Twórcy nowej ekranizacji „Lalki” odkryli w czasie montażu „efekt Kuleszy”
W jednej z ról w nowej ekranizacji „Lalki” – wersji kinowej, zobaczymy Agatę Kuleszę. Wciela się w swatkę, panią Meliton, która wspiera Wokulskiego w jego staraniach o względy Izabeli Łęckiej. W czasie montażu filmu reżyser Maciej Kawalski i jego współpracownicy odkryli ciekawe zjawisko, które nazwali „efektem Kuleszy”.
Nim reżyser Maciej Kawalski wyjawił, co zaintrygowało go w pracy z Agatą Kuleszą na planie „Lalki”, odwołał się do teorii montażu. - Rosyjski filmowiec, Kuleszow, odkrył, że jeżeli zestawi się dwa niezwiązane ze sobą kadry, to umysł widza łączy je w całość. Czyli, jeżeli pokażemy portret mężczyzny, a potem szklankę wody, to widz myśli: „Aha, on jest spragniony”. A jeżeli pokażemy tego samego mężczyznę, a potem rower, to myślimy: „On chce pojechać na tym rowerze”. To jest właśnie efekt Kuleszowa – wyjaśniał w rozmowie z PAP Life Kawalski.
A jak ma się Lew Kuleszow do Agaty Kuleszy? - Przy montażu „Lalki” odkryliśmy efekt Kuleszy, który polega na tym, że każda sekwencja, w której gra Agata Kulesza, staje się cztery razy lepsza – powiedział Kawalski.
Kulesza wciela się w „Lalce” w panią Meliton, swatkę. Ta postać w powieści ma marginalne znaczenie, ale w filmie została bardziej wyeksponowana. Był to pomysł Kawalskiego, który jest także współscenarzystą ekranizacji.
Artysta w następujący sposób tłumaczy, dlaczego zdecydował się na takie rozwiązanie: - Audiobook „Lalki” ma 33 godziny, a film może mieć dwie i pół, czyli mamy poniżej 10 proc. czasu naszego odbiorcy. A jednak potrzebujemy przekazać bardzo dużo informacji na temat tego świata, reguł, jakie w nim działają, żeby móc cieszyć się tą opowieścią. Pani Meliton jest absolutnie wyjątkową postacią, która u Prusa faktycznie gra dużo mniejszą rolę niż u nas w filmie. Ona jest bodaj jedyną osobą z całej plejady bohaterów „Lalki”, która zna pełen zakres tego świata - od biedoty, przez mieszczaństwo, do arystokracji. Dlatego pani Meliton tak urosła w naszej konstrukcji, że ona była idealną osobą do pogłębienia tego świata. Tak, żeby zarówno Wokulski zrozumiał, z czym się mierzy, ale i widz zrozumiał, z czym mierzy się Wokulski. Pani Meliton daje nam szerszy kontekst wydarzeń, które obserwujemy. A jednocześnie sposób, w jaki Agata podaje te informacje, jest absolutnie magnetyczny.
Najnowsza kinowa ekanizacja „Lalki” wejdzie do kin 30 września 2026. Jako Stanisława Wokulskiego zobaczymy Marcina Dorocińskiego, a jako Izabelę Łęcką – Kamilę Urzędowską. (PAP Life)
Iza Komendołowicz
ikl/ag/ep/