Bliscy Chucka Norrisa apelują do fanów, by nie wierzyli w fałszywe informacje powielane przez AI
Rodzina Chucka Norrisa za pośrednictwem instagramowego konta zmarłego niedawno gwiazdora zaapelowała do fanów, by nie wierzyli w nieprawdziwe informacje dotyczące okoliczności jego śmierci, które krążą w Internecie. To w głównej mierze generowane przez AI wiadomości, w których, jak przekonują, nie ma grama prawdy.
W czwartkowy poranek 19 marca w wieku 86 lat zmarł gwiazdor i ikona kina akcji lat 80., Chuck Norris. W oświadczeniu dotyczącym jego śmierci, rodzina aktora zapewniała, że Norris zmarł w otoczeniu najbliższych, jednak szczegóły dotyczące jego śmierci nie zostały podane do wiadomości. Bliscy aktora prosili o zrozumienie decyzji o tym, by ich nie ujawniać.
Wiadomo, że Norris przed śmiercią trafił do szpitala po interwencji służb medycznych na wyspie Kaua‘i. Jeszcze 10 marca w dniu swoich 86. urodzin, Norris zamieścił nagranie, w którym pokonuje przeciwnika i oznajmia, że się „nie starzeje tylko wchodzi na wyższy poziom”. Bycie w tak dobrej formie i śmierć kilka dni później wzbudziła ciekawość fanów, którzy chcieli poznać więcej szczegółów pomimo próśb bliskich aktora. Wkrótce w Internecie pojawiły się generowane przez AI informacje, w których podawano rzekome powody śmierci Norrisa.
Teraz na takie wiadomości reagują najbliżsi aktora, którzy apelują, by nie wierzyć w nic, co nie pochodzi od nich lub od oficjalnego przedstawiciela rodziny Norrisów. „Zdajemy sobie sprawę, że od czasu śmierci Chucka pojawiło się w Internecie wiele generowanych przez AI nagrań wideo i postów zawierających nieprawdziwe bądź wprowadzające w błąd informacje dotyczące szczegółów jego śmierci, stanu zdrowia oraz tego, kto był przy nim w ostatnich chwilach. Te informacje są całkowicie nieprawdziwe” – pisze rodzina Chucka Norrisa na Instagramie.
„Nieprawdą są wymyślone raporty na temat jego wcześniejszych medycznych problemów, jak również twierdzenia dotyczące relacji rodzinnych. Uprzejmie prosimy o to, aby nie wierzyć w nie i nie podawać ich dalej, chyba że pochodzą bezpośrednio od rodziny lub oficjalnego jej przedstawiciela. Dziękujemy za zrozumienie oraz za myśli i modlitwy za naszą rodzinę” – kończą bliscy gwiazdy „Zaginionego w akcji”. (PAP Life)
kal/moc/ grg/