Zwycięzcą 76. Festiwalu Piosenki Włoskiej w San Remo został piosenkarz Sal Da Vinci
W cieniu wydarzeń na Bliskim Wschodzie po ataku sił USA i Izraela na Iran zakończył się w nocy z soboty na niedzielę 76.festiwal włoskiej piosenki w San Remo. Z festiwalowej sceny nawiązywano do sytuacji w regionie. Festiwal wygrał popularny piosenkarz Sal Da Vinci z piosenką „Per sempre si” (Na zawsze tak).
Finałowy wieczór festiwalu, oglądanego przez miliony włoskich widzów, rozpoczął się od refleksji na temat sytuacji po ataku sił USA i Izraela na Iran oraz odwetowych atakach Teheranu na cele na Bliskim Wschodzie.
Prowadzącą galę wraz z jego dyrektorem artystycznym Carlo Contim i piosenkarką Laurą Pausini była prezenterka dziennika w telewizji RAI, Giorgia Cardinaletti.
Powiedziała ona ze sceny Teatru Ariston: - To złożona historia pełna sprzeczności. Z jednej strony chcielibyśmy, aby naród irański był wolny od opresji i cierpień; z drugiej strony zaczyna się konflikt, którego rezultatu nie znamy.
Carlo Conti: chcemy świętować włoską muzykę, ale nie możemy ignorować tego, co się dzieje
Carlo Conti dodał : - Przeżywamy sprzeczne uczucia. Chcemy świętować włoską muzykę, ale nie możemy ignorować tego, co się dzieje.
Następnie wygłosił apel UNICEF: - 500 milionów dzieci znajduje się w 56 strefach konfliktu. Apelujemy o globalne zaangażowanie, by chronić dzieci wszędzie tam, gdzie są. - Dzieci mają prawo żyć w pokoju, zasypiać, by marzyć, a nie marzyć o tym, by zasnąć. Dosyć z nienawiścią- podkreśliła Laura Pausini.
O pokój apelowali też niektórzy artyści ze sceny.
W konkursie o główną nagrodę udział wzięło 30 wykonawców. Specjalnym gościem sobotniego finału festiwalu włoskiej piosenki w San Remo był światowej sławy tenor Andrea Bocelli, który do Teatru Ariston przyjechał na białym koniu.
Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)
sw/ san/gn/