O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

„Washington Post”: Rosja rozważa ataki na cele w NATO, b. szef CIA mówi o realnym ryzyku eskalacji

Urzędnicy dostrzegają oznaki, że Rosja aktywnie rozważa ataki na cele w NATO, a USA ostrzegły sojuszników o zagrożeniu - napisał dziennikarz „Washington Post” David Ignatius. Były dyrektor CIA Bill Burns ocenił, że ryzyko eskalacji jest realne i rośnie.

Władimir Putin. Fot. EPA/GAVRIIL GRIGOROV/SPUTNIK/KREMLIN / POOL
Władimir Putin. Fot. EPA/GAVRIIL GRIGOROV/SPUTNIK/KREMLIN / POOL

Ignatius w tekście zamieszczonym przed wtorkowym szczytem NATO omawia serię ostatnich doniesień o możliwych prowokacjach Rosji przeciwko państwom bałtyckim lub Polsce, w tym doniesienia Onetu i wypowiedzi polskiego premiera Donalda Tuska.

Ocenia przy tym, że wojna w Ukrainie może wkroczyć w nową, niebezpieczną fazę: eskalację w postaci ograniczonych uderzeń przeciwko NATO, „obstawiając, że Stany Zjednoczone nie zainterweniują”. Potwierdził też, powołując się na anonimowych urzędników, że Stany Zjednoczone od miesiąca ostrzegają europejskich sojuszników przed rosnącym zagrożeniem.

Z oceną tą zgodził się były dyrektor CIA Bill Burns.

„Powiedziałbym, że ryzyko eskalacji jest realne i rośnie – głównie dlatego, że Putin jest pod coraz większą presją w kraju i przegrywa na polu bitwy” – powiedział.

Więcej

Dmitrij Pieskow. Fot. EPA/RAMIL SITDIKOV / REUTERS / POOL
Dmitrij Pieskow. Fot. EPA/RAMIL SITDIKOV / REUTERS / POOL

Ekspert: grożenie przez Rosję atakiem na NATO służy temu samemu celowi, co skłócanie nas z Ukrainą

Ignatius zaznaczył, że niektórzy analitycy uważają doniesienia o możliwych prowokacjach jako kremlowskie „potrząsanie szabelką”, a przedstawiciele służb wywiadowczych nie widzą jeszcze żadnych przesunięć wojsk lub innych przygotowań do operacji.

„Jednak urzędnicy twierdzą, że dostrzegają oznaki, iż Rosja 'odkurza' plany ataków na cele NATO i aktywnie je analizuje” - dodał autor.

Dziennikarz pisze, że państwa bałtyckie rozważają, jak odpowiedziałyby na rosyjski atak. Cytuje europejskiego oficjela, który powiedział, że gdyby np. Estonia wykryła jednostkę rosyjskiego wywiadu wojskowego przekraczającego granicę, odpowiedziałaby „kontratakiem”.

Wśród potencjalnych punktów zapalnych wymienianych przez Ignatiusa są Obwód Królewiecki i Białoruś. Według cytowanych przedstawicieli NATO, jeśli państwa Sojuszu zdecydowałyby się na przemieszczenie wojsk blisko granicy z rosyjską eksklawą, Putin mógłby użyć tego jako pretekstu do ataku.

„Kto mógłby powstrzymać tę spiralę wojny i skłonić dwóch zakrwawionych bojowników do zawarcia porozumienia pokojowego?” - pyta autor i wskazuje, że odpowiedzią na to pytanie jest prezydent USA Donald Trump. „Na szczycie NATO w Ankarze świat przekona się, czy traktuje to zadanie poważnie” - konkluduje.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ mal/ grg/

Zobacz także

  • Jared Kushner (L) i Steve Witkoff (P)
    Jared Kushner (L) i Steve Witkoff (P)

    „WP”: Kushner, Witkoff i katarski mediator przekuli ofertę biznesową w kruche porozumienie z Iranem

  • Donald Trump Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER
    Donald Trump Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER

    Próba zamachu na Trumpa. Teorie spiskowe rozlały się w mediach

  • Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto. Fot. PAP/Wiktor Dąbkowski
    Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto. Fot. PAP/Wiktor Dąbkowski

    Szef MSZ Węgier przyznał się do konsultowania z Rosją tematów poruszanych na forum UE

  • Premier Donald Tusk. Fot. PAP/Marcin Obara
    Premier Donald Tusk. Fot. PAP/Marcin Obara

    Donald Tusk skomentował doniesienia „Washington Post”: ta informacja nie powinna nikogo dziwić

Serwisy ogólnodostępne PAP