Hamas ma nowego przywódcę. Jest zwolennikiem ścisłego sojuszu z Iranem
Nowym szefem biura politycznego Hamasu został Chalil al-Hajja, faktyczny przywódca tego ugrupowania w Strefie Gazy, zwolennik ścisłego sojuszu z Iranem i dawny bliski współpracownik Jahji Sinwara - przekazała w poniedziałkowym oświadczeniu terrorystyczna organizacja.
- Został wybrany zdecydowaną większością głosów – powiedział agencji AFP wysoki rangą urzędnik Hamasu, dodając, że al-Hajja oficjalnie obejmie urząd w przyszłym tygodniu. Rozmówca agencji dodał, że biuro polityczne organizacji spotka się w Stambule w najbliższych dniach, by rozpocząć restrukturyzację kierownictwa Hamasu.
Głównym rywalem był al-Hajji był Chalid Maszal, kierujący zagranicznymi działaniami Hamasu. Reprezentował bardziej niezależne stanowisko wobec Teheranu, opowiadając się za silniejszymi więziami z Katarem i Turcją - przekazał portal Ynet News.
Zdaniem ekspertów portalu, wybór al-Hajji oznacza, że ośrodek władzy Hamasu pozostanie w Strefie Gazy. Wysoko postawieni przedstawiciele ugrupowania na Zachodnim Brzegu częściej wspierali Maszala. Gdyby wygrał, administracyjne i polityczne centrum organizacji znalazłoby się poza Strefą Gazy. Natomiast dowództwo wojskowe Hamasu zarówno w Strefie Gazy, jak i na Zachodnim Brzegu sprzyjało wyborowi Al-Hajji.
Hamas organizuje wybory co cztery lata jednak po śmierci Sinwara w październiku 2024 ugrupowanie powołało pięcioosobową tymczasową radę przywódczą, w której skład weszli m.in. przywódcy trzech regionalnych oddziałów Hamasu: w Strefie Gazy, na Zachodnim Brzegu i za granicą, a także sekretarz biura politycznego. Oczekuje się, że po wybraniu stałego szefa biura politycznego Hamas powróci do swojej tradycyjnej struktury przywódczej i natychmiast rozwiąże tymczasową pięcioosobową radę.
Nowy przywódca będzie musiał stawić czoła szeregowi bezprecedensowych wyzwań, m.in. przyszłości negocjacji z Izraelem, a także zarządzanie stosunkami z Iranem, zwłaszcza w kontekście wojny i jej wpływu na finansowanie Hamasu przez Iran i dostawy broni z Teheranu.
W styczniu 2025 roku al-Hajja nazwał atak z 7 października „historyczną chwilą”, „osiągnięciem militarnym” i „przekazywanym z pokolenia na pokolenia powodem do dumy”. (PAP)
os/ kj/ sma/