Wojna na Bliskim Wschodzie. Iran atakuje Izrael. Uderzenie Hezbollahu. Jedna ofiara śmiertelna, wzrosła liczba rannych
Jedna osoba zginęła w niedzielę rano w północnej części Izraela w wyniku ostrzału przeprowadzonego przez Hezbollah z terytorium Libanu; liczba osób rannych na skutek nocnych uderzeń rakietowych Iranu wzrosła do 175 - powiadomił portal Times of Israel za lokalnymi służbami medycznymi i ratunkowymi.
Proirańskie ugrupowanie zbrojne Hezbollah ostrzelało miejscowość Misgaw Am, położoną przy granicy z Libanem. Jedna osoba poniosła śmierć na skutek prawdopodobnego uderzenia pociskiem przeciwpancernym. Według organizacji humanitarnej Czerwona Gwiazda Dawida (Magen Dawid Adom), trafiono w dwa cywilne samochody. W jednym z nich znaleziono zwłoki mężczyzny.
Wydarzenia, do których doszło w godzinach porannych w Misgaw Am są przedmiotem śledztwa - przekazał Times of Israel, powołując się na komunikat izraelskich sił zbrojnych.
Wcześniej, w sobotę wieczorem i w nocy z soboty na niedzielę, Iran przeprowadził kilka ataków rakietowych wymierzonych w Izrael. Siły izraelskiej obrony powietrznej nie zdołały przechwycić wszystkich celów. Pociski uderzyły w obiekty cywilne na południu kraju - w miejscowości Arad, a także w Dimonie, gdzie znajduje się reaktor atomowy. Początkowo informowano o kilkudziesięciu poszkodowanych. W niedzielę w godzinach porannych izraelskie służby medyczne powiadomiły, że obrażeń doznało co najmniej 175 osób - 115 w Aradzie i 60 w Dimonie. Stan zdrowia dziewięciorga rannych w pierwszej z tych miejscowości jest oceniany jako poważny.
Izraelska armia przeprowadziła uderzenia lotnicze na obiekty rządowe w Teheranie
Izraelska armia poinformowała w nocy z soboty na niedzielę, że w reakcji na irańskie ataki przeprowadziła uderzenia lotnicze na obiekty rządowe w Teheranie.
Do ataków Iranu dołączyła libańska organizacja Hezbollah, wspierana i finansowana przez Teheran. Ugrupowanie to ostrzeliwuje od początku marca tereny położone na północy Izraela.
Przeprowadzono osiem ataków na cele amerykańskie w Bagdadzie
Na międzynarodowym lotnisku w Bagdadzie przeprowadzono w nocy z soboty na niedzielę osiem ataków wymierzonych w amerykańskie centrum dyplomatyczne i logistyczne - poinformował iracki urzędnik ds. bezpieczeństwa, cytowany przez agencję AFP.
„Osiem osobnych ataków, przeprowadzanych do świtu z użyciem rakiet i dronów, było wymierzonych w amerykańskie centrum na lotnisku” - powiedział agencji AFP niewymieniony z nazwiska wysoki rangą urzędnik irackich instytucji bezpieczeństwa wewnętrznego. „Kilka rakiet spadło w pobliżu bazy” – dodał.
Drugi urzędnik wspomniał o co najmniej sześciu atakach. Według źródła w policji, w dzielnicy Al-Dżihad, niedaleko lotniska, znaleziono pojazd z wyrzutnią rakiet. Proirańskie ugrupowania zbrojne z Iraku wzięły na siebie odpowiedzialność za nocne ataki.
Irańska agencja IRNA powiadomiła w niedzielę, że celem ataku dronów była baza wojskowa w pobliżu międzynarodowego lotniska w Bagdadzie.
Izrael i USA rozpoczęły 28 lutego naloty na Iran. Teheran odpowiedział atakami odwetowymi na Izrael i kilka państw regionu Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i obiekty cywilne. W Iraku za cel obierano już wcześniej m.in. ambasadę USA w Bagdadzie. (PAP)
jbw/ rtt/rtt/gn/