Prawie 80 mln zł kary dla PKO BP od UOKiK. Bank analizuje decyzję
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na PKO BP ok. 80 mln zł kary z powodu klauzul dot. zmiany oprocentowania kredytu konsumenckiego. Bank poinformował, że po analizie zdecyduje o dalszych krokach przewidzianych przepisami prawa i dodał, że sprawa dotyczy ok. 23 tys. umów.
Jak poinformował urząd, prezes UOKiK Tomasz Chróstny uznał klauzule PKO BP dotyczące zmiany oprocentowania kredytu konsumenckiego za niedozwolone, zakazał ich stosowania i nałożył na bank 79 mln 291 tys. 800 zł kary.
Prezes zobowiązał też bank do indywidualnego poinformowania o decyzji wszystkich konsumentów dotkniętych naruszeniem oraz opublikowania stosownego oświadczenia na jego stronie internetowej i kanałach w portalach społecznościowych.
PKO Bank Polski w komentarzu przesłanym PAP poinformował, że sprawa dotyczy ok. 23 tys. umów limitu odnawialnego, czyli poniżej 3 proc. portfela. „Postępowanie UOKiK obejmowało wzorce umowne wprowadzone od grudnia 2018 roku do maja 2019 roku. Decyzja Prezesa UOKiK nie jest prawomocna. Gdy zakończymy jej analizę, zdecydujemy o dalszych krokach przewidzianych przepisami prawa, w tym rozważymy odwołanie od decyzji do sądu” - poinformował bank.
Jak podał UOKiK, kwestionowane klauzule dotyczą zasad zmiany oprocentowania limitu odnawialnego. Urząd zauważył, że co do zasady tego rodzaju mechanizmy są dopuszczalne, o ile warunki zmiany oprocentowania są sformułowane prze bank w sposób jednoznaczny, precyzyjny i weryfikowalny przez konsumenta.
Zdaniem Chróstnego PKO BP nie określa jednak wystarczająco przesłanek zmiany oprocentowania ani nie wskazuje, w jaki sposób konsument może zweryfikować zasadność i zakres tej zmiany. Kwestionowane postanowienia dają bankowi „bardzo szerokie pole interpretacji, a w praktyce możliwość arbitralnego kształtowania oprocentowania kredytu” - ocenił urząd.
Dodał, że klauzule nie informują jednoznacznie m.in. o tym, jakie kryteria bank ma wziąć pod uwagę, czy też jakie są zależności pomiędzy zmianą mierników wskazanych w postanowieniu oraz ich ewentualnymi wagami.
„Bank jako silniejsza strona w umowie z konsumentem powinien działać profesjonalnie i transparentnie. Klauzule dotyczące zmiany oprocentowania powinny być sformułowane tak, żeby konsument wiedział, kiedy i w jaki sposób mogą zmienić się koszty kredytu” - podkreślił, cytowany w komunikacie prasowym, Tomasz Chróstny.
Urząd wskazał, że bank stosuje niedozwolone praktyki od 15 grudnia 2018 r. i w trakcie postępowania UOKiK-u nie zaprzestał tych działań.
Niedozwolone postanowienia umowne są bezskuteczne z mocy prawa i nie wiążą konsumentów, co oznacza, że należy traktować je tak, jakby w ogóle nie było ich w umowach - poinformował urząd. Dodał, że nie jest konieczne stwierdzenie ich bezskuteczności na drodze sądowej.
Decyzja nie jest prawomocna, a bank może odwołać się od niej do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Jak zaznaczono, decyzja prezesa UOKiK po uprawomocnieniu może pomóc konsumentom w dochodzeniu roszczeń. Klienci, którzy zawarli aneksy do umów na podstawie zakwestionowanych wzorców, mają zostać poinformowani o naruszeniu banku w ciągu miesiąca od uprawomocnienia się decyzji. Informacja ta zostanie przekazana przez SMS bądź list polecony, jeśli bank nie dysponuje aktywnym adresem e-mail konsumenta - podano.(PAP)
mbl/ jls/ pad/ js/ grg/