O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Tragiczny pożar w Myjomicach. 11-letni chłopiec nie przeżył, matka walczy o życie

W Myjomichach k. Kępna 11-letni chłopiec zmarł z powodu zatrucia się gazami pożarowymi, a jego matka trafiła do szpitala. Ojciec zdołał uratować roczne i czteroletnie dzieci.

Akcja gaszenia pożaru domu jednorodzinnego w Myjomicach k. Kępna. Fot. PAP/Tomasz Wojtasik
Akcja gaszenia pożaru domu jednorodzinnego w Myjomicach k. Kępna. Fot. PAP/Tomasz Wojtasik

Tuż przed godz. 15.00 w piątek policja i straż pożarna w Kępnie zostały zawiadomione, że z domu jednorodzinnego w Myjomicach przy ul. Jeżynowej wydobywają się kłęby dymu. Po przyjeździe na miejsce ustalono, że bezogniowy pożar zaczął się na poddaszu.

Więcej

Kwiaty i znicze przed miejscem tragedii w Crans-Montanie, fot. PAP/EPA/KEYSTONE/CYRIL ZINGARO
Kwiaty i znicze przed miejscem tragedii w Crans-Montanie, fot. PAP/EPA/KEYSTONE/CYRIL ZINGARO

Tragedia w szwajcarskim kurorcie. Sąd utrzymał areszt wobec właściciela baru

– Wszystkie znajdujące się tam rzeczy użytkowe zaczęły żarzyć się bez płomienia, wydzielając trujące gazy – powiedział PAP rzecznik prasowy kępińskiej straży pożarnej st. kpt. Paweł Michalski.

W tym czasie w domu było pięć osób, rodzice z trojgiem dzieci w wieku 1, 4 i 11 lat. Mężczyzna wyniósł z domu najmłodsze dzieci, ale kobieta i 11-letni chłopiec stracili przytomność. Z pomocą przyszli strażacy, którzy ich wynieśli.

– Okazało się, że chłopiec nie żyje. Po trwającej kilkadziesiąt minut reanimacji 38-letnią matkę przewieziono do kępińskiego szpitala – powiedział.

Na miejscu zdarzenia pracuje grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Kępnie – powiedziała PAP rzeczniczka prasowa mł. asp. Anita Wylęga. Dodała, że okoliczności zdarzenia na razie nie są znane.

Więcej

Strażacy na miejscu pożaru, fot. PAP/EPA/JEROEN JUMELET
Strażacy na miejscu pożaru, fot. PAP/EPA/JEROEN JUMELET

Dwa wybuchy i wielki pożar w holenderskim Utrechcie. Są ranni

Rzecznik straży powiedział PAP, że w domu nie było zamontowanych czujek dymu.

– Pożar rozwijał się niezauważony. Wystarczy parę wdechów gazów pożarowych, które mają silne działanie trujące, żeby stracić przytomność – powiedział.

Ewa Bąkowska (PAP)

bak/ joz/ ep/

Zobacz także

  • Kwiaty i znicze przed miejscem tragedii w Crans-Montanie, fot. PAP/EPA/KEYSTONE/CYRIL ZINGARO
    Kwiaty i znicze przed miejscem tragedii w Crans-Montanie, fot. PAP/EPA/KEYSTONE/CYRIL ZINGARO

    Tragedia w szwajcarskim kurorcie. Sąd utrzymał areszt wobec właściciela baru

  • Kwiaty i znicze w hołdzie ofiarom przed barem w Crans-Montanie, fot. PAP/EPA/KEYSTONE/CYRIL ZINGARO
    Kwiaty i znicze w hołdzie ofiarom przed barem w Crans-Montanie, fot. PAP/EPA/KEYSTONE/CYRIL ZINGARO

    Prezydenci Szwajcarii, Włoch i Francji upamiętnili ofiary pożaru w Crans-Montanie

  • Radiowóz policyjny. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/Krzysztof Ćwik
    Radiowóz policyjny. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/Krzysztof Ćwik

    Tragedia na warszawskim Mokotowie. W mieszkaniu znaleziono zwłoki kilkumiesięcznego dziecka

  • Setki osób oddają hołd ofiarom pożaru w Crans-Montanie. Fot. PAP/	Sylwia Wysocka
    Setki osób oddają hołd ofiarom pożaru w Crans-Montanie. Fot. PAP/ Sylwia Wysocka

    Tragedia w Szwajcarii. Zidentyfikowano 11 ofiar pożaru

Serwisy ogólnodostępne PAP