Ekspert: Ankara może odegrać rolę mediatora ws. Grenlandii
Turcja może odegrać rolę mediatora pomiędzy USA i Europą w obliczu napięć wokół Grenlandii – ocenił w opublikowanej w czwartek rozmowie z turecką agencją Anadolu Philip Gordon, ekspert amerykańskiego think tanku Brookings Institution.
Gordon ocenił, że przemówienie prezydenta USA Donalda Trumpa w Davos na temat Europy i UE było „dość agresywne” i „bardzo krytyczne”, ale pozostawiło przestrzeń do negocjacji, którą mogłaby wypełnić Ankara.
Jego zdaniem Turcja ma „ważny głos w obliczu napięć w stosunkach transatlantyckich”.
Przypomniał, że Ankara już teraz pełni rolę pomostu między Ukrainą a Rosją, jednocześnie dążąc do utrzymania dobrych relacji z Waszyngtonem. Dodał, że Trump często pozytywnie wypowiadał się o prezydencie Turcji Recepie Tayyipie Erdoganie.
Rozmówca Anadolu podkreślił, że oświadczenie Trumpa wykluczające użycie siły w celu zdobycia Grenlandii zostanie przyjęte z zadowoleniem przez europejskich przywódców.
„Przygotowywali odpowiedź na cła i sankcje Trumpa, które byłyby bardzo bolesne. Myślę, że teraz jest szansa na uniknięcie eskalacji, która byłaby szkodliwa dla obu stron” – stwierdził Gordon.
Prezydent USA wygłosił w środę ponad godzinne przemówienie, w którym oznajmił między innymi, że nie użyje siły, by pozyskać Grenlandię dla Stanów Zjednoczonych. Dodał jednak, że zwraca się o natychmiastowe negocjacje w sprawie statusu wyspy.
Tegoroczna, 56. edycja Światowego Forum Ekonomicznego w Davos odbywa się pod hasłem „Duch dialogu” i kończy w piątek. Organizowane od 1971 r. WEF to jeden z najbardziej prestiżowych szczytów gospodarczo-politycznych na świecie. Uczestniczą w nim liderzy polityczni, w tym prezydenci i premierzy, a także przedstawiciele świata biznesu, nauki i kultury.(PAP)
jbw/ piu/ sma/