Kobosko: daleko od pewności, że polskie firmy wezmą udział w odbudowie Ukrainy
Europoseł Michał Kobosko powiedział PAP, że Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy odbędzie się w Polsce w momencie krytycznym, w którym waży się kwestia, czy polskie firmy odegrają rolę w odbudowie Ukrainy. Mamy szansę, ale jest daleko od pewności - podkreślił.
- Ta konferencja, organizowana po razy czwarty, ale pierwszy raz w Polsce, to jest krytyczny moment, okazja, której po prostu nie możemy zmarnować - przekonywał europoseł (obecnie niezrzeszony, do niedawna w Polsce 2050).
Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026), która odbędzie się w Gdańsku w czwartek i piątek, zgromadzi przywódców państw wspierających Ukrainę, a także przedstawicieli biznesu zainteresowanego inwestowaniem w odbudowę Ukrainy.
Kobosko, który weźmie udział w URC 2026, zwrócił uwagę, że Ukraina już podpisuje umowy z firmami z Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, a także z przedsiębiorstwami azjatyckimi, m.in. firmami japońskimi. - Nie chcemy znaleźć się w sytuacji, w której usłyszymy, że właściwie ten tort został już podzielony, role zostały rozdane, już wszyscy z Ukrainą są w jakichś porozumieniach, a polskie firmy muszą stukać do tych drzwi - zaznaczył.
Kobosko: polskie firmy gotowe do udziału w odbudowie Ukrainy
Europoseł zaznaczył, że z rozmów dotyczących udziału polskich firm w odbudowie Ukrainy, w których uczestniczył, wynika jasno, iż te przedsiębiorstwa są w pełni gotowe do tego, by zaangażować się w ten proces.
- Mamy niezwykle doświadczone firmy inżynieryjne, firmy budowlane, firmy energetyczne - wymieniał. - To były zawsze branże, które były silne w polskiej gospodarce i one mają sprzęt, który można łatwo przerzucić z Polski na Ukrainę. Mamy doświadczoną kadrę ludzi, pracowników. To jest wkład, który możemy błyskawicznie oddać do dyspozycji i wziąć udział w tych największych projektach, które na Ukrainie będą dotyczyły w szczególnym stopniu infrastruktury, szczególnie energetycznej i szczególnie transportowej - wyjaśnił europoseł.
Kobosko wyraził nadzieję, że Polsce i Ukrainie uda się przezwyciężyć problem związany ze wspólną historią, ponieważ te spory utrudniają współpracę gospodarczą.
Kobosko o sporze między Ukrainą a Polską
Do spotkania w Gdańsku dojdzie kilka dni po odebraniu prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego przez prezydenta Karola Nawrockiego. Decyzja ta była pokłosiem nadania przez ukraińskiego przywódcę imienia „Bohaterów UPA” jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy.
Zdaniem Koboski zarówno Ukraińcy, jak i Polacy muszą zdać sobie sprawę z tego, że współpraca Warszawy z Kijowem jest nieuchronna, a kontynuowanie sporu nie leży w interesie narodowym ani Ukrainy, ani Polski. - Polska jest sojusznikiem, z którego Ukraina nie może zrezygnować z oczywistych powodów. Czasami może na Ukrainie są inne opinie, ale tylko przy współpracy Ukrainy i Polski nasza część Europy będzie bezpieczniejsza i będzie dobrze rozwijała się ekonomicznie - podkreślił.
- Potrzebna jest więc deeskalacja, uspokojenie napięć, bo tylko Rosja i Władimir Putin zyskują na tym sporze, który dzisiaj mamy z Ukrainą - ocenił Kobosko.
W jego opinii współpraca gospodarcza Polski z Niemcami układa się dobrze, ponieważ Niemcy „do dzisiaj przepraszają za swoje zbrodnie w czasie II wojny światowej”. - My uznajemy, że to jest normalne i oczywiste, że Niemcy czują się winni tego, co się wydarzyło. W relacjach z Ukrainą tego nigdy nie było, ta praca domowa nie została wykonana - powiedział Kobosko.
- Dopóki te kwestie historyczne nie zostaną przepracowane, dopóki nie zakończą się ekshumacje (ofiar rzezi wołyńskiej - PAP), które w tej chwili trwają, trudno sobie wyobrazić, żebyśmy zbudowali taką solidną podstawę dla naszych relacji na przyszłość - podkreślił.
Tymczasem - jak dodał - Ukraina pewnego dnia, „chociaż nie stanie się to ani dziś, ani jutro”, wejdzie do UE - i wówczas oba te państwa powinny stać się naturalnymi partnerami gospodarczymi.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ rtt/ ktl/ est/