Ambasador USA przy NATO: europejscy sojusznicy znacząco zmienili podejście do wojny z Iranem
Ambasador USA przy NATO Matthew Whitaker powiedział w poniedziałek telewizji Fox Business, że europejscy sojusznicy Waszyngtonu znacząco zmienili podejście do wojny z Iranem. Poinformował, że od szczytu NATO w Hadze w 2025 r. państwa te wydały na obronność 139 mld dolarów, a połowa tej kwoty trafiła do USA.
- Widzieliśmy to kilka tygodni temu w Ankarze w Turcji, podczas szczytu, gdzie przywódcy państw NATO oferowali przy jednym stole swoje zdolności i wsparcie. Myślę, że było to bardzo pozytywne i budujące - podkreślił Whitaker.
Poinformował, że siły USA wykonały „ponad 5 tys. misji z baz w Europie”. - To zdecydowanie wsparło te działania i nadal je wspiera - dodał. - Widzimy także, że okręty i inne zdolności naszych sojuszników z NATO pojawiają się w Zatoce (Perskiej) i to jest zupełnie inna sytuacja niż na początku wojny. Uważam więc, że już nastąpił zwrot o 180 stopni i widzimy, że nasi sojusznicy są gotowi pomagać w każdy możliwy sposób - oświadczył ambasador.
Zmiany po szczycie NATO
W ostatnich miesiącach prezydent USA Donald Trump wielokrotnie powtarzał, że jest zawiedziony sojusznikami z NATO, ponieważ - jak twierdził - nie udzielili oni USA wystarczającego wsparcia w wojnie z Iranem.
Whitaker poinformował też w poniedziałkowej rozmowie, że od ubiegłorocznego szczytu NATO w Hadze sojusznicy wydali na obronność 139 mld dolarów, a połowa tej kwoty trafiła do amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego.
- (Na szczycie NATO) w Hadze, półtora roku temu, osiągnęliśmy porozumienie w sprawie (przeznaczania) 5 proc. (PKB na obronność), a teraz widzimy, że sojusznicy zaczynają je realizować, co przekłada się na wydatki liczone w miliardach dolarów. Myślę, że w ciągu ostatniego roku z kawałkiem ta kwota wyniosła 139 mld dolarów, z czego ponad połowa została wydana w Stanach Zjednoczonych, tworząc miejsca pracy w USA - podkreślił Whitaker.
Europa się zbroi
Dodał, że w ciągu dwóch kadencji prezydenckich Donalda Trumpa „europejscy sojusznicy przeznaczyli dodatkowo 1,2 bln dolarów na własną obronę”.
- W miarę jak Europa nabiera zdolności do samodzielnego działania, USA mogą w większym stopniu skupić się na swoich globalnych interesach. Uważam, że ostatecznie gwarantuje to przekazanie konwencjonalnej obrony Europy tam, gdzie powinna się znajdować: europejscy sojusznicy wydają pieniądze europejskich podatników, aby zapewnić sobie obronę. I to jest sytuacja korzystna dla obu stron - oznajmił.
Administracja Trumpa dąży do przedefiniowania Sojuszu zgodnie z koncepcją „NATO 3.0”, w ramach której Europa ma przejąć większą odpowiedzialność za obronę konwencjonalną kontynentu. Trump wiele razy krytykował kraje NATO za niewystarczające wydatki na obronność. Jeszcze na początku miesiąca skarżył się w sieciach społecznościowych, że Stany Zjednoczone wydają na NATO znacznie więcej niż inni sojusznicy i „nie odnoszą z tego żadnych korzyści”.
Jednak już podczas lipcowego szczytu w Ankarze Trump ocenił, że wszyscy członkowie Sojuszu „odpowiedzieli na wezwanie” do zwiększenia wydatków na obronę. Podkreślił też, że w tej sprawie dokonano wielkich postępów i zmian. Po powrocie do Waszyngtonu powiedział nawet, że szczyt Sojuszu w Ankarze był jak „festiwal miłości”.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ akl/ rtt/ ppa/