Grzegorz Piątek: w modernistycznej Gdyni można poczuć ducha i atmosferę epoki
W modernistycznej Gdyni można naprawdę poczuć ducha i atmosferę epoki. Nie są to pojedyncze budynki, ale spójna przestrzeń miejska opowiadająca o historii, konkretnym momencie dziejowym - powiedział PAP architekt, krytyk i historyk architektury Grzegorz Piątek.
Modernistyczne Centrum Gdyni zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Decyzję podjęto w poniedziałek podczas 48. sesji komitetu w południowokoreańskim Pusanie. To osiemnasty polski obiekt, który został w ten sposób uhonorowany.
- Ten wpis ma przede wszystkim znaczenie promocyjno-prestiżowe, to symboliczne dostrzeżenie przez świat polskiej architektury. Obecność na liście UNESCO sprawia, że tymi miejscami może się zainteresować więcej osób ze świata - powiedział PAP architekt, krytyk i historyk architektury Grzegorz Piątek, autor książki „Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939”.
Piątek zwrócił również uwagę, że wpis nie docenia wyłącznie jakości architektury, ponieważ dotyczy on całego gdyńskiego Śródmieścia. – Te budynki są przecież różnej jakości, można wręcz powiedzieć, że sporo z nich jest po prostu przeciętnych. Wpis na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO to przede wszystkim docenienie zarówno poszczególnych budynków, jak i całej historii, która się za nimi kryje. To jest świadectwo epoki – wyjaśnił.
Wskazał, że podobnym przykładem docenienia modernistycznej architektury okresu międzywojennego jest wpis litewskiego Kowna z 2023 r. – Miasto w dwudziestoleciu było stolicą Litwy, ponieważ Wilno zostało przejęte przez Polskę. Kowno nie powstało jak Gdynia z wsi, ponieważ już wcześniej było miastem, choć prowincjonalnym, ale podobieństwo polega na tym, że splot historycznych okoliczności podniósł jego status i powstało w nim wiele modernistycznych gmachów państwowych oraz kamienic – przypomniał.
Piątek wyznał, że w Gdyni urzekł go przede wszystkim duży, spójny zespół architektoniczny z okresu międzywojennego. – W Gdyni można naprawdę poczuć ducha i atmosferę tej epoki. I to nie są jakieś pojedyncze rodzynki, ale spójna przestrzeń miejska opowiadająca o historii, konkretnym momencie dziejowym – powiedział.
Zaznaczył, że nie chodzi zatem tylko i wyłącznie o sam styl. – Oczywiście jest w Gdyni kilka imponujących kamienic na czele z Bankowcem czy biurowcem ZUS. Nie chodzi w tym wszystkim jednak o pojedyncze wybitne obiekty, ale o całą przestrzeń i historię – podsumował.
Gdynia ubiegała się o status UNESCO po raz kolejny, po tym jak w czerwcu 2025 r. otrzymała rekomendację typu „referral”. Oznaczało to odesłanie wniosku do uzupełnienia. Zastrzeżenia dotyczyły m.in. doprecyzowania granic strefy buforowej oraz wdrożenia mechanizmów oceny wpływu inwestycji na dziedzictwo.
Wpis na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, to efekt łącznie ponad 20 lat starań i prac nad tym, aby chronić i promować najcenniejszą gdyńską architekturę. „Przez ostatnie dwie dekady miejscy urzędnicy między innymi zwiększyli ochronę konserwatorską, powołali Miejskiego Konserwatora Zabytków, prowadzili i wspierali liczne badania naukowe oraz współpracowali zarówno z mieszkańcami, jak i z innymi organami” - podano na stronie magistratu.
Od 2007 r. układ urbanistyczny Śródmieścia znalazł się w rejestrze zabytków, a od 2015 roku zyskał też status Pomnika Historii – tak narodziła się realna ambicja, aby miasto znalazło się także na prestiżowej, międzynarodowej liście prowadzonej przez UNESCO. Cel osiągnięto w roku obchodów 100-lecia miasta.
Polska posiada obecnie 18 wpisanych na listę obiektów, z czego 16 ma charakter kulturowy, a dwa – przyrodniczy. Są wśród nich m.in. historyczne centrum Warszawy, średniowieczne miasto w Toruniu oraz zamek w Malborku. (PAP)
akr/ dki/ grg/