Rekordowo niskie notowania Trumpa. Czym zraził do siebie Amerykanów?
Notowania prezydenta Donalda Trumpa spadły do najniższego poziomu w jego drugiej kadencji, a Amerykanie coraz krytyczniej oceniają sytuację gospodarczą oraz prowadzenie wojny z Iranem – wynika z najnowszego sondażu NBC News Decision Desk. Dwie trzecie respondentów uważa, że kraj zmierza w złym kierunku.
Gospodarka pozostaje kluczowym problemem dla 29 proc. badanych, wyprzedzając zagrożenia dla demokracji (24 proc.), opiekę zdrowotną (12 proc.) i przestępczość (10 proc.). Największe obawy budzą inflacja i rosnące koszty życia – wskazało je 45 proc. ankietowanych. Aż 68 proc. negatywnie ocenia działania prezydenta w tej sferze, a ponad połowa wyraża „zdecydowaną dezaprobatę”.
W porównaniu z ubiegłym latem ogólny odsetek negatywnych ocen polityki gospodarczej wzrósł o 7 pkt proc. Spadek zaufania widoczny jest również w elektoracie partii rządzącej – wśród Republikanów poparcie dla działań antyinflacyjnych administracji obniżyło się o 10 pkt proc.
Czterech na dziesięciu Amerykanów ocenia, że ich sytuacja finansowa jest dziś gorsza niż rok temu, przy czym różnice wyraźnie przebiegają wzdłuż linii partyjnych: 55 proc. Demokratów i 46 proc. niezależnych deklaruje pogorszenie, podczas gdy 34 proc. Republikanów uważa, że ich sytuacja się poprawiła. Niemal dwie trzecie respondentów wskazuje także rosnące ceny benzyny jako problem, szczególnie dotkliwy dla pracowników fizycznych i osób z wykształceniem podstawowym lub średnim.
Oceny działań prezydenta w związku z wojną z Iranem pozostają stabilne mimo ogłoszenia zawieszenia broni 7 kwietnia. Około jedna trzecia badanych je popiera, przy wyraźnej polaryzacji: sprzeciw wyrażają niemal wszyscy Demokraci i większość niezależnych, podczas gdy 74 proc. Republikanów je aprobuje. 61 proc. Amerykanów sprzeciwia się dalszej eskalacji militarnej, a wśród osób poniżej 30. roku życia odsetek ten sięga 74 proc.
Sondaż wskazuje także na mieszane oceny polityki imigracyjnej – 44 proc. badanych ją popiera, co oznacza niewielką poprawę względem początku roku, choć większość nadal pozostaje krytyczna. Rośnie natomiast poparcie dla zaostrzenia przepisów wyborczych: trzy czwarte respondentów opowiada się za obowiązkowym dokumentem tożsamości przy głosowaniu, a większość z nich także za wymogiem potwierdzenia obywatelstwa.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/wr/ kgr/