O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Amerykańska ekspert Randa Slim: Waszyngton ws. Iranu jest pod presją czasu i ustąpi pierwszy

Teheran ponosi poważne straty gospodarcze z powodu amerykańskiej blokady irańskich portów, ale jest mimo to gotowy przeciągać wojnę, podczas gdy Waszyngton ma na jej zakończenie najwyżej trzy tygodnie i dlatego ustąpi pierwszy – oceniła w rozmowie z PAP dr Randa Slim z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa.

Donald Trump. Fot. EPA/JIM LO SCALZO
Donald Trump. Fot. EPA/JIM LO SCALZO

Nadal nie jest pewne czy w pakistańskim Islamabadzie odbędzie się kolejna runda amerykańsko-irańskich negocjacji. Według Associated Press zarówno amerykańscy jak i irańscy urzędnicy sygnalizują, że wrócą do rozmów, ale w sprawie kończącego się w środę zawieszenia broni. Równocześnie od 13 kwietnia trwa amerykańska blokada irańskich portów w Zatoce Perskiej i Zatoce Omańskiej, wprowadzona w odpowiedzi na zamknięcie przez Teheran żeglugi w cieśninie Ormuz i mająca zmusić Teheran do ustępstw.

Jak podał we wtorek dziennik „Daily Telegraph”, co najmniej 26 statków przewożących ropę i gaz zdołało wpłynąć i wypłynąć z irańskich portów od momentu wejścia w życie blokady. Mimo to jej skutki według szacunków waszyngtońskiego think tanku Foundation for Defense of Democracies (FDD) mogą być dla Iranu bardzo bolesne.

Więcej

Pakistański żołnierz, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/AKHTAR GULFAM
Pakistański żołnierz, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/AKHTAR GULFAM

„Oslo Wschodu” – Pakistan jako mediator w konflikcie między USA a Iranem

Ponad 90 proc. wartego 109,7 miliarda dolarów rocznego handlu Iranu przechodzi bowiem przez cieśninę Ormuz, a transportowane tamtędy ropa naftowa i gaz ziemny stanowią 80 proc. dochodów reżimu z eksportu. Blokowanie irańskich portów może według FDD wymusić także zamknięcie irańskich pól naftowych z powodu wyczerpania się pojemności magazynów na ropę.

– Liczby rzeczywiście nie są dla Iranu korzystne, ale to kraj, który od dawna jest objęty sankcjami. Rozwinął zdolności do ich omijania i był w stanie je przetrwać. Być może nauczy się także obchodzić blokadę – oceniła w rozmowie z PAP dr Randa Slim z Instytutu Polityki Zagranicznej w Szkole Zaawansowanych Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa.

W jej opinii Iran jest gotowy przeciągać wojnę nawet przez kolejne trzy miesiące. Tymczasem, jak podkreśliła, amerykańska administracja ma „najwyżej trzy tygodnie” aby zakończyć konflikt z Iranem bez większych konsekwencji dla amerykańskiej gospodarki i uratować szanse republikańskich kandydatów w listopadowych wyborach do Kongresu.

Straty Iranu

Z dostępnych danych wynika jednak, że straty Iranu są duże. Według analizy Miada Malekiego, eksperta FDD, sama wyspa Karg, leżąca w blokowanym przez Amerykanów rejonie Zatoki Perskiej, obsługuje 92 proc. eksportu irańskiej ropy naftowej wartego 139 milionów dolarów dziennie. Blokada odcina więc główne źródło dewizowych dochodów Republiki Islamskiej.

Uniemożliwia także eksport petrochemikaliów o wartości około 54 mln dolarów dziennie oraz zakłóca również handel minerałami i metalami wart około 88 mln dolarów dziennie.

Image
Cieśnina Ormuz. Autor: Michał Czernek
Cieśnina Ormuz. Autor: Michał Czernek

Poważnym problemem wynikającym z amerykańskiej blokady jest także kurcząca się z każdym dniem pojemność irańskich magazynów ropy naftowej. Iran może przechowywać około 50–55 mln baryłek, z czego około 60 proc. według szacunków Malekiego była już zapełniona w pierwszym dniu blokady. Przerwanie eksportu oznacza, że pojemność magazynowa Iranu zostanie zapełniona w ciągu około 13 dni. Po tym czasie Iran będzie zmuszony zamknąć odwierty naftowe co może z kolei nieodwracalnie je uszkodzić.

Spadek popularności Donalda Trumpa

Według agencji Reutera szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Pakistanu Asim Muni, który zabiega o zakończenie wojny, przekazał w rozmowie telefonicznej prezydentowi Donaldowi Trumpowi, że zablokowanie przez USA irańskich portów stanowi przeszkodę w rozmowach. To sygnał, że władze w Teheranie zdają sobie sprawę ze skali ewentualnych strat.

– To prawda, że blokada mocno utrudnia reżimowi życie, ale go nie powstrzyma – przekonuje jednak Slim. Jej zdaniem w grze o to, kto pierwszy ustąpi, Amerykanie są w gorszej sytuacji. Iran nie musi bowiem w przeciwieństwie do prezydenta Donalda Trumpa przejmować się opinią publiczną.

– Już teraz widać, że amerykański prezydent chce wyjść z tej niezwykle niepopularnej w kraju wojny z twarzą, tak aby móc ogłosić zwycięstwo – zauważyła Slim. Dodała, że wprawdzie prezydent Trump przekonuje Amerykanów, że wojna z Iranem jest „bardzo bliska zakończenia” i że jest warta wzrostu cen energii, większej presji inflacyjnej i wahań na giełdzie, aby uniemożliwić Iranowi zdobycie broni jądrowej, ale sondaże wskazują, że opinia publiczna mu nie wierzy. Bo choć Stany Zjednoczone nie są uzależnione od jednej piątej światowych dostaw ropy, przechodzących w czasie pokoju przez cieśninę Ormuz, rosnące koszty energii uderzają także w amerykańskich konsumentów.

Według najnowszego badania przeprowadzonego dla NBC News opublikowanego w poniedziałek, wskaźnik poparcia dla prezydenta Donalda Trumpa osiągnął nowy, najniższy poziom. 63 proc. dorosłych Amerykanów nie jest zadowolonych z jego prezydentury, głównie z powodu stanu gospodarki i wojny z Iranem. Sondaż Pew Research opublikowany 23 marca br. pokazuje, że tylko 37 proc. respondentów pochwala sposób, w jaki Trump prowadzi wojnę na Bliskim Wschodzie.

Więcej

Donald Trump. Fot. PAP/EPA/SALWAN GEORGES
Donald Trump. Fot. PAP/EPA/SALWAN GEORGES

Trump przedłuża rozejm, Iran nie potwierdza, walki nadal wstrzymane [SYNTEZA]

Irański reżim musi się z kolei liczyć z pogarszającym się stanem gospodarki. Jeszcze przed wybuchem wojny sytuacja była zła, co doprowadziło m.in. do styczniowych, krwawo stłumionych protestów. Według FDD w ostatnich miesiącach wzrastały ceny żywności i niedobory podaży, a zakłócenia w imporcie spowodowane amerykańską blokadą jedynie pogłębiają kryzys gospodarczy. Rośnie także inflacja, która wynosi obecnie 47,5 proc. Banki ograniczają wypłaty do 18-30 dolarów dziennie, a rząd wyemitował największy w historii Islamskiej Republiki banknot o nominale 10 mln rialów, wart około 7 dolarów.

Sytuacja społeczna w Iranie

Według niezależnego perskojęzycznego portalu iranintl.com z siedzibą w Londynie, irańska gospodarka chwieje się z powodu wojny, inflacji i bezrobocia i weszła w okres stagflacji, łączący wysoką inflację ze stagnacją gospodarczą i rosnącym bezrobociem. A według oficjalnych szacunków reżimu przytoczonych przez iranintl.com całkowite straty wojenne Iranu wynoszą już około 270 mld dolarów, 57 proc. irańskiego PKB.

Zapytana o to, czy w Iranie dojdzie do antyrządowego buntu Slim odpowiedziała, że Irańczycy znaleźli się między „młotem, a kowadłem”. Nawet tym spośród nich, którzy stracili w protestach bliskich i są przeciwnikami reżimu będzie trudno wyjść na ulice i protestować, kiedy słyszą groźby amerykańskiego prezydenta o zrównaniu irańskich elektrowni i mostów z ziemią.

– Stany Zjednoczone nie oferują im realnej alternatywy, wręcz przeciwnie, oferują im powrót do epoki kamienia łupanego i zniszczenie ich cywilizacji, czyli gorszy scenariusz niż ten, z którym się dotąd borykali – zwróciła uwagę ekspertka. Dodała, że Amerykanie powinni się zastanowić, jak można ich przeciągnąć na swoją stronę, bo na razie Irańczycy wybierają przeczekanie.

Znaczenie sojuszników USA

W opinii rozmówczyni PAP w toczącej się obecnie grze, w której obie strony czekają na ustępstwa przeciwnika, znaczenie mają także sojusznicy USA. W opinii Randy Slim Iran może przeciągać wojnę także dlatego, że koszty zamknięcia przezeń żeglugi w cieśninie Ormuz są bardziej bolesne dla krajów Zatoki Perskiej i państw sprowadzających stamtąd ropę i gaz niż jego własne straty, także te wynikające z amerykańskiej blokady.

Więcej

Prezydent USA Donald Trump i jego syn Eric Trump. Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO
Prezydent USA Donald Trump i jego syn Eric Trump. Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO

Kraje NATO pod lupą Trumpa. Media: powstała lista „grzecznych i niegrzecznych”

Według „Wall Street Journal” miały już miejsce rozmowy między prezesem banku centralnego Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), a sekretarzem skarbu USA Scottem Bessentem na temat finansowych instrumentów ratunkowych, w tym swapu walutowego (zabezpieczenie transakcji walutowych, polegające na gwarancji wymiany waluty po ustalonym z góry kursie). Jak z kolei podał Bloomberg, Stany Zjednoczone są gotowe udzielić pomocy ZEA, gdyby wojna w Iranie pogorszyła ich perspektywy gospodarcze.

– To nie jest najlepszy znak, jeśli chodzi o wytrzymałość gospodarek państw Zatoki Perskiej na ten konflikt – zauważyła Slim. Zastrzegła jednak, że szantażowanie sąsiadów przez blokowanie handlu w zatoce to karta w rękach Teheranu, która z czasem straci wartość. Wiele krajów z Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) już pracuje bowiem nad alternatywnymi dla cieśniny Ormuz szlakami transportowymi i coraz częściej mówi się o trasach biegnących przez Irak, Jordanię i Turcję. Dlatego w dłuższej perspektywie blokowanie i atakowanie krajów Zatoki Perskiej może Iran sporo kosztować.

Anna Gwozdowska (PAP)

agw/ pś/ ktl/ grg/

Zobacz także

  • Donald Trump. Fot. PAP/ EPA/SALWAN GEORGES
    Donald Trump. Fot. PAP/ EPA/SALWAN GEORGES

    Media: Trump da Iranowi kilka dni na przedstawienie swojej propozycji

  • System Patriot Fot. PAP/Marcin Obara
    System Patriot Fot. PAP/Marcin Obara

    Arsenał USA się kurczy? W wojnie z Iranem zużyto niemal połowę rakiet Patriot

  • Iran (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Iran (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    Liga Państw Arabskich: domagamy się od Iranu odszkodowań za spowodowane szkody

  • Zniszczenia w Bejrucie. Fot. PAP/EPA/WAEL HAMZEH
    Zniszczenia w Bejrucie. Fot. PAP/EPA/WAEL HAMZEH

    Rozmowy USA-Iran: chaos informacyjny na kilka godzin przed końcem rozejmu

Serwisy ogólnodostępne PAP