Unijni negocjatorzy osiągnęli wstępne porozumienie w sprawie umowy celnej z USA
Unijni negocjatorzy w środę nad ranem osiągnęli wstępne porozumienie w sprawie umowy celnej z USA. Obejmuje ono zerową stawkę celną m.in. na amerykańską soję i owoce morza. Preferencje celne dla USA będą mogły zostać zawieszone, jeśli Waszyngton przestanie wywiązywać się ze swoich zobowiązań.
„Umowa to umowa, a Unia Europejska wywiązuje się ze swoich zobowiązań” - napisała na platformach społecznościowych przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
To ona w lipcu 2025 r. zawarła porozumienie celne z prezydentem USA Donaldem Trumpem w szkockim Turnberry. W zamian za obietnicę utrzymania na poziomie 15 proc. ceł na towary przemysłowe sprowadzane z UE do USA von der Leyen zobowiązała się w imieniu UE do obniżenia ceł na niektóre produkty rolne i owoce morza z USA.
Wstępne porozumienie wypracowane w nocy z wtorku na środę wprowadzi uzgodnienia z Turnberry w życie. W następnym kroku Parlament Europejski i państwa członkowskie w Radzie UE będą musiały formalnie przegłosować wynegocjowany tekst.
Unijni legislatorzy uzgodnili mechanizmy, które umożliwią Wspólnocie odpowiedź, jeśli USA podniosą cła np. na samochody powyżej ustalonego w Turnberry pułapu 15 proc. KE będzie mogła wówczas zawiesić preferencje celne na amerykańskie towary.
Może do tego dojść, jeśli USA nie wywiążą się ze zobowiązań wynikających z umowy lub „zakłócą stosunki handlowe i inwestycyjne z UE, w tym poprzez dyskryminację lub atakowanie unijnych podmiotów gospodarczych”. „Mechanizm zawieszenia może również zostać uruchomiony w przypadku istnienia wystarczających przesłanek wskazujących na możliwość wystąpienia takich działań w przyszłości” - czytamy w komunikacie.
KE będzie również mogła zawiesić preferencje dla stali i aluminium z USA, jeżeli do 31 grudnia 2026 r. USA nadal będą stosować stawkę celną wyższą niż 15 proc. na oba te produkty z Europy.
Porozumienie przewiduje ponadto klauzule ochronne, które mają chronić unijny rynek przed nagłym wzrostem importu towarów z USA. Na wniosek co najmniej trzech państw, przemysłu lub związków zawodowych KE będzie musiała wszcząć dochodzenie, które może doprowadzić do zawieszenia preferencji dla USA.
Wśród amerykańskich towarów, które będą mogły wjeżdżać do UE na bardziej korzystnych warunkach, nie ma tzw. produktów wrażliwych, takich jak wołowina, drób czy cukier. UE wprowadzi zerową stawkę celną na orzechy, soję, niektóre ryby i owoce morza oraz karmę dla zwierząt domowych.
Zgodnie z porozumieniem preferencje handlowe dla USA wygasną z końcem 2029 r.
Uzgodnione „bezpieczniki” są o wiele łagodniejsze niż te, które proponował Parlament Europejski. Chciał on m.in., by obniżone stawki celne na amerykańskie produkty zaczęły obowiązywać dopiero, gdy USA obniżą cła na europejską stal i aluminium.
Cła na stal i aluminium pozostają źródłem sporów między UE i USA. W Turnberry Trump nie zgodził się na objęcie tych produktów 15-proc. pułapem dla towarów przemysłowych. Zgodnie z tamtym porozumieniem strony miały w dalszych negocjacjach uzgodnić kontyngenty celne, a więc ilość europejskiej stali i aluminium, które trafiałyby na amerykański rynek na korzystnych warunkach. Kwestia ta pozostaje otwarta.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ akl/ kgr/