Trump: moja władza nie ma ograniczeń
Prezydent USA Donald Trump zaprzeczył w czwartek w rozmowie z Axiosem, by wojna z Iranem ujawniła ograniczenia jego władzy. Dodał, że wynegocjował porozumienie z Teheranem, by nie dopuścić do światowego kryzysu gospodarczego.
Trump rozpoczął wojnę z Iranem, domagając się jego „bezwarunkowej kapitulacji”. Ostatecznie zakończył ją jednak, podpisując ograniczone wstępne porozumienie - napisał Axios.
Prezydent zaprzeczył, jakoby doświadczenie to w jakikolwiek sposób uświadomiło mu jego ograniczenia. Zapytany, czego nauczył się o granicach swojej władzy, odpowiedział: - Nie ma żadnych ograniczeń.
Jeszcze nie dostałem takiej lekcji. Wiem, że (ograniczenia) istnieją, ale nie ma ograniczeń
Powiedział też, że USA „całkowicie pokonały militarnie” Iran oraz że podpisane memorandum „prawdopodobnie jest bezwarunkową kapitulacją”.
Sytuacja ws. cieśniny Ormuz
Trump obruszył się na opinie krytyków, pytających, dlaczego nie był twardszy wobec Iranu. - Jedyny sposób, żebym mógł być bardziej stanowczy, to wejść tam na kolejne dwa lub trzy tygodnie i dalej bombardować ich bez opamiętania. Prawda? Ale co by nam to dało? Cieśnina Ormuz nie byłaby otwarta - powiedział prezydent.
- Przez wiele miesięcy nie mielibyśmy ropy. Gdy spadają bomby, to ją automatycznie zamykają – kontynuował. - To jest sytuacja, która mogłaby wywołać światową depresję - oznajmił.
Jak napisał Axios, według źródła Trump prywatnie wyrażał obawy, że światowe rezerwy ropy zaczynają się wyczerpywać, a przedłużające się zamknięcie Ormuzu mogłoby wywołać globalny szok na rynku naftowym.
Według portalu to pokazuje, dlaczego Trump zgodził się na to porozumienie, zamiast na maksymalistyczne warunki, które zapowiadał przed wojną.
Wstępne porozumienie z Iranem, które ma doprowadzić do pełnego otwarcia cieśniny Ormuz w zamian za zawieszenie sankcji na irańską ropę, Trump podpisał w nocy ze środy na czwartek w Wersalu.
W obliczu podpisania umowy Trump mierzy się z krytyką części polityków we własnej partii, którzy zarzucali mu słabość wobec Iranu lub otrzymywanie złych porad od doradców. Wśród krytyków porozumienia byli m.in. senator Ted Cruz, czy też Republikanie w komisjach sił zbrojnych i wywiadu. Senator Bill Cassidy ocenił, że „(Ronald) Reagan musi się przewracać w grobie" a umowa z Iranem jest największą klęską polityki zagranicznej od dekad.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ sp/ ppa/