O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Wiceprezes IPN o badaniach historii Polski i Ukrainy: wciąż jest dużo do zrobienia [WYWIAD]

W relacjach polsko-ukraińskich wciąż istnieją obszary, które wymagają dalszych badań, jest jeszcze dużo do zrobienia – powiedział PAP zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski podczas Polsko-Ukraińskiego Kongresu Historycznego w Baranowie Sandomierskim.

Zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski. Fot. PAP/Darek Delmanowicz

PAP: Jakie obszary badań w relacjach polsko-ukraińskich uważa Pan za najmniej zbadane?

Karol Polejowski: To bardzo szerokie pytanie. Nie jestem specjalistą od wszystkich epok i dziedzin historii, ale – jak wynikało już z pierwszego panelu – wciąż istnieją obszary, które wymagają dalszych badań. Sami naukowcy podkreślają, że jest tam jeszcze dużo do zrobienia.

Dotyczy to przełomu średniowiecza i wczesnej epoki nowożytnej, miejsca Ukrainy w strukturach I Rzeczypospolitej, ale najwięcej zagadnień wymagających dalszych badań dotyczy jednak XIX i szczególnie XX wieku.

Więcej

Od lewej: dr Łukasz Kamiński, prof. Natalija Starczenko, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski, prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Oleksandr Ałfiorow i dr Łukasz Adamski Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Od lewej: dr Łukasz Kamiński, prof. Natalija Starczenko, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski, prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Oleksandr Ałfiorow i dr Łukasz Adamski Fot. PAP/Darek Delmanowicz

„Wciąż mamy o czym rozmawiać”. Rozpoczął się Polsko-Ukraiński Kongres Historyczny [NASZE WIDEO]

PAP: Czy w Polsce i w Ukrainie nadal istnieje problem z dostępem do źródeł archiwalnych?

KP: Uważam, że w Polsce nie ma problemu z dostępem do źródeł. Z tego, co wiem, na Ukrainie również procedury dostępu do dokumentów są dość przejrzyste, oczywiście w zakresie materiałów, które mogą być udostępnione.

Jako Instytut Pamięci Narodowej współpracujemy z partnerami ukraińskimi, zwłaszcza z Archiwum Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, którego dyrektor, Andrij Kohut, również uczestniczy w kongresie. Wspólnie publikujemy źródła dotyczące wspólnej historii XX wieku. Ta współpraca przynosi bardzo konkretne efekty – zarówno polscy, jak i ukraińscy badacze mają dostęp do materiałów źródłowych. A historyk zawsze zaczyna pracę od źródła.

PAP: Wspomniany przez Pana dyrektor Archiwum SBU podczas sesji pytań i odpowiedzi zaznaczył, że cieszy go nadzieja na pełną i jednoznaczną moc źródeł historycznych, ale jednocześnie ma obawy, że wracając do źródeł, nie zawsze znajdziemy to, czego szukamy. Czy zgadza się Pan z taką oceną?

KP: Przede wszystkim to kwestia warsztatu historyka, jego wykształcenia i przygotowania. Przecież każdy historyk, przechodząc kurs historiografii lub archiwistyki, uczy się krytycznej pracy ze źródłem. Nie jest i nie może być tak, że naukowiec bierze źródło, cytuje od początku do końca i tak to zostawia. Nie, powinien dokonać krytycznej analizy tego materiału. Jeśli ta analiza prowadzi do wniosków innych niż wcześniejsze założenia badawcze, historyk musi to przyjąć. To element rzetelnej pracy naukowej.

PAP: Ale jak uniknąć sytuacji, w której niewygodne lub niepasujące elementy są odrzucane, a inne są na siłę dopasowywane do z góry przyjętej tezy?

KP: Jestem przekonany, że jest to kwestia uczciwości naukowej. Historyk powinien analizować źródła w kontekście i konfrontować je z innymi źródłami. Nie może pomijać elementów niewygodnych dla własnej tezy.

Jeżeli natomiast historyk selektywnie pomija część materiałów, coś wyróżnia kosztem innych elementów albo wprowadza zniekształcenia interpretacyjne, to wówczas jego wiarygodność zostaje podważona i trudno mówić o rzetelnym podejściu badawczym.

PAP: Środowisko naukowe może zweryfikować, co jest rzetelną interpretacją?

KP: Tak jest. Proszę pamiętać, że każda publikacja naukowa, a nawet popularnonaukowa, przechodzi proces recenzyjny. Następnie pojawiają się recenzje już po publikacji. Każdy autor musi się liczyć z tym, że jego praca zostanie poddana weryfikacji. Jeżeli dopuszcza się nieuczciwości naukowej, zostanie ona wykryta.

PAP: Czy Pana zdaniem fakt, że prezydent Karol Nawrocki, jest historykiem, ułatwia budowanie dialogu historycznego z Ukrainą?

Więcej

Dr Oleksandr Avramchuk, adiunkt na Wydziale Historii Uniwersytetu Warszawskiego. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Dr Oleksandr Avramchuk, adiunkt na Wydziale Historii Uniwersytetu Warszawskiego. Fot. PAP/Darek Delmanowicz

Historyk: polsko-ukraiński dialog historyczny ma niemal stuletnią tradycję

KP: W moim głębokim przekonaniu oczywiście, że pomaga, bo mamy jako głowę państwa w Polsce doktora historii, wcześniej prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, a więc taką osobę, która pełniąc najwyższą funkcję w państwie zna jego historię i ją rozumie. Wiedza ta pozwala mu jasno formułować oczekiwania wobec partnerów zagranicznych, także strony ukraińskiej. Razem z prezydentem Nawrockim na zaproszenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego miałem zaszczyt brać udział w spotkaniu ze stroną ukraińską, gdzie poruszano m.in. kwestie historyczne. Z mojego punktu widzenia to ułatwia.

PAP: Wokół wznowienia procesu ekshumacji na Wołyniu krążyły różne oceny. Ze strony IPN pojawiały się sygnały, że chociaż jest to krok w dobrym kierunku, ale do przełomu jeszcze nie doszło. Kiedy w takim razie można by było mówić o „przełomie” w relacjach polsko-ukraińskich?

KP: Jako urzędnik państwowy nie używam takich określeń jak „przełom”, które należą raczej do języka publicystyki. To dobrze, że współpraca się rozwija i że wydawane są zgody na poszukiwania i ekshumacje.

Jeżeli zapytać mnie dziś, co uznałbym za przełom, wskazałbym na rzecz dość banalną: aby wnioski składane przez stronę polską do strony ukraińskiej były procedowane w zwykłym trybie administracyjnym, zgodnie z prawem ukraińskim, oraz aby zgody były wydawane w sytuacji, gdy dokumenty spełniają wszystkie wymagane kryteria. Właśnie to dla mnie wyczerpywałoby znamiona przełomu.

Rozmawiał Ihor Usatenko (PAP)

iua/ lm/ ktl/

Zobacz także

  • Od lewej: dr Łukasz Kamiński, prof. Natalija Starczenko, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski, prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Oleksandr Ałfiorow i dr Łukasz Adamski Fot. PAP/Darek Delmanowicz
    Od lewej: dr Łukasz Kamiński, prof. Natalija Starczenko, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski, prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Oleksandr Ałfiorow i dr Łukasz Adamski Fot. PAP/Darek Delmanowicz

    „Wciąż mamy o czym rozmawiać”. Rozpoczął się Polsko-Ukraiński Kongres Historyczny [NASZE WIDEO]

  • Prace poszukiwawcze na terenie Woli Ostrowieckiej na Wołyniu. Fot. PAP/Vladyslav Musiienko
    Prace poszukiwawcze na terenie Woli Ostrowieckiej na Wołyniu. Fot. PAP/Vladyslav Musiienko

    IPN zakończył kolejny etap prac poszukiwawczych na Wołyniu

  • Polski IPN powiadomił o szczątkach pięciu osób. Fot. X/IPN
    Polski IPN powiadomił o szczątkach pięciu osób. Fot. X/IPN

    Odnaleziono kolejne szczątki ofiar zbrodni wołyńskiej

  • Karol Polejowski. Fot. PAP/Rafał Guz
    Karol Polejowski. Fot. PAP/Rafał Guz

    Dr hab. Polejowski: IPN ponowi 24 wnioski o ekshumacje na Ukrainie

Serwisy ogólnodostępne PAP