Trump: zgadzam się wstrzymać bombardowania i ataki na Iran na okres dwóch tygodni
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w środę, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz. Ocenił też, że negocjacje pokojowe z Iranem osiągnęły duży postęp.
„Na podstawie rozmów z premierem (Pakistanu - PAP) Shehbazem Sharifem i marszałkiem Asimem Munirem, w których zwrócili się do mnie z prośbą o wstrzymanie wysłania niszczycielskich sił do Iranu dziś wieczorem, pod warunkiem, że Islamska Republika Iranu zgodzi się na CAŁKOWITE, NATYCHMIASTOWE i BEZPIECZNE OTWARCIE Cieśniny Ormuz, zgadzam się zawiesić bombardowanie i ataki na Iran na okres dwóch tygodni” - napisał Trump na platformie Truth Social.
Dodał, że rozejm będzie „obustronny”, a powodem zgody z jego strony „jest duży postęp w rozmowach na temat długoterminowego POKOJU” z Iranem.
Biały Dom: Izrael również zgodził się wstrzymać bombardowania
Izrael również zgodził się na wstrzymanie bombardowań na dwa tygodnie - poinformował przedstawiciel Białego Domu cytowany przez telewizję CNN. Jak dotąd nie ma oficjalnego potwierdzenia ze strony izraelskich władz.
Do ogłoszenia zawieszenia broni doszło na niespełna 90 minut przed upływem ultimatum, które wyznaczył Iranowi prezydent USA, czyli godziną 2 czasu środkowoeuropejskiego w środę. Jeszcze we wtorek Trump zapowiadał, że „tej nocy zginie cała cywilizacja” i stwierdził, że choć tego nie chce, prawdopodobnie tak się stanie. Wcześniej groził zniszczeniem wszystkich mostów i elektrowni, jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie otworzy Ormuzu.
Odpowiedź Iranu. Co dalej z cieśniną Ormuz?
Cytowane przez Reutersa irańskie media państwowe pisały m.in. o „upokarzającym odwrocie” prezydenta USA oraz podkreśliły, że Teheran odniósł zwycięstwo, a jednocześnie wezwano społeczeństwo do jedności i czujności „do czasu ostatecznego sfinalizowania szczegółów wygranej”.
Reuters cytuje komunikat Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, która przekazała, że „trzyma palec na spuście, a jeśli wróg popełni najmniejszy błąd, odpowiemy na to z pełną siłą”.
Władze w Teheranie ogłosiły też, że w piątek 10 kwietnia w stolicy Pakistanu Islamabadzie rozpoczną się rokowania pokojowe między Iranem i USA. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała jedynie, że trwają rozmowy na ten temat, ale nie potwierdziła, by zapadły ostateczne ustalenia.
Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi potwierdził w oświadczeniu, że Iran wstrzyma na dwa tygodnie „operacje obronne”, a bezpieczna żegluga przez cieśninę Ormuz „będzie możliwa w koordynacji z siłami zbrojnymi Iranu i z odpowiednim uwzględnieniem ograniczeń technicznych”.
Negocjacje między USA a Iranem
W poniedziałek prezydent USA określał 10-punktową irańską kontrpropozycję, która była odpowiedzią Teheranu na 15-punktowy plan USA, jako „znaczącą, lecz niewystarczającą”. Obecnie stała się podstawą końcowego porozumienia. Iran z kolei zapowiadał wcześniej, że nie zezwoli na żeglugę przez Ormuz, dopóki nie zostanie zawarte pełny układ pokojowy.
Według m.in. „NYT” propozycja Teheranu ma zawierać pełne zniesienie sankcji nałożonych na Iran oraz zakładać, że kraj ten nie będzie musiał całkowicie pozbyć się materiału nuklearnego i zrezygnować z programu wzbogacania uranu.
Jak negocjacje wpłynęły na ceny ropy?
Tuż po oświadczeniu Trumpa w sprawie zawieszenia broni z Iranem ceny ropy naftowej uległy znacznej obniżce, wartość amerykańskiej West Texas Intermediate (WTI) spadła o ok. 13 proc., do poziomu poniżej 100 dol. (98 dol.) za baryłkę.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ piu/gn/kgr/