„Zero siedem”, czyli najsłynniejszy milicjant lat 80. na deskach Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu [WIDEO]
Porucznik, postać nawiązująca do Sławomira Borewicza z popularnego w latach 80. serialu „07 zgłoś się”, to główny bohater najnowszej produkcji Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu. Premiera spektakl „Zero siedem” odbędzie się w sobotę na Dużej Scenie.
„Zero siedem” to autorski tekst Jarosława Murawskiego. Powstał na zamówienie wałbrzyskiego teatru po tym jak widzowie tej sceny wskazali, że chcieliby obejrzeć teatralną wersję przygód polskiego Jamesa Bonda. Spektakl wyreżyserowała Agata Puszcz.
Autor sztuki w rozmowie z PAP podkreślił, że spektakl jest impresją na temat serialu „07 zgłoś się”. – To nie jest adaptacja, ani przeniesienie na scenę jednego z odcinków, to jest próba zmierzenia się z fenomenem porucznika Borewicza, ale też ze zjawiskiem kulturowym jakim były seriale czy powieści milicyjne z okresu PRL-u – powiedział Murawski.
Spektakl utrzymany jest w estetyce przełomu lat 70. i 80. XX w. Widać to zarówno w scenografii, jak i kostiumach aktorów.
- Chcemy też pokazać coś, czego w serialu „07 zgłoś się” nie ma, czyli drugą twarz milicji obywatelskiej, którą ten serial w jakimś sensie starał się zakryć promowaniem „fajnych” funkcjonariusze, w których kochają się dziewczęta, a cały kraj podziwia – mówił Murawski.
A zatem widzowie zobaczą również Porucznika, który był częścią aparatu represji, choć – jak podkreśliła autor tekstu – tych wątków w spektaklu jest niewiele. – To nie jest eseje polityczny, ale utwór o raczej lekkim charakterze; jest tu dużo elementów komedii i zabawy z gatunkiem, jakim jest kino kryminalne – zaznaczył Murawski.
W warstwie fabularnej widzowie odnajdą klasyczne wątki dla tego gatunku, a więc zabójstwo, śledztwo, pościgi i romanse.
Premiera spektaklu odbędzie się w sobotę na Dużej Scenie.(PAP)
pdo/ dki/ ał/