Rząd USA ostrzega przed irańskimi cyberatakami. Zespoły ds. terroryzmu i wywiadu w podwyższonej gotowości
Ministerstwo bezpieczeństwa krajowego USA ostrzegło w sobotę przed możliwymi irańskimi cyberatakami w związku z amerykańsko-izraelskimi uderzeniami na Iran. Szef FBI Kash Patel polecił zespołom ds. walki z terroryzmem i wywiadu przejście w stan podwyższonej gotowości.
Po ataku USA na Iran amerykańskie organy ścigania pozostają w nocy z soboty na niedzielę w stanie gotowości. Służby współpracują z agencjami wywiadowczymi, aby zapobiegać potencjalnym zagrożeniom w kraju. Wzmacniane są patrole w newralgicznych miejscach, takich jak domy modlitwy i placówki dyplomatyczne - podała telewizja NBC News.
Resort bezpieczeństwa krajowego napisał w dokumencie wysłanym do lokalnych organów ścigania, że fizyczny atak ze strony Iranu na wielką skalę jest mało prawdopodobny, lecz Teheran i jego sojusznicy niemal z pewnością eskalują działania odwetowe (albo wezwania do podjęcia takich działań), jeśli informacje o śmierci ajatollaha Alego Chameneia się potwierdzą.
Zapowiedziano, że w krótkiej perspektywie powiązani z Iranem haktywiści mogą przeprowadzić ataki cybernetyczne przeciwko amerykańskim sieciom. Jak dodano, mogą to być np. ataki typu DoS (denial of service) - relacjonuje telewizja ABC News.
Natomiast szef FBI przekazał w serwisie X, że personel tej agencji jest „w pełni zaangażowany w sytuację za granicą”. „Minionej nocy poinstruowałem nasze zespoły ds. walki z terroryzmem i wywiadu, by przeszły w stan podwyższonej gotowości i by zmobilizowały wszelkie potrzebne, dodatkowe środki bezpieczeństwa” - powiadomił Patel.
Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani zapewnił z kolei, jest w kontakcie z policją i zespołem ds. zarządzania kryzysowego. Poinformował, że w ramach środków ostrożności wzmocniono patrole w newralgicznych punktach w mieście.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ adj/ ep/