Hamas postawił warunki. Chce włączyć 10 tys. policjantów do nowej administracji Strefy Gazy
Hamas dąży do włączenia 10 tys. swoich policjantów do nowej, wspieranej przez USA palestyńskiej administracji Gazy - przekazała we wtorek agencja Reutera przewidując, że żądanie prawdopodobnie spotka się ze sprzeciwem Izraela.
Islamistyczna grupa Hamas kontroluje obecnie niespełna połowę Strefy. Zgodnie z porozumieniem o zawieszeniu broni, wynegocjowanym przez prezydenta USA Donalda Trumpa dalsze wycofywanie się sił izraelskich wymaga demilitaryzacji ugrupowań palestyńskich.
20-punktowy plan zakończenia wojny, rozpoczętej atakiem terrorystycznej organizacji Hamas na Izrael w październiku 2023 r. zakłada, że podczas drugiej fazy władzę w Strefie miałby przejąć Narodowy Komitet Zarządzania Strefą Gazy (NCAG), palestyński organ technokratyczny. Zgodnie z projektem ciało to miało wykluczać Hamas.
Kontrolowane przez Hamas władze Gazy w skierowanym do 40 tys. pracowników liście wezwały do współpracy z Komitetem, zapewniając jednocześnie, że trwają prace nad włączeniem ich do nowego rządu. Współpraca ta obejmowałaby około 10 tys. funkcjonariuszy policji kontrolowanej przez Hamas, podały cztery źródła zaznajomione ze sprawą. Agencja podkreśliła, że wcześniej Hamas nie wysuwał tego żądania.
Nie jest na razie jasne, czy Izrael, który stanowczo odrzuca jakikolwiek udział Hamasu w przyszłych władzach Strefy Gazy, zgodzi się na włączenie pracowników cywilnych i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa do administracji - stwierdziła agencja.
Rzecznik Hamasu, Hazem Kassem, powiedział Reutersowi, że grupa jest gotowa przekazać władzę 15-osobowemu NCAG. - Jesteśmy przekonani, że będzie on działać w oparciu o wykwalifikowany personel i nie będzie dyskryminować nikogo, kto pracował w poprzednim okresie – powiedział Kassem. Zdaniem agencji powołującej się na cztery źródła, Hamas jest otwarty na restrukturyzację ministerstw przez Komitet i przeniesienie niektórych pracowników na emeryturę. Jednak masowe zwolnienia grożą chaosem, podały źródła.
Hamas ma nadal szacowany na setki sztuk arsenał rakiet oraz tysiące sztuk broni palnej - w tym strzelby i karabiny. Palestyński urzędnik bliski rozmowom rozbrojeniowym poinformował, że Stany Zjednoczone zwróciły się do Hamasu z prośbą o zbadanie potencjalnych mechanizmów rozbrojeniowych z udziałem takich stron jak Izrael, Katar, Egipt i Turcja.
Zgodnie z zasadami demilitaryzacji Strefy Gazy, ustalonymi przez USA, na NCAG spoczywałby obowiązek rozbrojenia palestyńskich ugrupowań. Proces ten miałby być nadzorowany i weryfikowany, co umożliwiłoby stopniowe wycofanie się armii izraelskiej - podkreślił dziennik „Jerusalem Post”. Docelowo broń miałaby pozostać tylko w rękach uprawnionych przez NCAG osób. Tunele, warsztaty wytwarzające broń oraz infrastruktura wojskowa miałyby zostać kompleksowo zniszczone. Broń osobista miałaby zaś być rejestrowana i wycofywana z użytku sektor po sektorze.
Odbudowa zniszczonej wojną Strefy byłaby kontynuowana tylko w sektorach, w których rozbrojenie zostało zakończone - podkreślił dziennik.
Zgodnie z tymi zasadami, NCAG byłby początkowym organem zarządzającym, a po przeprowadzeniu reform uprawnienia te miałyby zostać przekazane Autonomii Palestyńskiej.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył podczas poniedziałkowego wystąpienia w Knesecie że kolejną fazą porozumienia o zawieszeniu broni nie jest rekonstrukcja, ale demilitaryzacja i rozbrojenie Hamasu. (PAP)
os/ adj/ sma/