Trump: poinstruowałem Pentagon, by o pięć dni odroczył ataki na elektrownie w Iranie
Prezydent USA Donald Trump przekazał w poniedziałek na platformie Truth Social, że poinstruował ministerstwo wojny, by o pięć dni odroczyło wszelkie amerykańskie ataki na irańskie elektrownie. Uzasadnił to postępem w negocjacjach prowadzonych przez Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera.
Trump poinformował we wpisie pisanym wielkimi literami, że przez ostatnie dwa dni przeprowadził z Iranem „bardzo dobre i produktywne rozmowy dotyczące całkowitego rozwiązania działań wojennych na Bliskim Wschodzie”.
„W oparciu o (...) ton tych głębokich, szczegółowych i konstruktywnych rozmów, które będą trwać przez cały tydzień, poinstruowałem ministerstwo wojny (obrony - PAP), aby odroczyło wszelkie ataki na irańskie elektrownie i infrastrukturę energetyczną o pięć dni pod warunkiem pomyślnego przebiegu trwających spotkań i dyskusji” - napisał prezydent USA na swojej platformie społecznościowej.
Trump powiedział potem w rozmowie telefonicznej z dziennikarką Fox Business Marią Bartiromo, że Iran „bardzo chce zawrzeć porozumienie” i że może dojść do tego nawet wcześniej, niż za pięć dni. Pytany o zaprzeczenie ze strony Iranu, by takie rozmowy faktycznie były prowadzone, odparł, że „nie wie, o czym oni mówią”, bo ostatni kontakt odbył się w niedzielę wieczorem, a USA reprezentowali jego zięć Jared Kushner i specjalny wysłannik Steve Witkoff. Dodał przy tym, że w Iranie trudno jest otrzymywać informacje, bo siły USA zniszczyły dużą część irańskiej infrastruktury.
W innym wywiadzie, dla CNBC, zaznaczył, że jemu również zależy na zawarciu porozumienia z Iranem i że rozmowy są „intensywne”. Przywódca twierdził też, że to, co się dzieje w Iranie może być uznane za „zmianę reżimu”, bo doszło do zmiany ludzi będących u władzy.
W sobotę Trump zapowiedział, że irańskie elektrownie staną się celem ataków, jeśli Teheran nie otworzy całkowicie cieśniny Ormuz dla ruchu statków w ciągu 48 godzin. Termin ten miał upłynąć po północy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego.
Jeszcze w niedzielę przedstawiciele jego administracji, w tym ambasador przy ONZ Michael Waltz, podtrzymywali groźby Trumpa, nie wykluczając nawet uderzeń na elektrownię jądrową w Buszehrze.
Tuż przed zamieszczeniem wpisu przez Trumpa, szef MSZ Omanu Badr al-Busaidi, który przed wojną pośredniczył w rozmowach USA z Iranem, napisał na platformie X, że jego kraj „intensywnie pracuje nad wdrożeniem rozwiązań, zapewniających bezpieczną żeglugę przez cieśninę Ormuz”.
Zapowiedź Trumpa w sprawie uderzenia przez USA na elektrownie w Iranie wywołała duże obawy, w tym ze strony popierających wojnę działaczy irańskiej opozycji na emigracji. Jedna z najbardziej prominentnych działaczek opozycji Masih Alineżad w niedzielę zaapelowała do Trumpa, by odwołał plany; argumentowała, że uderzą one tylko w zwykłych Irańczyków i nie doprowadzą do obalenia reżimu w Teheranie.
Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres ostrzegał, że uderzenia te mogą stanowić zbrodnie wojenne. Sam Trump twierdził wcześniej, że takie ataki uniemożliwiłyby odbudowę kraju po wojnie.
W reakcji na wpis Trumpa z poniedziałku ceny ropy naftowej znacząco zmalały. Cena ropy Brent spadła w ciągu minut ze 108 do 96 dolarów za baryłkę, choć potem odbiła do poziomu 101 dolarów.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński
Irańskie media: nie ma pośredniej ani bezpośredniej komunikacji z USA
Władze Iranu nie prowadzą pośredniej ani bezpośredniej komunikacji z USA - podała w poniedziałek irańska agencja Fars, powołując się na źródło.
Źródło cytowane przez Fars oceniło, że Trump odroczył ataki, ponieważ obawia się, że Teheran w odwecie zacznie atakować obiekty infrastruktury energetycznej w całej zachodniej Azji.
Półoficjalna agencja irańska Tasnim przekazała, także powołując się na anonimowe źródło, że żegluga przez cieśninę Ormuz, kluczową dla światowych dostaw m.in. ropy naftowej, nie powróci do stanu sprzed wojny, jeśli USA będą „kontynuować wojnę psychologiczną”.
Także Tasnim przekazała, że nie toczą się rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi. - Nie odbyły się żadne negocjacje i żadne nie są w toku – powiedział agencji wysoki rangą irański urzędnik ds. bezpieczeństwa. Według jego relacji Iran poinformował swoich sojuszników, że będzie kontynuował obronę „aż do osiągnięcia niezbędnego poziomu odstraszania”.
Emigracyjny portal Iran International przekazał za prorządową agencją Mehr, że zdaniem MSZ w Teheranie wypowiedzi Trumpa wpisują się w działania mające na celu obniżenie cen energii i zyskanie czasu na realizację planów militarnych USA. Resort podał, że kraje regionu podjęły inicjatywy mające na celu zmniejszenie napięć, ale Iran jasno zadeklarował, że adresatem wszystkich takich inicjatyw powinny być USA, bo to one rozpoczęły wojnę.(PAP)
(PAP)
osk/ os/ akl/ mal/ grg/