O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Materiał partnerski

Tauron na EKG 2026: zielone technologie przyszłością energetyki w czasach niepewności

Zielona energia i technologie prowadzące do jej rozwoju mogą odgrywać wkrótce kluczową rolę w europejskiej i polskiej gospodarce. „W Tauronie uważamy, że źródła OZE są absolutnie kluczowym elementem, którego brakuje. To, co my możemy dostarczyć jako wielkoskalowa energetyka w tej chwili, to jest energetyka wiatrowa, w szczególności na lądzie, której w Polsce jest za mało” - mówił Michał Orłowski, wiceprezes zarządu ds. zarządzania majątkiem i rozwoju, TAURON Polska Energia S.A. podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Michał Orłowski, który uczestniczył w panelu dyskusyjnym „Zielone technologie i inwestycje w energetyce” podczas EKG 2026, zwrócił uwagę, że obecnie pojawiają się problemy z dysponowaniem wytworzoną energią.

„Mamy zainstalowanej mocy w Polsce w tej chwili ok. 25 gigawatów w fotowoltaice, to jest więcej niż szczytowe zapotrzebowanie w wielu dniach w ciągu roku i to powoduje te problemy z redysponowaniem, z którymi musimy sobie radzić. Żeby te problemy rozwiązać, potrzebujemy po pierwsze magazynowania energii, które w Polsce nie jest jeszcze dobrze rozwinięte” - podkreślił przedstawiciel Taurona.

Dodał też, że Tauron mocno przyspieszył z programem inwestycyjnym: w tej chwili projekty bateryjnych magazynów energii o łącznej mocy 560 megawatów uzyskały decyzje inwestycyjne i będą oddawane do eksploatacji w kolejnych trzech latach.

Zdaniem Michała Orłowskiego znaczącym elementem rynku energii są zachowania klientów i sterowanie popytem. 

„Myślę, że mamy tutaj jeszcze duże rezerwy i gospodarka musi się przyzwyczaić do tego, że cena energii będzie wysoce zmienna w zależności od pogody i w zależności od rozwoju sytuacji klimatycznej. I duża część tego potencjału, który mamy, to jest właśnie możliwe bilansowanie tego popytu z podażą. Aby to osiągnąć, musimy w coraz większym stopniu przechodzić na taryfy dynamiczne, półdynamiczne, strefowe” - zaznaczył wiceprezes Taurona.

Uzupełnił, że zdaje sobie sprawę z tego, że nie każdy klient będzie śledził z pasją każdą „piętnastominutówkę” w zakresie zmian cen energii. 

„Natomiast wprowadzając takie rozwiązania jak w naszej taryfie Tanie godziny, upraszczamy ten świat i mówimy, że w określonych powtarzalnych slotach czasowych energia może być tańsza od tego, co jest dostępne w produkcie tzw. all inclusive, który będzie coraz bardziej produktem luksusowym. Taryfa, w której w każdej godzinie pobieramy energię w tej samej cenie, to jest przeżytek w świecie o tym poziomie zmienności kosztów” - wskazał wiceprezes Orłowski.

Odnosząc się do wpływu sytuacji międzynarodowej na energetykę, zwrócił uwagę uczestników dyskusji, że wczoraj pojawił się komunikat Accelerate EU, w którym napisano: „po raz drugi w ciągu pięciu lat Europejczycy muszą płacić wysoką cenę za zależność od paliw kopalnych”.

Jak zaznaczył ekspert, w związku z tym Komisja Europejska skupia się na wsparciu po pierwsze dalszej elektryfikacji, po drugie magazynowania energii i po trzecie SMR-ów. 

„Więc widzimy, że jest to raczej przyspieszenie kierunku transformacji energetycznej niż spowolnienie i myślę, że ma to bardzo duży sens” – podkreślił, odwołując się do rosnących cen gazu i paliw.

Jego zdaniem nie ma jeszcze wielkiej paniki na rynkach, ale cena gazu na TTF, giełdzie w Holandii, która jest kluczowym wyznacznikiem europejskich cen gazu, wzrosła około 30 euro za megawatogodzinę na poziom 45 euro.

Dodał, że są jednak oznaki, że rynek zakłada, iż sytuacja na rynku gazu się znormalizuje. Według niego gorzej wygląda to po stronie paliwowej, w szczególności, jeżeli chodzi o dostępność paliwa lotniczego czy diesla.

Dlatego rozwój zielonej energetyki ma istotne znaczenie dla Europy. 

„Nie mamy własnych europejskich złóż, które byłyby w stanie zapewnić nam stabilność, nie mamy płytkiego gazu łupkowego, kopalnie mają kilkunastokrotnie niższą wydajność na pracownika niż kopalnie w Stanach Zjednoczonych czy w Australii. Tego nie zmienimy i pozostawanie przy paliwach kopalnych pozostawia nas po prostu na tej ekspozycji na ryzyko, które w każdej chwili może się zmaterializować” - zdiagnozował wiceprezes Taurona.

W jego opinii należy zdać sobie sprawę, że energetyka to nie jest tylko polityka lokalna, to nie jest wyłącznie konkurencyjność, ale to jest też element geopolityczny, który ma absolutnie kluczowe znaczenie w dzisiejszych czasach. Jak zaznaczył Orłowski, w momencie, w którym pozostaniemy uzależnieni od paliw kopalnych, prędzej czy później przy presji kosztowej może dojść do próby normalizacji stosunków z Rosją celem krótkoterminowych korzyści.

„Im większa będzie presja na konsumentów w momencie, w którym przykładowo zaczną nam ograniczać możliwości lotów, będą problemy z dostępnością paliwa albo dalszy wzrost jego cen, to może dojść do dalszej normalizacji próby wciągnięcia Rosji jako dostawcy z powrotem na pokład, co myślę, że z perspektywy kraju takiego jak Polska w dłuższej perspektywie przy mocnym zasilaniu rosyjskiego budżetu, stanowi poważne zagrożenie” - ostrzegał ekspert.

Wskazał, że elementem hamującym przede wszystkim rozwój wiatrowej energetyki lądowej, jest zbyt długo trwający proces wydawania zezwoleń na budowę, który może trwać nawet kilka lat.

„Procedury planistyczne trwają długo, środowisko nie może być procedowane równolegle i tak w praktyce dzisiaj budujemy projekty, które pozyskiwały pozwolenia przez 7, 8, 10 lat w przypadku naszych farm. A problem jest taki, że po pierwsze tych projektów jest wtedy za mało, a po drugie my budujemy już w starej technologii” - powiedział Michał Orłowski.

Dodał, że są pewne rozwiązania, które można wdrożyć, tylko trzeba je mądrze wykorzystać. „To są przede wszystkim obszary przyspieszonego rozwoju OZE, które każde państwo ma zdefiniować. Natomiast należy zadbać, żeby te obszary były zdefiniowane wystarczająco szeroko i by decyzje administracyjne były wydawane w takim reżimie, by wystarczyły dwa lata, aby uzyskać komplet pozwoleń.

„Musimy to przede wszystkim rozwiązać, żeby budować sensowne, zoptymalizowane technologie w racjonalnym czasie” - podsumował wiceprezes Taurona.

PAP MediaRoom
Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną.

Serwisy ogólnodostępne PAP