USA. Prokuratura ujawniła nowe zarzuty przeciwko Maduro i jego otoczeniu
Prokuratura federalna w Nowym Jorku opublikowała w sobotę nowe, uaktualnione zarzuty wobec obalonego przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro, jego żony Cilii Flores, syna i ministrów. USA oskarżają Maduro m.in. o uczestnictwo w „zmowie narkoterrorystycznej”.
Opublikowany w sobotę dokument jest uaktualnieniem zarzutów postawionych przez prokuraturę federalną jeszcze w 2020 r. Stawia pojmanemu w nocy dyktatorowi i jego otoczeniu cztery zarzuty: uczestnictwa w zmowie, by przemycać narkotyki wspólnie z kartelami uznanymi przez USA za organizacje terrorystyczne, uczestnictwo w zmowie, by przemycać kokainę do USA i dwa zarzuty posiadania karabinów maszynowych i innej zakazanej broni.
Obok samego Maduro, zarzuty postawiono jego żonie Cilii Flores, synowi Nicolasowi Ernesto Maduro, obecnemu ministrowi sprawiedliwości Diosdado Cabello i jego poprzednikowi Ramonowi Rodriguezowi Chacinowi oraz przywódcy gangu Tren de Aragua Nino Guerrero.
Nowe zarzuty
W odróżnieniu od poprzedniej wersji dokumentu, nowy mówi o tym, że przynajmniej jedna z oskarżonych osób zostanie doprowadzona przed sąd i aresztowana w Dystrykcie Południowym Nowego Jorku.
Prokuratura zarzuca Maduro i jego wspólnikom, że wspierali handel kokainą z kolumbijskimi bojówkami FARC i ELN, meksykańskimi kartelami Sinaloa i Zetas oraz wenezuelskim Tren de Aragua. Maduro i członkowie jego reżimu mieli roztaczać osłonę nad handlem i nieraz osobiście pilnować transportu narkotyków, „umożliwiając korupcję napędzaną handlem narkotykami w całym regionie”. W ten sposób do USA trafiać miały „tysiące ton” kokainy.
Według śledczych, Maduro był zaangażowany w proceder od 1999 r., kiedy jeszcze był deputowanym do wenezuelskiego parlamentu i kontynuował działalność przestępczą w późniejszych rolach jako szef MSZ i prezydent kraju.
W dokumencie wymienione są konkretne przypadki zarzucanych Maduro czynów, jak np. świadome wydawanie paszportów dyplomatycznych szmuglerom narkotyków czy przejęcie przez jego żonę łapówki wartej setki tysięcy dolarów, by zaaranżować spotkanie przemytników z dyrektorem urzędu antynarkotykowego. Obydwoje mieli również przemycać narkotyki zarekwirowane przez wenezuelskie służby, z pomocą prorządowych gangów nazywanych „colectivos”.
Jak zapowiedział prezydent USA Donald Trump, obalony przywódca Wenezueli ma zostać przetransportowany do Nowego Jorku, by usłyszeć zarzuty i stawić się przed sądem. Obecnie znajduje się on na pokładzie okrętu USS Iwo Jima. Według CNN, najpierw trafi on do bazy Guantanamo na Kubie, a potem samolot zabierze go do Nowego Jorku.
Odpowie przed amerykańskim sądem
Maduro będzie trzecim przywódcą obcego państwa, który odpowie przed amerykańskim sądem za przemyt narkotyków. Pierwszym był prezydent Panamy Manuel Noriega, którego aresztowano dokładnie 26 lat temu, 3 stycznia 1990 r., również w wyniku amerykańskiej inwazji na ten kraj.
Drugi to były prezydent Hondurasu Juan Orlando Hernandez, skazany na 45 lat więzienia za wspieranie przemytu setek ton kokainy do USA. W listopadzie Hernandez został ułaskawiony przez Trumpa, który twierdził, że był on ścigany z pobudek ideologicznych przez administrację Joe Bidena.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ adj/ppa/