podczas przeglądu drzewostanu przeprowadzonego w połowie grudnia ubiegłego roku nie stwierdzono jakichkolwiek oznak nielegalnej wycinki, co sugeruje, że ten haniebny czyn mógł mieć miejsce w okresie świątecznym – wskazał Centkowski.

Kierownik referatu utrzymania zieleni Urzędu Miasta Torunia Tomasz Kozłowski powiedział PAP na miejscu, że pracuje w tej branży kilkadziesiąt lat, ale takich szkód wykonanych w obszarze chronionym bez żadnego jasnego powodu nie widział.

– Przecież tu nikt nie robił tego, aby ukraść drewno. Drzew powalonych jest kilkaset. Zdecydowana większość to drzewa zdrowe. Nikt od dziesięcioleci nie tnie w lasach siekierami. Trudno mi uwierzyć w to, co tu widzę – mówił wyraźnie poruszony Kozłowski. Wyjaśnił, że miasto zgłosiło na policję znaczne straty w środowisku w obszarze chronionym.

Reporter PAP spotkał na miejscu pracujących policjantów. Jedną z czynności będzie przeglądanie monitoringu w okolicznych dojazdach do punktu widokowego na lewym brzegu Wisły, żeby spróbować namierzyć sprawcę bądź sprawców.

– Musiało do tego dojść w okresie świątecznym. Ile osób musiało to robić? Trudno powiedzieć. Odgłos siekiery nie jest tak alarmujący jak piły motorowej, więc może dlatego nikt nic nie zgłaszał – powiedział Kozłowski.

Magistrat podkreśla, że straty przyrodnicze są znaczące. Urząd Miasta zwrócił się do mieszkańców z prośbą o pomoc w wyjaśnieniu tej sprawy. – Jeżeli ktoś posiada jakiekolwiek informacje, które mogłyby pomóc w ustaleniu sprawców, prosimy o ich przekazanie Komendzie Miejskiej Policji w Toruniu. Jednocześnie dziękujemy tym osobom, które zgłosiły sprawę do WŚiE UMT. Dziękujemy, że wspólnie troszczymy się i z uwagą podchodzimy do terenów zielonych w naszym mieście – wskazali przedstawiciele magistratu.

Kozłowski powiedział PAP, że tak masowe nielegalne działanie powoduje realne obawy o miejski drzewostan. Około kilometra od miejsca zdarzenia znajduje się rezerwat Kępa Bazarowa.

Dr Lucjan Rutkowski z Instytutu Biologii UMK powiedział PAP na miejscu, że wśród ściętych drzew są klony jawory, olchy, wiązy, jesiony. Część miała średnicę ponad 100 centymetrów i mogła rosnąć ok. 70-80 lat. Wycięto też wiele młodszych drzew. – Trudno mi sobie wyobrazić, ile siły i pracy trzeba, żeby dokonać tak wielkiej wycinki. Najgorsze jest to, że w wielu punktach w miejsce rodzimego drzewostanu wejdzie teraz inwazyjny klon jesionolistny – ocenił przyrodnik.

Rzecznik prasowy toruńskiej policji asp. Dominika Bocian potwierdziła PAP prowadzenie czynności w tej sprawie przez funkcjonariuszy. – Policjanci zostali powiadomieni przez pracownika Urzędu Miasta o nielegalnym wycięciu drzew na terenie Natura 2000 przy ul. Majdany w Toruniu. Policjanci udali się na miejsce i prowadzili pierwsze czynności, m.in. oględziny – przekazała asp. Bocian.

Wiceprezes Fundacji Zielone Kujawy Mariusz Warachim był w piątek na miejscu wycinki. – Wygląda to na robotę szaleńca. Nie wierzę jednak, że nikt wokół nie słyszał, gdy ścinanie siekierami trwało. Nigdy niczego takiego nie widziałem w obszarze chronionym. Tu nawet nie chodziło o kradzież drewna, a o jakiś obłęd i myślenie na zasadzie: naprawię las. Tak to wygląda. Inaczej nie umiem sobie tego wytłumaczyć. Część drzew była ścięta z liśćmi, więc musiało to być jesienią, ale większość padła na pewno w grudniu. Gdy drzewo spada, jest jednak huk. Samo rąbanie siekierą to także trzask i hałas. Naprawdę dziwne jest to, że tego nikt nie słyszał – analizował Warachim.

Podkreślił, że zrąbano przede wszystkim cenne gatunki drzew. Fundacja Zielone Kujawy złożyła zawiadomienie w tej sprawie do Urzędu Marszałkowskiego. – Urząd miasta szybko zadziałał, to trzeba pochwalić. Znaleźliśmy tu piękne, wielkie powalone klony polne o obwodzie w odziomku ok. 230 cm. Nie tknięto drzew suchych, które niedługo i tak padną, ale wycięto same cenne gatunki. Tragedia – ocenił Warachim.

Tomasz Więcławski (PAP)

twi/ aba/ grg/

Zobacz także

  • Fot. PAP/Tytus Żmijewski
    Fot. PAP/Tytus Żmijewski

    Wojciech Jagielski: wojna jest zaprzeczeniem wszystkiego, co ludzkość próbuje ułożyć w katalogi wartości [WIDEO]

  • Fot. PAP/Tytus Żmijewski
    Fot. PAP/Tytus Żmijewski

    Kultura Toruńskiego Piernika trafiła na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego [NASZE WIDEO]

  • Mieczysława Wilczewski na tle muralu. Fot. PAP/	Tytus Żmijewski
    Mieczysława Wilczewski na tle muralu. Fot. PAP/ Tytus Żmijewski

    Kolejna atrakcja turystyczna w Toruniu. Odsłonięto mural na podstawie obrazu "Chełmionka" [GALERIA]

  • Sanktuarium św. Jakuba Apostoła w Toruniu Fot. PAP/Tytus Żmijewski
    Sanktuarium św. Jakuba Apostoła w Toruniu Fot. PAP/Tytus Żmijewski

    Niezwykłe odkrycie w kościele św. Jakuba w Toruniu. Na ścianach widniały późnośredniowieczne polichromie

Serwisy ogólnodostępne PAP