O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Azerski dyplomata: Azerbejdżan i Armenia zrozumiały, że życie w pokoju leży w ich najlepszym interesie

Wierzymy, że porozumienie pokojowe między Azerbejdżanem a Armenią okaże się trwałe i nieodwracalne, bo oba kraje zrozumiały, że życie w pokoju leży w ich najlepszym interesie; w rzeczywistości już żyjemy w warunkach pokoju – powiedział PAP wysłannik prezydenta Azerbejdżanu Elczin Amirbajow.

Armeńscy żołnierze. Fot. EPA/SIPAN GYULUMYAN / ARMENIAN DEFENSE MINISTRY
Armeńscy żołnierze. Fot. EPA/SIPAN GYULUMYAN / ARMENIAN DEFENSE MINISTRY

Przebywający niedawno z wizytą w Polsce Amirbajow - Przedstawiciel Prezydenta Republiki Azerbejdżanu ds. Zadań Specjalnych - brał udział w negocjacjach, które doprowadziły w sierpniu do parafowania w Waszyngtonie, z udziałem prezydenta USA Donalda Trumpa, porozumienia pokojowego. Ma ono zakończyć trwający od 1988 roku konflikt między Armenią i Azerbejdżanem.

Amirbajow podkreślił, że chociaż Trump był gospodarzem ceremonii w Białym Domu, oba kraje już wcześniej doszły do przekonania o bezcelowości kontynuowania konfliktu i zdecydowały się pozostawić go za sobą. Przypomniał, że porozumienie zostało na razie tylko parafowane, ponieważ, aby mogło zostać podpisane, Armenia musi dostosować swoje ramy konstytucyjne do jego tekstu poprzez usunięcie zapisów zawierających roszczenia terytorialne wobec Azerbejdżanu. Gdy to nastąpi, Baku będzie gotowe do jego podpisania - zadeklarował.

- Porozumienie określa główne zasady, na których będą budowane stosunki między obu krajami – wzajemne uznawanie integralności terytorialnej, suwerenności, nienaruszalności granic, wzajemne odrzucanie roszczeń terytorialnych obecnie i w przyszłości, przywrócenie połączeń komunikacyjnych, otwarcie granic i nawiązanie stosunków dyplomatycznych. Innymi słowy, stanowi ono ramy prawne dla normalizacji stosunków między obu krajami, które były w konflikcie od odzyskania niepodległości w 1991 roku, odziedziczywszy go po Związku Radzieckim. To porozumienie jest nie tylko zamknięciem rozdziału, ale także otwarciem prawdziwego horyzontu pokoju i początkiem długotrwałych relacji – powiedział Amirbajow.

Podkreślił, że oprócz rządów również oba społeczeństwa musiały zaangażować się w budowanie pokoju. W jego ocenie to już się dzieje, ponieważ retoryka po obu stronach uległa zmianie, a ludzie z obu krajów nawiązali kontakty. - De facto jesteśmy już w stanie pokoju; musimy go tylko skodyfikować. Wierzę, że 2026 rok przejdzie do historii jako ten, w którym Armenia i Azerbejdżan będą w stanie to zrobić – zauważył.

Wysłannik prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa przyznał, że utrzymanie pokoju po dekadach konfliktu nie jest łatwe, ale wyraził przekonanie, że Armenia i Azerbejdżan unikną powrotu do punktu wyjścia. 

"Jestem raczej optymistą, ponieważ po dekadach konfliktu obie strony w końcu zrozumiały, że mają o wiele więcej do zyskania na pokoju niż na kontynuowaniu konfrontacji".

Elczin Amirbajow

- Po pierwsze, główna przyczyna konfliktu została rozwiązana – zakończyła się nielegalna zagraniczna okupacja, wojska armeńskie nie stacjonują już na terytorium Azerbejdżanu, a rząd Armenii uznał integralność terytorialną Azerbejdżanu, w tym (Górskiego - PAP) Karabachu. (...) Po drugie, oba kraje zdały sobie sprawę, że jeśli konflikt nie zostanie rozwiązany, może być stale wykorzystywany przez siły zewnętrzne jako narzędzie nacisku - zauważył.

Jak dodał, z pokojem wiążą się też korzyści ekonomiczne. - Są one dziś tak oczywiste, że któremukolwiek przywódcy byłoby bardzo trudno przekonać społeczeństwo do powrotu do wojny, bo ludzie są zmęczeni tą wrogością, ofiarami w ludziach i ogromnymi stratami gospodarczymi – podkreślił Amirbajow.

Więcej

Władimir Putin Fot. PAP/EPA/GRIGORY SYSOEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL
Władimir Putin Fot. PAP/EPA/GRIGORY SYSOEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL

Putin przyznał, że Rosja jest odpowiedzialna za katastrofę samolotu Azerbaijan Airlines

Zapytany, czy nie obawia się, że kraje takie jak Rosja czy Iran, którym jest nie na rękę zaangażowanie USA w regionie, będą próbowały zakłócić porozumienie, Amirbajow zauważył, że pokój nie jest wymierzony w żaden kraj.

- Wychodzimy z przekonania, że trwałe porozumienie pokojowe nie jest częścią gry o sumie zerowej, lecz służy interesom wszystkich. Potwierdza ono prawo Armenii i Azerbejdżanu do życia w pokoju, do angażowania się we wzajemnie korzystne interakcje gospodarcze i współpracę, a ostatecznie - do życia w dobrosąsiedzkich stosunkach. Każdy kraj z dobrą wolą może też stać się beneficjentem tego pokoju. Zobaczymy, czy to zrozumienie będzie podzielane przez wszystkich, ale kluczowe jest, aby nasze dwa kraje nie przegapiły tej historycznej szansy – podkreślił.

Dodał, że umowa umożliwi otwarcie szlaków handlowych i komunikacyjnych nie tylko między Armenią i Azerbejdżanem, ale w szerszym sensie między Europą a Azją. Dlatego stabilność i dobrobyt całego Kaukazu Południowego, leżącego na skrzyżowaniu północy i południa, wschodu i zachodu, są w interesie wszystkich dużych graczy, w tym Unii Europejskiej, a to otwiera nowe możliwości zacieśnionej współpracy - przekonywał Amirbajow. Jako przykład podał wkład UE w remont linii kolejowej biegnącej do azerbejdżańskiej Nachiczewańskiej Republiki Autonomicznej; Baku i Bruksela już wspólnie pracują nad tym projektem.

Amirbajow zauważył, że umowa pokojowa stwarza również nowe możliwości dla silniejszego zaangażowania gospodarczego w regionie dla wielu krajów, w tym Polski. - Polska jest jednym z naszych kluczowych partnerów w Unii Europejskiej i NATO, i rozumie nasz region znacznie lepiej niż wiele innych krajów. Mamy solidne relacje handlowe i gospodarcze. W ubiegłym roku nasze obroty handlowe przekroczyły 220 milionów euro, ale potencjał wzrostu handlu jest daleki od pełnego wykorzystania – powiedział. Jako pola potencjalnego zaangażowania Polski wskazał aktywniejszy udział polskich firm w szeroko zakrojonej odbudowie i rewitalizacji obszarów dotkniętych konfliktem w Azerbejdżanie oraz inwestycje w tym regionie, a także pomoc w rozminowywaniu kraju, co pozostaje jednym z najpilniejszych wyzwań dla stabilizacji po konflikcie.

"Przez ponad 30 lat naszej niepodległości, odzyskanej niepodległości, ani naród azerski, ani ormiański nigdy nie żyły w pokoju. Kaukaz Południowy zawsze kojarzył się z konfliktem. Chcemy zmienić ten paradygmat. Chcemy, aby Kaukaz Południowy odtąd kojarzył się z trwałym pokojem, stabilnością, współpracą i dobrobytem".

Elczin Amirbajow

Jak podkreślił, wymaga to poparcia ze strony „przyjaciół i partnerów” obu krajów. - Liczymy na to, że kraje takie jak Polska i organizacje takie jak Unia Europejska zachęcą nas do odniesienia sukcesu w tym historycznym przedsięwzięciu. Mam nadzieję, że budowanie pokoju przekształci Kaukaz Południowy w region, którego nazwa nie przywołuje konfliktu, ale nadzieję, stabilność i wspólną przyszłość – oświadczył Amirbajow.

Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ akl/ grg/

Zobacz także

  • Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/	WILL OLIVER
    Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/ WILL OLIVER

    Przywódcy Armenii i Azerbejdżanu spotkają się z prezydentem USA

  • Kobieta z armeńską flagą, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ETIENNE LAURENT
    Kobieta z armeńską flagą, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ETIENNE LAURENT

    MSZ o porozumieniu pokojowym między Armenią i Azerbejdżanem. "Satysfakcja i nadzieja"

  • Wojsko azerskie, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/STRINGER
    Wojsko azerskie, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/STRINGER

    Przełom w konflikcie między Azerbejdżanem i Armenią? "Uzgodniliśmy treść porozumienia pokojowego"

  • Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka. fot. PAP/Justyna Prus
    Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka. fot. PAP/Justyna Prus

    Ambasadę Białorusi w Erywaniu obrzucono jajkami i ziemniakami

Serwisy ogólnodostępne PAP