Starmer: biorę odpowiedzialność za słaby wynik Partii Pracy w wyborach
Częściowe wyniki czwartkowych wyborów lokalnych w Anglii wskazują na razie na sukces prawicowo-populistycznej partii Reform UK i porażkę Partii Pracy. Jak dotąd podano rezultaty głosowania w 40 z 136 samorządów, w których odbyły się wybory. Nie ma jeszcze wyników m.in. z Londynu.
Premier Wielkiej Brytanii i lider Partii Pracy Keir Starmer przyznał w piątek, że wyniki jego ugrupowania w czwartkowych wyborach lokalnych są bolesne, ale bierze za nie odpowiedzialność. Zasugerował, że nie zamierza rezygnować ze stanowiska premiera.
Straciliśmy znakomitych radnych Partii Pracy w całym kraju, ludzi, którzy dali tak wiele swoim społecznościom i naszej partii. To boli i powinno boleć, biorę za to odpowiedzialność
Według wyników z mniej niż jednej trzeciej spośród 136 samorządów, w których przeprowadzono czwartkowe głosowanie, laburzyści stracili 254 mandatów, zachowując 249. Największym zwycięzcą wyborów jest jak na razie prawicowo-populistyczna partia Reform UK.
Starmer zapewnił jednak, że ten „trudny wynik nie osłabi jego determinacji do przeprowadzenia obiecanych zmian” i „nie zamierza uchylać się od wyzwań”.
Wielka porażka Starmera? Podano częściowe wyniki wyborów lokalnych w Wielkiej Brytanii
W 40 podliczonych już radach wcześniej nieobecna w tych samorządach Reform UK zdobyła 339 mandaty. Radni Partii Pracy uzyskali 245 miejsc, tracąc 248 w porównaniu z wynikami poprzednich wyborów. Liberalni Demokraci mają 237 przedstawicieli, o 35 więcej niż dotychczas - wyliczyła BBC.
Partia Konserwatywna zdobyła 217 miejsc, tracąc 130, a Zieloni mają 48 radnych - o 25 więcej niż poprzednio.
BBC podkreśliła, że dotychczasowe wyniki nie dają jeszcze pełnego obrazu. W większości okręgów nie rozpoczęto liczenia głosów.
W czwartkowych wyborach mieszkańcy Anglii wybierali w sumie 5066 radnych w 136 samorządach, czyli w około jednej trzeciej wszystkich takich jednostek. Wybory obejmują m.in. wszystkie gminy Londynu. W czwartek odbyły się również wybory do parlamentów Szkocji i Walii, ale nie rozpoczęto tam jeszcze liczenia głosów.
Czwartkowe głosowanie jest postrzegane jako test popularności rządzącej Wielką Brytanią Partii Pracy i premiera Keira Starmera przed następnymi wyborami parlamentarnymi. Notowania tej formacji słabną, co potwierdzają dotychczasowe wyniki.
Partia Pracy utraciła większość w samorządach m.in. Oxfordu, Exeter czy Hartlepool, ale utrzymała władzę w Plymouth czy Reading.
Laburzyści nadal mają większość w 10 z 40 podliczonych samorządów, ale wcześniej mieli kontrolę nad 18 z nich. Liberalni Demokraci kontrolują pięć okręgów, konserwatyści - cztery, a Reform UK - jeden. W 20 żadna z partii nie ma większości.
Według wcześniejszych sondaży wybory przyniosą poważne przetasowania w politycznym układzie sił w Wielkiej Brytanii. Dotychczasowe wyniki potwierdzają, że funkcjonujący od dekad system dwóch dominujących partii - laburzystów i konserwatystów - staje się coraz bardziej systemem wielopartyjnym. (PAP)
adj/ rtt/