O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Brytyjskie media przed półfinałem z Argentyną: mecz z podtekstami

Brytyjskie media przed meczem Anglii z Argentyną w półfinale mistrzostw świata dużo piszą o historii, ale przede wszystkim o historii futbolu. Zauważają z kolei, że dla rywali istotna jest historia polityczna. Na boisku spodziewają się zaciętej walki, w której ekipa „Trzech Lwów” może zwyciężyć.

Leo Messi i piłkarze reprezentacji Anglii. Fot. PAP/EPA/SHAWN THEW/PETER KLAUNZER
Leo Messi i piłkarze reprezentacji Anglii. Fot. PAP/EPA/SHAWN THEW/PETER KLAUNZER

„Czas na rewanż” - taki tytuł wybił na głównej stronie sekcji sportowej „Daily Mail”.

„Oto moment, by przejść do historii, po »ręce Boga« Maradony (golu strzelonym ręką podczas mundialu w 1986 – przyp. PAP) i czerwonej kartce Beckhama w 1998 roku" - zaznaczono.

Argentyna na razie bez błysku

Gazeta podkreśliła, że angielska reprezentacja tylko trzykrotnie dotarła do półfinału MŚ, gdy odbywały się w innym kraju.

„To mecz ich życia. I naszego także” - napisał wysłannik dziennika, który ocenił, że "to najważniejsze spotkanie reprezentacji od sześciu dekad".

Zdaniem wielu komentatorów Argentyna nie olśniewa w turnieju za oceanem, a ekipa angielska, trenowana przez Thomasa Tuchela, ma w środę duże szanse.

„Anglia ma narzędzia i trenera dające szanse, by wygrać. Jeśli spokój i chłodne głowy zwyciężą" - ocenia komentator „Timesa”.

Image
Przypuszczalne składy w meczu Anglia – Argentyna. Autor: Maciej Zieliński
Przypuszczalne składy w meczu Anglia – Argentyna. Autor: Maciej Zieliński

Jak dodano, nieprzypadkowo niemiecki selekcjoner próbuje studzić atmosferę.

„Przed poprzednimi meczami starał się swoimi wypowiedziami podgrzewać atmosferę i dodawać drużynie energii; tym razem najwyraźniej zależy mu na tym, by tonować nastroje” - podkreślono.

A jest co tonować, bo – jak napisał „Guardian” - spotkanie ma dodatkowe smaczki, szczególnie dla kibiców z Ameryki Południowej.

„Dla Anglików nie chodzi już o wojnę o Falklandy. A Argentyńczycy? Konflikt wciąż tkwi w ich pamięci, która przekazana została ustnie piłkarzom i trenerowi. Nie da się od niej uciec w mediach tradycyjnych i portalach społecznościowych” - zaznaczyła gazeta.

Chodzi o wojnę z 1982 roku o Falklandy czy też - jak nazywają ją Argentyńczycy - o Malwiny. Siły argentyńskie przypuściły szturm na odległe terytorium zamorskie, a po ponad dwóch miesiącach zostały odepchnięte przez brytyjską armię.

Kto drugim finalistą?

„Independent” ocenił, że w drużynie argentyńskiej panuje syndrom oblężonej twierdzy, który często pojawia się podczas wielkich turniejów. Tym razem jednak natężenie emocji jest większe.

„Ci, którzy są teraz w Argentynie mówią, że spora część kraju dostała na punkcie meczu histerii” - wspomniał dziennik.

Argentyna jest na tym mundialu drużyną najlepiej przygotowaną do walki. Nawet jeśli rywale przechytrzą ją taktycznie albo po prostu grają lepiej, a zdarzało się to już kilka razy, to wszyscy wiedzą, że potrafi sprowadzić mecz do walki, do próby charakterów” - nadmienił dziennik.

"Choć na logikę Anglia ma w składzie więcej klasowych graczy, to wszystko wskazuje, że czeka nas gorące spotkanie, podczas którego reguły logiki ulegną tymczasowemu zawieszeniu" - podsumowano.

Mecz Anglii z broniącą tytułu Argentyną w środę o godz. 21 czasu polskiego.

Z Londynu - Adam Dąbrowski (PAP)

ada/ pp/ ppa/

Zobacz także

  • Argentyńscy kibice (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/WILL OLIVER
    Argentyńscy kibice (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/WILL OLIVER
    Specjalnie dla PAP

    Kibice Argentyny z pewnymi ograniczeniami. Ekspertka: Malwiny to część tożsamości narodowej

  • Piłkarz reprezentacji Anglii Jude Bellingham został pierwszym od 40 lat i wyczynu Diego Maradony piłkarzem, który odnotował minimum dublet w dwóch kolejnych meczach fazy pucharowej MŚ. Fot. PAP/EPA/	RONALD WITTEK
    Piłkarz reprezentacji Anglii Jude Bellingham został pierwszym od 40 lat i wyczynu Diego Maradony piłkarzem, który odnotował minimum dublet w dwóch kolejnych meczach fazy pucharowej MŚ. Fot. PAP/EPA/ RONALD WITTEK

    Mundial 2026. Wieczorem półfinał Anglii z Argentyną

  • Reprezentacja Hiszpanii celebruje awans do finału MŚ. Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHER NEUNDORF
    Reprezentacja Hiszpanii celebruje awans do finału MŚ. Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHER NEUNDORF

    Jest pierwszy finalista mundialu. Dwa trafienia Hiszpanii zdecydowały

  • Piłkarz reprezentacji Francji Bradley Barcola. Fot. PAP/EPA/SARAH YENESEL
    Piłkarz reprezentacji Francji Bradley Barcola. Fot. PAP/EPA/SARAH YENESEL

    Francuskie media przed meczem z Hiszpanią: maksymalna rywalizacja i ogromne napięcie

Serwisy ogólnodostępne PAP