Wiceminister Bosacki w Kijowie: przyjechaliśmy okazać solidarność, rozmawiać o współpracy
Wiceszef MSZ Marcin Bosacki w poniedziałek przybył do Kijowa z wizytą, która - jak podkreślił - ma wyrazić solidarność z Ukrainą po ostatnich zmasowanych atakach Rosji na to państwo. Bosackiemu towarzyszy delegacja z udziałem parlamentarzystów i przedstawicieli m.in. branży obronnej i bankowości.
- Przyjechaliśmy przede wszystkim zapewnić przyjaciół ukraińskich o tym, że zwłaszcza po tych ostatnich, bardzo ciężkich bombardowaniach, nalotach, nie są sami, że Polska jest z nimi, że Zachód jest z nimi – powiedział wiceminister, rozpoczynając wizytę.
Bosacki został powitany na Placu Michajłowskim w centrum Kijowa przez wiceszefa MSZ Ukrainy Ołeksandra Miszczenkę. Razem złożyli wieńce przed znajdującą się tam ścianą pamięci żołnierzy, którzy polegli w wojnie z Rosją.
- Będziemy, oczywiście, rozmawiać o szeregu spraw zarówno bilateralnych (...) jak i (w relacjach z - PAP) sojusznikami. (...) o sytuacji bezpieczeństwa, o pomocy, o wprowadzeniu Ukrainy, na ile to będzie możliwe - Polska jest oczywiście za tym - do programu SAFE (unijnego instrumentu SAFE, w którym państwa UE mogą liczyć na łącznie 150 mld euro dodatkowych środków na wzmocnienie własnej obronności - PAP), o wspólnej produkcji broni – wyliczył.
Polscy przedsiębiorcy w Kijowie
Wiceminister podkreślił, że wraz z nim do Kijowa przyjechali przedstawiciele przemysłu obronnego Polski oraz przedstawicieli innych branż, w tym bankowej.
- Będziemy także rozmawiali o nadchodzącej konferencji o odbudowie Ukrainy w czerwcu w Polsce. Tych tematów jest bardzo dużo, ale rzeczywiście takie zoperacjonalizowanie współpracy przemysłowej i obronnej to jest dzisiaj bardzo ważna rzecz – wyjaśnił.
Bosacki zaznaczył, że ze względu na rosyjskie bombardowania infrastruktury pociąg, którym polska delegacja przyjechała do Kijowa z Chełma, miał opóźnienie.
- Niestety część sieci kolejowej Ukrainy jest, miejmy nadzieję przejściowo, uszkodzona, więc jechaliśmy rzeczywiście dłużej z Polski, z Chełma, dłużej o 2,5 godziny. To jest sporo. Widzieliśmy po drodze miejsca naruszone. Będziemy też pomagać w tym, żeby tę infrastrukturę odbudować – zadeklarował.
Wiceszefowi MSZ podczas wizyty towarzyszą m.in. posłowie KO, Maciej Tomczykiewicz oraz przewodnicząca Polsko-Ukraińskiej Grupy Parlamentarnej Katarzyna Królak.
- Można mówić o dwóch aspektach (tej wizyty - PAP). Rosja od wieków robi wszystko, żeby Polacy i Ukraińcy byli skłóceni, ale nie „peremoże” (ukr. nie zwycięży - PAP). Nie udaje się to, bo my wspieramy Ukrainę. Natomiast drugi aspekt jest taki, że jeżeli chcemy budować przyszłość, to musimy rozmawiać i pracować, i działać. Stąd nasza obecność tutaj – powiedziała Królak.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ akl/ ktl/gn/