Biały Dom ogłosił „zwycięstwo”, lecz wiele szczegółów pozostaje niejasnych
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt ogłosiła we wtorek, że dwutygodniowe zawieszenie broni z Iranem stanowi „zwycięstwo Stanów Zjednoczonych”, a cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta. Wciąż jednak nie jest jasne, na co zgodziły się obie strony.
W opublikowanym wpisie na platformie X Leavitt oceniła, że ogłoszony w środę czasu środkowoeuropejskiego rozejm to „zwycięstwo Stanów Zjednoczonych, które stało się możliwe dzięki prezydentowi Donaldowi Trumpowi i naszemu niezwykłemu wojsku”. Leavitt podkreśliła, że Trump od początku szacował, że wojna potrwa 4–6 tygodni, a główne cele militarne zostały osiągnięte w ciągu 38 dni.
This is a victory for the United States that President Trump and our incredible military made happen.
From the very beginning of Operation Epic Fury, President Trump estimated this would be a 4-6 week operation.
Thanks to the unbelievable capabilities of our warriors, we have…— Karoline Leavitt (@PressSec) April 8, 2026
Rzeczniczka stwierdziła, że sukces militarny pozwolił prezydentowi USA na twarde negocjacje, które otworzyły drogę do rozwiązania dyplomatycznego i - w perspektywie - długotrwałego pokoju. Oświadczyła też, że prezydent USA doprowadził do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz.
Iran ogłasza „wielkie zwycięstwo"
Mimo ogłoszenia sukcesu, szczegóły ustaleń pozostają niejasne. Irańska Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego opublikowała oświadczenie, w którym stwierdziła, że Iran odniósł „wielkie zwycięstwo" i zmusił Stany Zjednoczone do przyjęcia irańskiego 10-punktowego planu. Według tego stanowiska USA miały zgodzić się w zasadzie na zniesienie wszystkich sankcji pierwotnych i wtórnych wobec Iranu oraz na wycofanie amerykańskich sił bojowych ze wszystkich baz w regionie. Iran miałby też zachować kontrolę nad cieśniną Ormuz, a Stany Zjednoczone miałyby zaakceptować irański program wzbogacania uranu.
Co istotne, w wersji 10-punktowego planu w języku perskim zawarto sformułowanie o „zgodzie na wzbogacanie" uranu, ale zapis ten nie znalazł się wersji dokumentu w języku angielskim. Różnica jest szczególnie istotna, bo zarówno Izrael, jak i Trump wielokrotnie podkreślali, że całkowite zakończenie irańskiego programu nuklearnego jest jednym z głównych celów wojny.
Trump zaprzecza oświadczeniom Rady Bezpieczeństwa Iranu
Amerykański prezydent nazwał oświadczenia Rady „oszustwem" i wyraził opinię jakoby dokument pochodził z fałszywego serwisu informacyjnego. Nakazał też zbadać sprawę, a od stacji CNN, która przekazała treść irańskiego dokumentu, zażądał natychmiastowego wycofania relacji wraz z przeprosinami. W odpowiedzi CNN oświadczyła, że uzyskała oświadczenie od irańskich oficjeli, a poza tym relacjonowały je irańskie media państwowe.
Trump powołał się na osobne, krótsze oświadczenie irańskiego ministra spraw zagranicznych Abbasa Aragcziego, w którym nie było mowy o zwycięstwie, a jedynie potwierdzenie, że bezpieczny transport przez cieśninę Ormuz „będzie możliwy przez dwa tygodnie w koordynacji z irańskimi siłami zbrojnymi i z uwzględnieniem ograniczeń technicznych”.
Choć zarówno Leavitt, jak i Trump przedstawiali otwarcie cieśniny jako fakt dokonany, szczegóły budzą wątpliwości. Prezydent USA żądał „pełnego, natychmiastowego i bezpiecznego otwarcia” szlaku wodnego, czemu zdaje się przeczyć oświadczenie Aragcziego. Ponadto, według AP zarówno Iran, jak i leżący po drugiej stronie Ormuzu Oman mają pobierać opłaty od statków przepływających przez cieśninę. Oświadczenie irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego mówi natomiast wprost o „kontynuacji kontroli Iranu nad cieśniną Ormuz”.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ piu/ ppa/