W Mjanmie trwają krytykowane przez Zachód wybory parlamentarne
W Mjanmie (Birmie) odbywa się w niedzielę pierwsza z trzech zaplanowanych tur wyborów parlamentarnych, zorganizowanych przez rządzącą w kraju juntę i krytykowanych przez kraje zachodnie.
- Wybory są wolne i uczciwe – powiedział szef junty generał Min Aung Hlaing po oddaniu głosu w stolicy kraju, Naypyidaw. - Są one organizowane przez armię, nie możemy pozwolić, aby zaszkodziły one naszemu wizerunkowi – dodał wojskowy, cytowany przez AFP.
Na szczeblu krajowym rywalizuje sześć zatwierdzonych przez juntę partii, w tym reprezentująca wojsko Partia Związku, Solidarności i Rozwoju (USDP). Od czasu ostatnich wyborów, które odbyły się w listopadzie 2020 r., wiele ugrupowań zostało rozwiązanych. Już wcześniej bojkot głosowania zapowiedziały walczące z juntą oddziały rebelianckie.
Aung San Suu Kyi
Ostatnie wybory wygrała Narodowa Liga na rzecz Demokracji (NLD) byłej premier, laureatki Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi. W rezultacie porażki USDP, na czele której stoją byli generałowie, wojskowi dokonali przewrotu i anulowali wyniki głosowania, a 80-letnią dziś Suu Kyi skazali na 27 lat więzienia.
Wiele krajów zachodnich i obrońców praw człowieka skrytykowało wybory, potępiając w szczególności represje wymierzone w opozycję. Biuro ONZ w Mjanmie podkreśliło wagę przeprowadzenia sprawiedliwego i wiarygodnego głosowania dla przyszłości kraju.
Kolejne dwie tury wyborów
Według zapowiedzi junty, 11 i 25 stycznia odbędą się dwie kolejne tury wyborów parlamentarnych. Mjanma, zamieszkiwana przez około 50 mln osób, jest rozdarta wojną domową, a głosowanie nie zostanie przeprowadzone na obszarach kontrolowanych przez rebeliantów.
Armia rządzi w tym azjatyckim kraju od momentu uzyskania niepodległości w 1948 r., z wyjątkiem demokratycznej przerwy w latach 2011-2021, która wywołała falę reform i optymizmu. (PAP)
mrf/ ap/ kp/