Irańskie piłkarki opuściły Australię. Sześć zawodniczek przyjęło azyl [WIDEO]
Reprezentacja Iranu w piłce nożnej kobiet odleciała we wtorek z Australii po odpadnięciu z rozgrywanego tam Pucharu Azji. W kraju pozostanie sześć członkiń ekipy, które otrzymały wizy humanitarne. Siódma, która początkowo przyjęła ofertę azylu, później zmieniła zdanie i postanowiła wrócić do kraju.
Premier Australii Anthony Albanese ogłosił we wtorek, że wizy pozwalające na pozostanie w kraju przyznano pięciu irańskim piłkarkom. W środę szef MSW Tony Burke poinformował, że chęć pozostania w Australii wyraziły dwie kolejne osoby. W późniejszym wystąpieniu w parlamencie minister przekazał jednak, że jedna z nich wycofała się z tej decyzji po rozmowie z koleżankami z drużyny, które wyleciały już do Malezji.
- Zachęciły ją do skontaktowania się z ambasadą Iranu – przekazał minister. Jak podkreślił, australijskie władze uszanowały ten wybór.
Burke zaznaczył, że urzędnicy rozmawiali na osobności również z pozostałymi piłkarkami i większością personelu irańskiej reprezentacji. Złożyli im propozycję pozostania w Australii, ale nikt inny jej nie przyjął.
Pojawiły się doniesienia, że reżim irański posłużył się rodzinami piłkarek jak zakładnikami, by zmusić je do powrotu do kraju – podkreślił australijski dziennik „Daily Telegraph”.
Obawy o bezpieczeństwo zawodniczek pojawiły się w związku z tym, że milczały 2 marca podczas odgrywania hymnu narodowego przed meczem z Koreą Południową. Mecz rozegrano w czwartym dniu amerykańsko-izraelskich nalotów na Iran. Piłkarki zostały nazwane w państwowej telewizji „zdrajczyniami” i tak ten gest oceniło wielu radykałów w Iranie.
W niedzielę reprezentacja Iranu odpadła z turnieju po przegraniu trzech meczy.(PAP)
krp/ akl/ know/