O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Magdalena Sroka: pracujemy jeszcze nad częścią niejawną raportu komisji ds. Pegasusa, część jawna już gotowa

Raport końcowy z prac komisji ds. Pegasusa w części jawnej jest już gotowy; pracujemy jeszcze nad częścią niejawną - mówiła w Studiu PAP szefowa sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa Magdalena Sroka. Dodała, że będzie zawiadomienie do prokuratury o składaniu fałszywych zeznań.

Sroka została zapytana w środę w Studiu PAP o to, kiedy zostanie zaprezentowany końcowy raport z prac komisji śledczej ds. Pegasusa, której przewodzi. - W części jawnej raport mamy praktycznie gotowy, pracujemy jeszcze nad częścią niejawną tego raportu. Na tej końcówce staramy się, żeby jak najwięcej dokumentów odtajnić tak, by w części jawnej móc (...) zaprezentować jak najwięcej szczegółów dotyczących funkcjonowania systemu Pegasus - powiedziała posłanka PSL.

Jak dodała, komisja równocześnie pracuje nad zawiadomieniami do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez niektórych jej świadków.

 Będzie zawiadomienie o składaniu fałszywych zeznań, ale to już zostawię na sam koniec,  tak, by zaprezentować państwu (mediom - PAP)w tej całości, również z raportem, kolejne wnioski do prokuratury

Magdalena Sroka

Dopytywana, czy poznamy szczegóły raportu jeszcze przed wakacjami, Sroka odparła, że chciałaby, żeby tak było. - My na pewno (do tego czasu - PAP) skończymy prace, ale czy termin posiedzenia Sejmu, na którym raport zostanie zaprezentowany, będzie wyznaczony przed wakacjami czy po wakacjach, ciężko jest mi powiedzieć, bo to już jest decyzja pana marszałka - zaznaczyła Sroka.

Dodała, że z pewnością przed wakacjami raport ten zostanie złożony.

Tak, jak mówiłam w części jawnej jest on już przygotowany, a teraz doszlifowujemy tą część niejawną

Magdalena Sroka

Sroka podkreśliła, że raport na pewno będzie obszerny, ponieważ komisja podeszła „bardzo szeroko do kwestii Pegasusa”. - Będziemy przedstawiać kwestie finansowania i tego, że sfinansowano zakup Pegasusa niezgodnie z prawem. Zajmiemy się brakiem akredytacji, ponieważ system, mimo że powinien być akredytowany, nie został akredytowany, co za tym idzie (...) materiały pozyskiwane przy okazji stosowania Pegasusa mogły trafiać do obcego wywiadu. I to jest narażenie na niebezpieczeństwo zarówno polskich służb, jak i osób, wobec których system ten był stosowany - powiedziała szefowa komisji śledczej.

Image
Zbigniew Ziobro. Autor: Mateusz Krymski
Zbigniew Ziobro. Autor: Mateusz Krymski

Proszona o podsumowanie dwóch lat prac komisji Sroka oceniła, że nie były one łatwe. - To była komisja, w której musieliśmy zmierzyć się z politykami Prawa i Sprawiedliwości albo z osobami mocno z nimi zaprzyjaźnionymi (...).  Postawa tych osób, które odmawiały stawiennictwa, pokazuje, że to była pewna grupa osób, która próbowała sterować państwem. Próbowała zawłaszczać instytucje tak, żeby wykorzystywać je na użytek polityczny - zaznaczyła Sroka.

Komisja śledcza ds. Pegasusa bada legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz. Według przekazanych dotąd informacji, m.in. przez NIK, Pegasusa zakupiono jesienią 2017 r. dla CBA ze środków w zasadniczej części (25 mln zł) z Funduszu Sprawiedliwości.

Pegasus to system, który został utworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów. (PAP)

Sroka została też zapytana w Studiu PAP o to, czy spodziewała się, że Zbigniew Ziobro po zmianie władzy na Węgrzech na miejsce dalszego pobytu wybierze Stany Zjednoczone.

Od początku, patrząc na Zbigniewa Ziobro, od pierwszego wezwania jego przed komisję śledczą, widziałam, że ma duży problem, żeby zderzyć się z faktami. Myślę, że strach kierował Zbigniewem Ziobro, wziął na serio słowa nowego premiera Węgier Petera Magyara i uciekł z Węgier. Kierunek Stany Zjednoczone jest pewnym zaskoczeniem, tym bardziej że słowa ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego w pewnym momencie uspokajały, ponieważ ze strony amerykańskiej było zapewnienie, że to nie jest im na rękę, nawet żeby przyjmować tego typu osoby 

Magdalena Sroka

- Jak to się wydarzyło? Tu jest dużo pytań i myślę, że duże zadanie dla prokuratury. Jedynym takim kamyczkiem do ogródka, który bym wrzuciła, to jest to, że sądy mogły wcześniej wydać Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) albo decyzje odnośnie wniosku prokuratury, tak, żeby nie ułatwiać tej sprawy(...). Może trzeba było to troszeczkę inaczej pokierować, ale to są zawsze decyzje już indywidualne prokuratorów, którzy zajmują się takimi sprawami. Może nie warto było występować o tymczasowe aresztowanie. Może wystarczyło wezwać i przesłuchać Zbigniewa Ziobro i postawić mu zarzuty - dodała szefowa komisji ds. Pegasusa.

Były minister sprawiedliwości, poseł PiS Zbigniew Ziobro poinformował w niedzielę, że jest w Stanach Zjednoczonych. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech. Ziobro jest, wraz z b. wiceszefem MS, posłem PiS Marcinem Romanowskim, podejrzanym w prowadzonym w Prokuraturze Krajowej śledztwie ws. Funduszu Sprawiedliwości.

Prokuratura zarzuca Ziobrze m.in., że jako szef MS kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. W ubiegłym roku polskie władze unieważniły mu paszporty - zarówno zwykły jak i dyplomatyczny.

Ziobro najpierw przebywał na Węgrzech, gdzie za rządów Viktora Orban otrzymał ochronę międzynarodową. W ostatnią sobotę na premiera Węgier zaprzysiężony został Peter Magyar, który w już podczas kampanii wyborczej mówił, że jeśli jego ugrupowanie wygra wybory, a dwaj politycy PiS będą nadal przebywać na Węgrzech, dojdzie do ich ekstradycji.

Rozmawiała Edyta Roś (PAP)

ero/ ugw/ kgr/

Zobacz także

  • Katarzyny Szaran, z departamentu zajmującego się w MSZ dezinformacją. Fot. PAP
    Katarzyny Szaran, z departamentu zajmującego się w MSZ dezinformacją. Fot. PAP

    Katarzyna Szaran (MSZ): określenie „polskie obozy koncentracyjne” zostało wyeliminowane praktycznie do zera

  • Piotr Małachowski. Fot. PAP/Piotr Nowak
    Piotr Małachowski. Fot. PAP/Piotr Nowak

    Piotr Małachowski: mamy dziś reprezentację zdolną do sukcesów na ME

  • Jacek Braciak. Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Jacek Braciak. Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Jacek Braciak: cenię Marka Modzelewskiego za odwagę i bezkompromisowość

  • Dr Agnieszka Bryc. Fot. PAP/Szymon Pulcyn
    Dr Agnieszka Bryc. Fot. PAP/Szymon Pulcyn

    Dr Bryc: jesteśmy w momencie rewizji porządku międzynarodowego 

Serwisy ogólnodostępne PAP