Szef BAŻ: Poczobut to jedna z najbardziej znaczących postaci wśród więźniów politycznych
Szef Białoruskiego Związku Dziennikarzy (BAŻ) Andrej Bastuniec powiedział PAP, że Andrzej Poczobut jest jedną z najbardziej wyrazistych i znaczących postaci wśród więźniów politycznych na Białorusi. Ocenił, że przetrzymując go, władze w Mińsku „podnoszą stawkę” w rozmowach, m.in. z Polską.
W środę, 25 marca mija pięć lat od zatrzymania Andrzeja Poczobuta, dziennikarza i działacza polskiej mniejszości na Białorusi, który został potem, w 2023 r., skazany na osiem lat kolonii karnej. Nie znalazł się w kolejnych grupach więźniów politycznych uwalnianych przez władze w Mińsku w wyniku rozmów białorusko-amerykańskich.
- Myślę, że w ocenie władz białoruskich jest on cennym aktywem do prowadzenia rozmów nie tylko z Amerykanami, ale i z Polską, z tego powodu podnoszą one stawkę i nadal trzymają go za kratami - powiedział szef BAŻ. Organizacja ta, uznana przez władze Białorusi za „ekstremistyczną”, działa obecnie na emigracji.
Nagroda Sacharowa
Bastuniec przypomniał, że w zeszłym roku Poczobut został laureatem Nagrody Sacharowa przyznawanej przez Parlament Europejski. - To pokazuje, że (...) nie tylko Polska wywiera wpływ na Białoruś, ale również Parlament Europejski. To znaczy, jest on faktycznie bardzo ważną postacią. Mam nadzieję, że to odegra pewną rolę, zarówno wysiłki państwa polskiego, państw europejskich, jak i społeczności międzynarodowej na rzecz Andrzeja Poczobuta - dodał szef BAŻ.
Wyraził przypuszczenie, iż na to, że Poczobut nie został dotąd wypuszczony na wolność, składają się dwa elementy. - Jeden jest czysto praktyczny – jest to targowanie się po to, by w odpowiedzi otrzymać za tak ważną postać możliwie najwięcej jakichś ustępstw, nie tylko od Ameryki, ale i Europy. Drugim elementem jest, być może, negatywny stosunek reżimu białoruskiego do Andrzeja z powodu jego odważnej postawy - powiedział Bastuniec.
Przyznał, że bardzo mało wiadomo jest na temat warunków, w jakich Poczobut jest więziony w kolonii karnej w Nowopołocku na północy kraju. - Informacje otrzymujemy z reguły dopiero po tym, gdy ludzie, czy też osoby, które wraz z nimi znajdują się w więzieniu, wychodzą na wolność. Dopiero wtedy możemy zweryfikować jakieś informacje. (...) Wiemy, że teraz znajduje się on w izolacji - wyjaśnił.
Na pytanie, czy wiadomo cokolwiek na temat stanu zdrowia Poczobuta, Bastuniec odparł, że nie może potwierdzić żadnych informacji. Jak mówił, pisano o tym, że Poczobut ma problemy ze zdrowiem, „co jest zupełnie naturalne, ponieważ jest on już pięć lat w zakładach karnym, a te na Białorusi w zasadzie pod wieloma względami często bywają bliskie warunkom przypominających tortury”.
Pytany o to, co wiadomo ogółem na temat warunków w kolonii karnej w Nowopołocku, zwrócił uwagę, że chodzi nie tylko o sam ten zakład. - Władze białoruskie od czasu do czasu pod zmyślonymi pretekstami przenoszą więźniów do karceru i tam sytuacja jest po prostu nie do zniesienia, ponieważ człowiek jest tam w małej celi, nie ma możliwości dostawania listów, nie może nawet leżeć w ciągu dnia. Są to bardzo trudne warunki, to jest więzienie w więzieniu - podkreślił szef BAŻ.
Andrej Bastuniec zna Poczobuta od wielu lat. Jeździł na jego procesy sądowe w latach 2011 i 2012, znali się również wcześniej. - Męstwo i niezłomność to jego główne cechy - powiedział, opisując jego charakter.
- Mam nadzieję, że w najbliższym czasie wyjdzie on na wolność, dlatego że jest to jedna z najbardziej wyrazistych, najbardziej znaczących postaci spośród więźniów politycznych, która pozostaje za kratami - powiedział szef BAŻ.
Anna Wróbel (PAP)
awl/ kar/ mhr/ know/