PKG26: dzięki transformacji rysujemy nową mapę polskiej energetyki
Na naszych oczach zachodzi odwrócenie biegunów, gdyż największą rolę w dostarczaniu energii elektrycznej zacznie odgrywać północ kraju z morskimi farmami wiatrowym i elektrownią atomową. „Świat się zmienia, gospodarka i nasze codzienne życie elektryfikują się” - przekonywał Grzegorz Onichimowski, prezes zarządu Polskich Sieci Elektroenergetycznych podczas Polskiego Kongresu Gospodarczego (PKG).
Realizacja strategicznych projektów offshore na Bałtyku oraz gruntowna modernizacja sieci przesyłowych redefiniują strukturę polskiego rynku mocy w 2026 roku. Niedługo energia będzie płynęła, w uproszczeniu, nie z południa, a z północy kraju. Czy istniejące sieci przesyłowe są przygotowane do przesyłania mocy pochodzącej z morskich farm wiatrowych, a niedługo z elektrowni atomowej?
„Damy radę. Duże źródła są ważne, ale zmierzamy jednocześnie w kierunku rozproszonych źródeł energii. A to wymusi zmianę roli operatorów - będzie ona maleć. Operator będzie dbał o stabilność dostaw, utrzymanie przesyłu i wymianę międzynarodową” - powiedział Grzegorz Onichimowski, prezes zarządu Polskich Sieci Elektroenergetycznych.
Sławomir Staszak, członek zarządu ds. energii ORLEN, zapowiedział, że jesteśmy w przededniu uzyskania pierwszej energii z farm wiatrowych na morzu. Zacznie działać farma Baltic Power.
Magdalena Kordys, wiceprezeska ds. finansowych Enea Operator, zauważyła, że transformacja 1.0 jest już za nami, a przed sektorem energetycznym stoją wyzwania 2.0. Jedno z nich to konsumpcja energii jak najbliżej miejsca jej wytwarzania.
„W tym celu wdrożyliśmy nowe taryfy, np. dedykowane fotowoltaice lub na sezon letni. Drugie wyzwanie to bezpieczeństwo systemu. I tu jako operator dokładamy swoją cegiełkę do budowy muru bezpieczeństwa” - informowała Magdalena Kordys.
Integracja rozproszonych źródeł OZE z systemem krajowym wymusza na uczestnikach rynku energii wdrożenie zaawansowanych systemów zarządzania popytem i podażą.
„Polskie ciepłownictwo jest oparte do tej pory głównie o scentralizowane, duże systemy wykorzystujące paliwa kopalne. Dziś prowadzimy projekty pozyskujące ciepło z oczyszczalni ścieków, serwerowni, biogazowni. W przyszłości widzimy siebie jako agregatora różnych źródeł ciepła, więc musimy być smart, żeby zoptymalizować wąskie gardła i zarządzać przesyłem tak, aby ciepło było niezawodnie dostarczane naszym klientom" - mówił Luiz Hanania, dyrektor generalny, prezes zarządu Grupy Veolia w Polsce.
Największe inwestycje w energetykę prowadzą spółki Skarbu Państwa, wykorzystując finasowanie publiczne, jednak na rynku funkcjonuje też prywatny kapitał.
„Potrzebujemy przewidywalnej polityki inwestycyjnej i strategii rozwoju. Jednorazowe przetargi, w których głównym kryterium jest cena, nie zapewnią stabilizacji. Potrzeba więcej dialogu z państwowymi spółkami i długoterminowych kontraktów” - apelował Wojciech Derda, partner zarządzający TDJ Equity.
Janusz Władyczak, prezes zarządu KUKE, zapewniał, że nie ma zwrotu w trendzie transformacji energetycznej możliwego poprzez mówienie o potrzebie ograniczenia polityki zielonego ładu.
„Stawiamy na bezpieczeństwo energetyczne, chcemy być mniej uzależnieni od innych krajów. Powinniśmy wzmacniać gospodarkę obiegu zamkniętego i ograniczyć marnotrawstwo surowców, które mogą stać się źródłem energii” - podsumował prezes zarządu Grupy Veolia w Polsce.